Przejdź do treści
Za darmo, bez reklam i opłat.Poznaj misję
Odkryjbiblie.pl
Zbawienie i wiara

Usynowienie — Rzymian 8,15 i „Duch przybrania za synów”

Paweł mówi o Duchu usynowienia i jednocześnie o usynowieniu, na które dopiero czekamy. Skąd bierze ten termin i jak ma się on do synostwa Izraela w Tanach.

Kamil Sasuła
1 sierpnia 2026 · 5 min czytania
Usynowienie — Rzymian 8,15 i „Duch przybrania za synów”
Wielkość pisma
Wielkość pisma: 100%

W ósmym rozdziale Listu do Rzymian Paweł dwa razy używa tego samego słowa i za każdym razem w innym czasie. Raz mówi o czymś już otrzymanym, dziewięć wersetów dalej o czymś, czego jeszcze oczekujemy. Napięcie nie jest przeoczeniem — jest w samym tekście i nie da się go usunąć wyborem jednego z dwóch zdań.

Wszyscy bowiem ci, którzy są prowadzeni przez Ducha Bożego, są synami Bożymi. Gdyż nie otrzymaliście ducha niewoli, aby znowu się bać, ale otrzymaliście Ducha usynowienia, przez którego wołamy: Abba, Ojcze! Ten to Duch poświadcza naszemu duchowi, że jesteśmy dziećmi Bożymi. A jeśli dziećmi, to i dziedzicami, dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa, jeśli tylko z nim cierpimy, abyśmy też z nim byli uwielbieni.

Rz 8,14-17

A nie tylko ono, ale i my, którzy mamy pierwsze plony Ducha, i my sami w sobie wzdychamy, oczekując usynowienia, odkupienia naszego ciała.

Rz 8,23

Skąd Paweł bierze to słowo

Grecki termin oznacza dosłownie ustanowienie kogoś synem i w świecie, do którego pisał Paweł, opisywał znaną procedurę prawną. Przyjęty w ten sposób syn wchodził w pełnię praw dziedzica, a dawne zobowiązania przestawały go dotyczyć. Ta warstwa znaczeniowa dobrze tłumaczy, dlaczego obok usynowienia od razu pojawia się dziedziczenie, i dlaczego Paweł przeciwstawia je duchowi niewoli.

Lecz gdy nadeszła pełnia czasu, Bóg posłał swego Syna, zrodzonego z kobiety, zrodzonego pod prawem; Aby wykupił tych, którzy byli pod prawem, abyśmy dostąpili usynowienia. A ponieważ jesteście synami, Bóg posłał do waszych serc Ducha swego Syna, wołającego: Abba, Ojcze! Tak więc już nie jesteś sługą, ale synem, a jeśli synem, to i dziedzicem Bożym przez Chrystusa.

Ga 4,4-7

W Liście do Galatów układ jest ten sam: najpierw wykupienie, potem status syna, a dopiero z niego dziedzictwo. Kolejność jest istotna, bo wyklucza czytanie, w którym synostwo jest nagrodą za coś. Efezjan cofa całą sprawę jeszcze dalej.

Jak nas wybrał w nim przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nienaganni przed jego obliczem w miłości. Przeznaczył nas dla siebie, ku usynowieniu przez Jezusa Chrystusa, według upodobania swojej woli;

Ef 1,4-5

Dwa różne języki o tym samym

Jan opisuje to samo zupełnie inaczej — nie przez adopcję, lecz przez narodzenie. To nie jest drobna różnica stylistyczna: adoptowany syn ma prawa, urodzony ma pochodzenie.

Lecz wszystkim tym, którzy go przyjęli, dał moc, aby się stali synami Bożymi, to jest tym, którzy wierzą w jego imię; Którzy są narodzeni nie z krwi ani z woli ciała, ani z woli mężczyzny, ale z Boga.

J 1,12-13

Patrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec, że zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi. Dlatego świat nas nie zna, bo jego nie zna. Umiłowani, teraz jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie objawiło, czym będziemy. Wiemy jednak, że gdy on się objawi, będziemy podobni do niego, gdyż ujrzymy go takim, jakim jest.

1 J 3,1-2

Jan robi przy tym rzecz, którą warto zauważyć: mówi, kim jesteśmy teraz, i od razu dodaje, że przyszła postać tego stanu jeszcze się nie objawiła. To dokładnie ta sama dwuczasowość, którą Paweł wyraża przez oczekiwanie na usynowienie.

Jeśli znosicie karanie, Bóg obchodzi się z wami jak z synami. Jaki to bowiem syn, którego ojciec nie karze? A jeśli jesteście bez karania, którego wszyscy są uczestnikami, wtedy jesteście bękartami, a nie synami.

Hbr 12,7-8

Hebrajczyków dokładają kryterium, które w tym obrazie jest niewygodne, ale należy do niego: karcenie jest tu podane jako znak synostwa, a jego brak jako znak przeciwny. Zdanie to bywa nadużywane do tłumaczenia dowolnego cierpienia, warto więc zauważyć, o czym mówi, a o czym nie. Autor pisze o wychowaniu przez ojca, a nie o wyjaśnianiu przyczyn poszczególnych nieszczęść, i nie podaje żadnego sposobu, by z konkretnej trudności wnioskować o Bożym zamiarze wobec kogoś.

Czego termin rzymski nie tłumaczy

Odczytanie oparte wyłącznie na prawie rzymskim ma słabe miejsce: język synostwa istniał w Tanach na długo wcześniej i nie potrzebował greckiej procedury.

I powiesz do faraona: Tak mówi Pan: Izrael jest moim synem, moim pierworodnym.

Wj 4,22

Jesteście dziećmi Pana, swojego Boga. Nie będziecie się kaleczyć ani robić łysiny między swymi oczyma po umarłym;

Pwt 14,1

Jednak liczba synów Izraela będzie jak piasek morski, którego nie można zmierzyć ani zliczyć. I stanie się, że w miejscu, gdzie im mówiono: Nie jesteście moim ludem, będzie się do nich mówić: Wy jesteście synami Boga żywego.

Oz 1,10

Izrael jest nazwany synem pierworodnym już przy wyjściu z Egiptu, a Ozeasz zapowiada przywrócenie tego tytułu tym, którym go odmówiono. Sam Paweł to potwierdza, wymieniając usynowienie wśród rzeczy, które do Izraela należą — i używa przy tym czasu teraźniejszego.

Są to Izraelici, do których należy usynowienie, chwała, przymierza, nadanie prawa, służba Boża i obietnice;

Rz 9,4

Mówię więc: Dopóki dziedzic jest dzieckiem, niczym się nie różni od sługi, chociaż jest panem wszystkiego. Lecz jest poddany opiekunom i zarządcom aż do czasu wyznaczonego przez ojca. Podobnie i my, gdy byliśmy dziećmi, byliśmy w niewoli żywiołów tego świata.

Ga 4,1-3

Ostatni fragment komplikuje rzecz jeszcze inaczej. Paweł mówi w nim o dziedzicu, który przez pewien czas niczym nie różni się od sługi, choć jest panem wszystkiego. Status i doświadczenie mogą się więc rozchodzić, a to podważa proste utożsamienie usynowienia z odczuwaną pewnością. Czytelnik może uznać, że Paweł opisuje jedną rzecz w dwóch etapach, albo że greckie słowo pełni u niego rolę mostu między dwoma porządkami. Żadnej z tych odpowiedzi tekst nie podaje wprost.

Czego nie wiemy

Nie wiemy, ile z rzymskiej procedury Paweł zamierzał przenieść, a ile jest naszym domysłem — nigdzie jej nie opisuje ani do niej nie odsyła. Nie wiemy, jak usynowienie należące do Izraela ma się do usynowienia z Rzymian 8: czy to ta sama rzecz rozszerzona, czy dwie różne. Nie wiemy, na czym polega poświadczenie Ducha ani jak odróżnić je od własnego przekonania, bo tekst mówi o fakcie, nie o sposobie rozpoznania. Wiemy natomiast, co ten obraz wyklucza: skoro synostwo poprzedza dziedzictwo, nie jest zapłatą za nic, a skoro pełnia jest przedmiotem oczekiwania, nikt nie ma jej jeszcze w rękach.

Zobacz też: Tanach · Paweł — znaczenie imienia · Ozeasz — znaczenie imienia

AUTOR

Kamil Sasuła

Kamil Sasuła — badacz i pasjonat Pisma Świętego, twórca serwisu Odkryjbiblie.pl. Od lat zgłębia Biblię u samego źródła: hebrajskie i greckie znaczenia słów, kontekst historyczny oraz odkrycia archeologiczne potwierdzające karty Pisma.

Wszystkie wpisy autora