Przejdź do treści
Za darmo, bez reklam i opłat.Poznaj misję
Odkryjbiblie.pl
Pytania i odpowiedzi

Dlaczego Psalm 137 błogosławi tego, kto roztrzaska dzieci Babilonu?

W skrócie

Psalm 137 i błogosławieństwo dla tego, kto roztrzaska dzieci Babilonu: kto to właściwie mówi, czego psalm nie nakazuje i jak zestawić go z Ez 18 oraz Mt 5.

Kamil Sasuła
1 sierpnia 2026 · 3 min czytania
Dlaczego Psalm 137 błogosławi tego, kto roztrzaska dzieci Babilonu?
Wielkość pisma
Wielkość pisma: 100%

Te słowa wypowiada wygnaniec, który stracił miasto, świątynię i bliskich, a nie Bóg wydający polecenie. Psalm 137 jest modlitwą, w której człowiek oddaje Bogu swój gniew, zamiast wziąć odwet własną ręką — i to jest różnica, na której cały ten tekst stoi. Zapowiedź odpłaty nie jest też pomysłem psalmisty: powtarza wyrok, który prorocy ogłosili Babilonowi wcześniej. Psalm nikogo do niczego nie zobowiązuje, nikomu nie każe i nie obiecuje nagrody żadnemu czytelnikowi.

Kto wypowiada słowa Psalmu 137 i w jakiej sytuacji?

Psalm zaczyna się od miejsca i od płaczu, nie od groźby.

Nad rzekami Babilonu, tam siedzieliśmy i płakaliśmy, wspominając Syjon.

Ps 137,1

To jest głos ludzi, których uprowadzono po oblężeniu, głodzie i rzezi. Zanim padnie zdanie o dzieciach, pada zdanie o Syjonie, którego nie da się zapomnieć. Kontekst nie usprawiedliwia treści zakończenia, ale wyjaśnia, kto ją wypowiada i w jakim stanie.

O córko Babilonu, i ty będziesz spustoszona. Błogosławiony, kto ci odpłaci za zło, jakie nam uczyniłaś. Błogosławiony, kto schwyci i roztrzaska twe dzieci o skałę.

Ps 137,8-9

Zwróćmy uwagę na gramatykę tych zdań. Nie ma tu trybu rozkazującego skierowanego do Izraela. Nie ma planu, wyprawy ani zobowiązania. Jest stwierdzenie o tym, co Babilon spotka, i błogosławieństwo dla tego, kto to wykona — kimkolwiek się okaże. Wygnaniec nie wybiera się na wojnę; opisuje wyrok, który jego zdaniem zapadł.

Skąd psalmista wziął obraz roztrzaskanych dzieci?

Ten obraz nie jest inwencją psalmisty. Prorocy opisali w ten sposób upadek Babilonu na długo wcześniej, w języku, jakim mówiło się wtedy o zdobyciu miasta.

Ich dzieci będą roztrzaskane na ich oczach, ich domy będą splądrowane, a ich żony – zgwałcone.

Iz 13,16

Psalmista sięga po zapowiedź, którą zna z ust proroka, i mówi Bogu, że czeka na jej wykonanie. To zmienia charakter tych słów: są cytatem z wyroku, nie propozycją nowej zbrodni. Nie czyni ich to łatwiejszymi do czytania, ale odsuwa zarzut, że Pismo tu podżega.

Które wersety każą miłować nieprzyjaciół?

Nie da się jednak zamknąć sprawy, bo Pismo w innych miejscach mówi coś przeciwnego, i to bardzo wyraźnie. Najpierw sam Mesjasz.

Lecz ja wam mówię: Miłujcie waszych nieprzyjaciół, błogosławcie tym, którzy was przeklinają, dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą i módlcie się za tych, którzy wam wyrządzają zło i prześladują was;

Mt 5,44

Potem księga mądrościowa, która zabrania nawet cieszyć się cudzym upadkiem.

Nie ciesz się, gdy twój nieprzyjaciel upadnie, i niech twoje serce się nie raduje, gdy się potknie;

Prz 24,17

I wreszcie zasada, przy której zdanie o dzieciach zgrzyta najmocniej: kara ma dosięgać winnego, nie potomstwo.

Dusza, która grzeszy, umrze. Syn nie poniesie kary za nieprawość ojca ani ojciec nie poniesie kary za nieprawość syna. Sprawiedliwość sprawiedliwego pozostanie na nim, a niegodziwość niegodziwego pozostanie na nim.

Ez 18,20

Pismo tego napięcia nie usuwa i nie udaje, że go nie ma. Nie ma wersetu, który mówiłby, że Psalm 137 zostaje odwołany, ani takiego, który mówiłby, że jego zakończenie jest wzorem modlitwy. Uczciwa odpowiedź brzmi: te teksty stoją obok siebie i czytelnik musi rozpoznać, czym jest każdy z nich. Psalm zapisuje, co człowiek czuł. Przykazanie mówi, co człowiek ma robić.

Czy wolno tak modlić się dzisiaj?

Jedno rozstrzygnięcie jest w Piśmie jednoznaczne: odpłata należy do Boga.

Najmilsi, nie mścijcie się sami, ale pozostawcie miejsce gniewowi. Jest bowiem napisane: Zemsta do mnie należy, ja odpłacę – mówi Pan.

Rz 12,19

Psalm 137 mieści się w tej zasadzie dokładnie dlatego, że oddaje sprawę Bogu. Człowiek, który wykrzyczał swój ból w modlitwie, nie poszedł mordować. Ból nazwany przed Bogiem przestaje szukać ujścia w ręce. To jedyny użytek z tego tekstu, jaki daje się obronić: wolno przynieść Bogu gniew, którego się wstydzimy, i wolno nie udawać przed Nim spokoju, którego nie mamy. Nie wolno natomiast robić z tego psalmu programu.

Czego nie wiemy

Nie znamy autora psalmu ani okoliczności jego zapisania. Nie wiemy, czy Bóg te konkretne słowa aprobował — tekst nie zawiera żadnej odpowiedzi z góry, żadnego potwierdzenia ani nagany. Nie wiemy też, czy błogosławieństwo z ostatniego wersetu ktokolwiek kiedykolwiek odniósł do siebie. Pismo umieszcza ten krzyk w księdze modlitw i zostawia go bez komentarza, a my nie mamy prawa dopisywać komentarza w jego imieniu.

AUTOR

Kamil Sasuła

Kamil Sasuła — badacz i pasjonat Pisma Świętego, twórca serwisu Odkryjbiblie.pl. Od lat zgłębia Biblię u samego źródła: hebrajskie i greckie znaczenia słów, kontekst historyczny oraz odkrycia archeologiczne potwierdzające karty Pisma.

Wszystkie wpisy autora