Dwunasty rozdział zamyka Księgę Daniela i robi to w sposób, którego nie da się przeoczyć: prorok pyta o koniec, dostaje odpowiedź i sam ją nazywa niezrozumiałą. Kto czyta ten rozdział jako rozkład jazdy, czyta wbrew jego ostatnim wersetom.
Michał i czas ucisku
W tym czasie powstanie Michał, wielki książę, który wstawia się za synami twego ludu. Nastanie czas ucisku, jakiego nie było, odkąd narody zaczęły istnieć aż do tego czasu. W tym czasie twój lud zostanie wybawiony, każdy, kto znajdzie się zapisany w księdze.
Dn 12,1
Trzy rzeczy naraz: wystąpienie Michała, ucisk bez precedensu i wybawienie ludu ograniczone do zapisanych w księdze. Nie ma tu przeciwstawienia ucisku i ratunku — jedno dzieje się w drugim. Podobne sformułowanie pada w mowie oliwnej.
Wtedy bowiem będzie wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd ani nigdy nie będzie.
Mt 24,21
Zbieżność języka jest wyraźna i trudno ją uznać za przypadkową. Nie wynika z niej jednak, że oba teksty mówią o tym samym wydarzeniu — wynika tylko, że oba używają tej samej miary: ucisku, do którego nie ma porównania.
Przebudzenie z prochu ziemi
A wielu z tych, którzy śpią w prochu ziemi, obudzi się, jedni do życia wiecznego, a drudzy ku hańbie i wiecznej pogardzie. Ci, którzy są mądrzy, będą świecić jak blask firmamentu, a ci, którzy przyprowadzili wielu do sprawiedliwości – jak gwiazdy na wieki wieków.
Dn 12,2-3
To najwyraźniejsze zdanie o zmartwychwstaniu w całym Tanach i jedno z niewielu, które podaje dwa różne wyniki. Warto zauważyć, co tekst mówi o mądrych: nie że unikną ucisku, lecz że będą świecić. Nagroda dotyczy tych, którzy przyprowadzili wielu do sprawiedliwości, a nie tych, którzy prawidłowo rozpisali liczby.
Zobaczyłem też trony i zasiedli na nich, i dano im władzę sądzenia. I zobaczyłem dusze ściętych z powodu świadectwa Jezusa i z powodu słowa Bożego oraz tych, którzy nie oddali pokłonu bestii ani jej wizerunkowi i nie przyjęli jej znamienia na czoło ani na rękę. I ożyli, i królowali z Chrystusem tysiąc lat. A inni z umarłych nie ożyli, aż się dopełniło tysiąc lat. To jest pierwsze zmartwychwstanie. Błogosławiony i święty ten, kto ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu. Nad nimi druga śmierć nie ma władzy, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa i będą z nim królować tysiąc lat.
Ap 20,4-6
Apokalipsa dzieli powstanie z martwych na dwa etapy rozdzielone tysiącem lat. Daniel takiego podziału nie zna — mówi o wielu, którzy budzą się do dwóch różnych losów. Czy to ten sam moment opisany dwukrotnie, czy dwa różne, tekst nie rozstrzyga, a łączenie ich w jeden schemat jest już pracą czytelnika.
Księga, która została zamknięta
Ale ty Danielu zamknij te słowa i zapieczętuj tę księgę aż do czasu ostatecznego. Wielu będzie przebiegać, a pomnoży się wiedza.
Dn 12,4
I usłyszałem tego męża odzianego w lnianą szatę, który stał nad wodami rzeki. Podniósł swoją prawą i lewą rękę do nieba i przysiągł na Żyjącego na wieki, że będzie to na czas, czasy i połowę czasu. I gdy doszczętnie rozproszy siłę świętego ludu, wtedy to się wszystko wypełni.
Dn 12,7
Miara czasu jest ta sama co w rozdziale siódmym i równie nieokreślona. Do niej dołożono warunek, który miarą nie jest: gdy siła świętego ludu zostanie doszczętnie rozproszona, wtedy wszystko się wypełni. Koniec jest więc związany ze stanem ludu, a nie tylko z upływem jednostek.
Ja to usłyszałem, ale nie zrozumiałem, więc zapytałem: Mój Panie, jaki będzie koniec tych rzeczy? Wtedy odpowiedział: Idź, Danielu, bo te słowa są zamknięte i zapieczętowane aż do czasu ostatecznego. Wielu będzie oczyszczonych, wybielonych i doświadczonych, ale bezbożni będą postępować bezbożnie. Żaden bezbożny nie zrozumie, ale mądrzy zrozumieją.
Dn 12,8-10
Prorok mówi wprost, że usłyszał i nie zrozumiał, a w odpowiedzi słyszy, że słowa są zamknięte i zapieczętowane aż do czasu ostatecznego. To zdanie stawia granicę każdemu, kto dziś ogłasza pełny klucz do tego rozdziału. Zapowiedź, że mądrzy zrozumieją, nie mówi kiedy ani ilu.
Dwie liczby i żadnej instrukcji
A od tego czasu, kiedy zostanie zniesiona ofiara codzienna i będzie postawiona obrzydliwość spustoszenia, upłynie tysiąc dwieście dziewięćdziesiąt dni. Błogosławiony, kto doczeka i dojdzie do tysiąca trzystu trzydziestu pięciu dni. Ale ty idź swoją drogą do końca. Odpoczniesz i pozostaniesz w swoim losie przy końcu dni.
Dn 12,11-13
Punkt wyjścia jest podany rzeczowo: zniesienie codziennej ofiary i postawienie obrzydliwości spustoszenia. Potem padają dwie liczby dni, różniące się o czterdzieści pięć, i błogosławieństwo dla tego, kto doczeka do drugiej z nich. Anioł nie mówi, czym różnią się te dwa punkty, nie podaje przelicznika na inne jednostki i nie wskazuje wydarzenia, które miałoby otwierać rachubę w naszych dziejach. Kto przekłada te dni na lata, stosuje regułę spoza tego rozdziału i powinien to zaznaczyć.
Cztery teksty, które ciągną w przeciwną stronę
Potem powiedział do mnie: Nie pieczętuj słów proroctwa tej księgi, bo czas jest bliski.
Ap 22,10
Janowi powiedziano coś odwrotnego niż Danielowi. Jedni wnioskują z tego, że pieczęć Daniela została zdjęta; inni, że obie księgi mówią o różnych rzeczach. Pismo nie łączy tych zdań wprost, tej sprawy nie zamyka i pozostaje ona otwarta.
Lecz o tym dniu i godzinie nikt nie wie, nawet aniołowie niebiescy, tylko sam mój Ojciec.
Mt 24,36
Jeśli dnia nie zna nawet Syn, to żadna liczba dni nie może prowadzić do daty. Można próbować pogodzić oba zdania rozróżnieniem dnia i pory, ale to rozróżnienie jest naszym dopowiedzeniem.
Lecz on im odpowiedział: Nie do was należy znać czasy i pory, które Ojciec ustanowił swoją władzą.
Dz 1,7
Odpowiedź udzielona uczniom po zmartwychwstaniu jest jeszcze twardsza, bo dotyczy wprost pytania o czas. Nie zabrania badania proroctw; odbiera prawo do ogłaszania terminów.
A gdy siedem gromów przemówiło swoimi głosami, zabrałem się do pisania, lecz usłyszałem głos z nieba, który mówił do mnie: Zapieczętuj to, co mówiło siedem gromów, i nie pisz tego.
Ap 10,4
Jan otrzymuje zakaz zapisania tego, co usłyszał. Istnieje więc treść objawiona i celowo niedostępna. To najlepszy argument przeciw założeniu, że wszystko, co Bóg pokazał prorokom, mamy w rękach w postaci możliwej do rozszyfrowania.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, czym mierzone są tysiąc dwieście dziewięćdziesiąt i tysiąc trzysta trzydzieści pięć dni ani co dzieje się w czterdziestu pięciu dniach różnicy. Nie wiemy, kiedy nastąpiło albo nastąpi zniesienie codziennej ofiary, od którego liczy się pierwszą z tych liczb. Nie wiemy, jak długo trwa czas, czasy i połowa czasu. Nie wiemy, czy ucisk z tego rozdziału to ten sam ucisk, o którym mówi mowa oliwna. Nie wiemy wreszcie, czy pieczęć została już zdjęta — Daniel usłyszał, że słowa są zamknięte, i nie usłyszał, kto i po czym pozna moment otwarcia.







