Ἐπιθυμία pojawia się w Nowym Testamencie trzydzieści osiem razy i w polskich przekładach niemal zawsze niesie wyrok. Pożądliwość, żądza, namiętność — to są słowa, które w polszczyźnie same z siebie oznaczają coś złego. Grecki rzeczownik takiego wyroku nie zawiera. Oznacza mocne, skierowane na coś pragnienie i dopiero z kontekstu wiadomo, czy jest dobre, czy złe.
Dowód z samego tekstu
Najkrótszy dowód leży w tym, że Paweł musi do tego rzeczownika dodawać przymiotnik. Gdyby słowo znaczyło już „zła żądza”, dopowiadanie byłoby zbędne.
Umartwiajcie więc wasze członki, które są na ziemi: nierząd, nieczystość, namiętność, złe żądze i chciwość, która jest bałwochwalstwem;
Kol 3,5
Drugi dowód jest jeszcze mocniejszy, bo dotyczy samego Jeszui. Przed ostatnią Paschą mówi zdanie, w którym stoi ten sam rzeczownik, wzmocniony pokrewnym czasownikiem — konstrukcja znana z hebrajskiego, oddająca natężenie.
I powiedział do nich: Gorąco pragnąłem zjeść tę Paschę z wami, zanim będę cierpiał.
Łk 22,15
UBG oddaje to przez „gorąco pragnąłem”. Rzeczownik znika w przysłówku. Polski czytelnik nie ma szansy zauważyć, że pragnienie Jeszui i mechanizm z Listu Jakuba nazwane są jednym wyrazem.
Lecz każdy jest kuszony przez własną pożądliwość, która go pociąga i nęci.
Jk 1,14
Ile masek nosi jedno słowo
W UBG ten sam rzeczownik występuje jako: żądze, pożądliwość, pożądanie, namiętności, pragnienie — a bywa też rozpuszczony w czasowniku albo w przysłówku. Paweł mówi o odejściu do Mesjasza i UBG zapisuje to jako zwykłe „chcę”, choć w grece stoi rzeczownik.
Jedno i drugie bowiem mnie naciska: chcę odejść i być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze;
Flp 1,23
Do Tesaloniczan pisze o tęsknocie za nimi i tu polszczyzna wybiera pragnienie — słowo neutralne.
My zaś, bracia, rozłączeni z wami na krótko ciałem, ale nie sercem, z tym większym pragnieniem staraliśmy się was zobaczyć.
1Tes 2,17
W Objawieniu rzeczownik zamienia się w czasownik i mówi o duszy, która czegoś pożądała.
Owoce, których pożądała twoja dusza, opuściły ciebie i wszystko, co tłuste i świetne, opuściło ciebie i już nigdy tego nie znajdziesz.
Ap 18,14
Tymczasem tam, gdzie mowa o grzechu, wracają najcięższe polskie słowa.
Cóż więc powiemy? Że prawo jest grzechem? Nie daj Boże! Przeciwnie, nie poznałem grzechu jak tylko przez prawo, bo i o pożądliwości nie wiedziałbym, gdyby prawo nie mówiło: Nie będziesz pożądał.
Rz 7,7
Wszystko bowiem, co jest na świecie – pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha życia – nie pochodzi od Ojca, ale od świata.
1J 2,16
Co gubi polski przekład
Strata pierwsza: znika neutralność. Czytelnik polski uczy się, że epithymia to nazwa czegoś nieczystego, i przenosi ten wyrok na każde silne pragnienie, jakie w sobie znajdzie. Tekst grecki nie daje do tego podstawy — daje ją dopiero określenie, przedmiot pragnienia albo jego źródło.
Strata druga: znikają powiązania. Rz 7,7 i Łk 22,15 przestają być tym samym tematem. Mk 4,19, gdzie żądze innych rzeczy zagłuszają słowo, przestaje być komentarzem do 1 J 2,16, gdzie ta sama rzecz nazwana jest pożądliwością.
Lecz troski tego świata, ułuda bogactwa i żądze innych rzeczy wchodzą i zagłuszają słowo, i staje się bezowocne.
Mk 4,19
Strata trzecia dotyczy rozkładu. Rzeczownik ten skupia się w listach — u Pawła, Piotra, Jakuba, Jana i Judy — a w Ewangeliach pada zaledwie trzy razy. Polskie słownictwo tego skupienia nie pokazuje, bo za każdym razem podsuwa inne słowo.
Gdzie leksyka nie zamyka sporu
Spór dotyczy tego, czy samo pragnienie jest już grzechem, czy staje się nim dopiero po przyzwoleniu. Jakub opisuje proces: pożądliwość pociąga, potem poczyna, potem rodzi grzech, a grzech rodzi śmierć.
Następnie pożądliwość, gdy pocznie, rodzi grzech, a grzech, gdy będzie wykonany, rodzi śmierć.
Jk 1,15
Jedni czytają to tak, że pożądliwość jest wcześniejsza od grzechu i sama grzechem nie jest. Drudzy odpowiadają, że skoro rodzi grzech, to jest już skażona. Leksyka tego nie rozstrzyga — rzeczownik jest neutralny, a zdanie Jakuba opisuje kolejność, nie ocenę każdego ogniwa. Rozstrzygnięcie musi przyjść z całości nauczania o sercu i o Torze, nie z rozbioru wyrazu na przedrostek i rdzeń. Etymologia jest tu szczególnie zwodnicza, bo prowadzi do „skierowania namiętności” i kusi, by zbudować z tego antropologię, której tekst nie podaje.
Drugi spór dotyczy Rz 7,7 i tego, czy Paweł mówi o sobie sprzed powołania, o sobie obecnym, czy o człowieku w ogóle. Wybór polskiego słowa niczego tu nie przesądza i nie powinien być używany jako argument.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, czy epithymia u Jakuba oznacza wrodzoną skłonność, czy nawyk nabyty — tekst opisuje przebieg, a nie pochodzenie. Nie wiemy, dlaczego Łukasz w 22,15 sięgnął po konstrukcję wzmacniającą: czy oddaje semicki zwrot, czy chce podkreślić wagę tej właśnie Paschy. Nie wiemy też, na ile pierwsi czytelnicy słyszeli w tym rzeczowniku ton neutralny, skoro w ich świecie pisano nim najczęściej o rzeczach złych.
Zobacz też: Jakub · Paweł — znaczenie imienia · Łukasz — znaczenie imienia







