Zdanie o dobrym pasterzu weszło do polszczyzny jako obraz łagodnej opieki: pasterz z jagnięciem na ramionach, witraż, kolęda. Tymczasem w Ewangelii Jana pada ono w środku ostrego sporu i jest odpowiedzią na coś, co wydarzyło się rozdział wcześniej. Sam zwrot występuje w Piśmie dwa razy i oba razy w tej samej mowie.
Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz oddaje swoje życie za owce.
J 10,11
Trzy wersety dalej powtórzenie dokłada wzajemne poznanie:
Ja jestem dobrym pasterzem i znam moje owce, a moje mnie znają.
J 10,14
Co poprzedza tę mowę
Rozdział dziewiąty kończy się wyrzuceniem uzdrowionego niewidomego przez przywódców:
Odpowiedzieli mu: Urodziłeś się cały w grzechach i ty nas uczysz? I wypędzili go precz.
J 9,34
Mowa o pasterzu zaczyna się bezpośrednio po tej scenie, bez zmiany miejsca i słuchaczy. Ktoś właśnie wyrzucił owcę z owczarni — i wtedy pada wykład o tym, kto owcami zarządza prawowicie, a kto włamuje się do zagrody. Wcześniej w tej samej mowie pojawia się najemnik, postać rozstrzygająca dla sensu przymiotnika:
Lecz najemnik, który nie jest pasterzem, do którego owce nie należą, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk porywa i rozprasza owce.
J 10,12
Przeciwieństwem dobrego pasterza nie jest więc pasterz surowy, tylko pasterz wynajęty i złodziej. Grecki wyraz stojący w tym miejscu, kalos, znaczy raczej wzorcowy, właściwy, prawdziwy niż uprzejmy. Chodzi o odróżnienie oryginału od podróbki, a nie łagodności od srogości.
Ezechiel 34 jako tło
Prorok dostaje polecenie wystąpienia przeciw zarządcom ludu i formułuje zarzut w kategoriach zawodowych:
Synu człowieczy, prorokuj przeciwko pasterzom Izraela, prorokuj i powiedz im: Tak mówi Pan Bóg do tych pasterzy: Biada pasterzom Izraela, którzy sami siebie pasą! Czy pasterze nie powinni paść trzody?
Ez 34,2
Trzeba tu przypomnieć rzecz, którą polski czytelnik zwykle gubi. Pasterz był na starożytnym Bliskim Wschodzie utartym określeniem władcy; królowie tytułowali się pasterzami swoich ludów, a berło jest z pochodzenia laską pasterską. Prorok nie beszta więc duchownych za brak serca, tylko rządzących za zaniedbanie rządzenia. Lista zarzutów jest rzeczowa i cała dotyczy obowiązków, nie uczuć:
Słabych nie posilacie, chorego nie leczycie, złamanego nie obwiązujecie, spłoszonego nie przyprowadzacie ani zgubionego nie szukacie, ale siłą i okrucieństwem panujecie nad nimi.
Ez 34,4
Potem następuje zapowiedź, która jest sednem sprawy. Bóg nie zapowiada wymiany personelu, tylko przejęcie zajęcia osobiście:
Tak bowiem mówi Pan Bóg: Oto ja sam będę szukać moich owiec i o nie pytać.
Ez 34,11
Powtarza to jeszcze dobitniej:
Ja sam będę pasł moje owce i sprawię, że położą się, mówi Pan Bóg.
Ez 34,15
A kilka wersetów dalej ta sama zapowiedź przybiera postać ustanowienia jednego pasterza noszącego imię Dawida:
I ustanowię nad nimi jednego pasterza, który będzie je pasł, mego sługę Dawida. On będzie je pasł i on będzie ich pasterzem.
Ez 34,23
Kto zna ten rozdział, słyszy w deklaracji z Jana nie porównanie, lecz zgłoszenie się do zapowiedzianej roli. Reakcja słuchaczy jest zresztą taka, jakiej należałoby się spodziewać po roszczeniu, a nie po ładnej przenośni:
Wtedy znowu nastąpił rozłam wśród Żydów z powodu tych słów.
J 10,19
Jak łatwo zrozumieć to źle
Pierwszy błąd to czytanie przymiotnika po polsku. Dobry znaczy u nas przede wszystkim życzliwy. W tym zdaniu znaczy przede wszystkim właściwy — ten, który jest pasterzem naprawdę, a nie z najmu.
Drugi błąd to wycięcie zdania z kontekstu sporu i podanie go jako samodzielnego obrazu opieki. Zdanie jest wystąpieniem przeciwko konkretnym ludziom, którzy właśnie postąpili tak, jak Ezechiel zarzuca pasterzom Izraela.
Trzeci błąd to pomijanie drugiej połowy wersetu. Miarą pasterstwa jest w tym zdaniu oddanie życia za owce, a nie ciepły stosunek do nich. To kryterium sprawdzalne, nie usposobienie.
Czwarty błąd dotyczy owiec z innej owczarni. Zdanie o nich bywa czytane jako zapowiedź dwóch odrębnych ludów Bożych albo dwóch klas zbawionych, choć mówi dokładnie odwrotnie:
A mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. Również te muszę przyprowadzić i będą słuchać mego głosu, i będzie jedna owczarnia i jeden pasterz.
J 10,16
Czego nie wiemy
Nie wiemy, czy słuchacze rozpoznali odwołanie do Ezechiela. Tekst notuje rozłam i podzielone opinie, ale nie podaje, o co dokładnie spierali się między sobą.
Nie wiemy, kim są owce z innej owczarni. Najczęściej wskazuje się na pogan, czasem na rozproszone plemiona północne; Ewangelia nie rozstrzyga, a określenie pozostaje otwarte.
Nie wiemy wreszcie, jak pogodzić dwa zdania samego Ezechiela: to o Bogu pasącym osobiście i to o ustanowionym słudze Dawidzie. Prorok stawia je obok siebie bez wyjaśnienia i nie tłumaczy, czy mówi o dwóch pasterzach, czy o jednym w dwóch opisach.







