Gaon (גָּאוֹן, H1347) występuje czterdzieści siedem razy i należy do słów, które łamią odruch dzielenia świata na dobre i złe wyrazy. Opisuje wywyższenie, wzniesienie się ponad. U człowieka jest zarzutem, u Boga chwałą — i jest to ten sam rzeczownik, nie dwa podobne.
Gaon jako zarzut
Pycha poprzedza zgubę, a wyniosły duch – upadek.
Prz 16,18
To najbardziej znane zdanie z tym słowem. Pycha poprzedza zgubę i jest tu wystawiona jako mechanizm, nie jako opinia o czyimś charakterze: wywyższenie się kończy upadkiem, bo tak działa.
Złamię pychę waszej potęgi i niebo nad wami uczynię jak z żelaza, a waszą ziemię jak z miedzi;
Kpł 26,19
W dniu twojej pychy bowiem nie było mowy w twoich ustach o twojej siostrze Sodomie;
Ez 16,56
Pan bowiem odwrócił pychę Jakuba jak pychę Izraela, gdyż złupili ich grabieżcy i zniszczyli ich latorośle.
Na 2,2
W trzech różnych księgach UBG używa tego samego polskiego słowa, więc wygląda to spójnie. Warto jednak wiedzieć, że interlinia w wersecie z Nahuma oddaje ten sam wyraz jako majestat. Zdanie o odwróceniu pychy Jakuba można więc czytać dwojako: jako zapowiedź ukrócenia zarozumiałości albo jako zapowiedź przywrócenia chwały. Przekłady dzielą się tu do dziś, a różnica jest zasadnicza.
Gaon jako chwała
Po niej huczy grzmot, grzmi głosem swojego majestatu, i nie powstrzymuje ich, gdy słychać jego głos.
Hi 37,4
A w wielkości twego majestatu powaliłeś swoich przeciwników. Zesłałeś swój gniew, który pożarł ich jak słomę.
Wj 15,7
W obu miejscach ten sam rzeczownik opisuje Boga i w obu UBG sięga po majestat. Grzmot jest głosem Jego gaon; wybawienie z Egiptu dzieje się w wielkości Jego gaon. Nic tu nie sugeruje nagany — przeciwnie, jest to podstawa do zaufania.
W ten dzień latorośl Pana będzie piękna i chwalebna, a owoc ziemi wyborny i wspaniały dla ocalałych spośród Izraela.
Iz 4,2
Tutaj z kolei polski przekład wybiera wspaniałość. Ten sam wyraz w ciągu kilku wersetów potrafi więc być pychą, majestatem i wspaniałością, zależnie od tego, kogo dotyczy.
Dlaczego jedno słowo
Wyjaśnienie nie leży w etymologii, tylko w logice tekstu. Wywyższenie samo w sobie nie jest w Piśmie ani dobre, ani złe — liczy się, czy odpowiada rzeczywistości. Bóg jest wysoko, więc opis Jego wysokości jest prawdziwy. Człowiek, który zajmuje to miejsce, opisuje siebie fałszywie i dlatego spada. Hebrajski nie potrzebuje dwóch słów, bo różnica nie tkwi w postawie, tylko w tym, kto ją zajmuje.
Ta sama logika działa w rodzinie pokrewnych wyrazów: rzeczownik żeński z tego rdzenia, występujący dziewiętnaście razy, i przymiotnik używany dziewięć razy zachowują to napięcie, choć częściej stoją po stronie zarzutu.
Co gubi polski przekład
Gubi się napięcie, które Pismo buduje świadomie. Kiedy o człowieku czytamy pycha, a o Bogu majestat, wygląda to na dwa niezależne pojęcia i cała gra znika. Tymczasem prorocy sięgają po nią celowo: opisują ludzką wyniosłość tym samym słowem, którym opisują chwałę Boga, żeby pokazać, że człowiek zajmuje nie swoje miejsce.
Gubi się też trudność wersetu z Nahuma. Polski czytelnik dostaje gotowe rozstrzygnięcie, choć hebrajski go nie daje. To nie jest zarzut wobec tłumacza — przekład musi wybrać. To jest powód, żeby przy takich zdaniach nie budować pewnych siebie wykładów.
Czego nie wiemy
Nie mamy pewności, czy hebrajski odróżniał odcienie tego słowa jakąś regułą, czy rozstrzygał je wyłącznie kontekst. Nie da się też ustalić, czy w wersecie z Nahuma prorok gra dwuznacznością celowo. Tekst dopuszcza obie lektury i żadna nie ma przewagi wynikającej z gramatyki.
Osobnym pytaniem jest wyrażenie opisujące brzegi Jordanu, w którym stoi ten sam rzeczownik. Zachariasz mówi o nim tak:
Słychać głos narzekania pasterzy, bo ich wspaniałość została zburzona; słychać głos ryku lwiąt, bo pycha Jordanu jest zburzona.
Za 11,3
W jednym wersecie UBG używa dwóch słów: wspaniałość i pycha. U Jeremiasza to samo wyrażenie zostaje oddane jako wezbranie Jordanu, a interlinia glosuje je jako gęstwinę. Czy chodzi o zarośla, o wysoką wodę, czy o wyniosłość rzeki — nie wiadomo, i przekłady różnią się tu od wieków. Jeśli to jedno pole znaczeniowe, obraz jest prosty: coś, co wzbija się ponad otoczenie. Jeśli nie, mamy kolejny wyraz o zbieżnym brzmieniu.
Warto też zauważyć, czego z tego słowa nie da się wyprowadzić. Nie wynika z niego, że wszelkie poczucie własnej wartości jest w Piśmie potępione, ani że każda wielkość przypisana człowiekowi jest uzurpacją. Wynika tylko tyle, że hebrajski nazywa wywyższenie jednym słowem i pozostawia kontekstowi ocenę, czy jest ono na miejscu.







