Odpowiedź, na ile tekst ją daje, składa się z trzech obserwacji. Po pierwsze, polskie określenie sugeruje małe dzieci, a hebrajski zwrot użyty w tym miejscu obejmuje także młodzieńców i bywa stosowany wobec ludzi dorosłych. Po drugie, szyderstwo nie było przypadkowe: wezwanie, żeby prorok wstąpił, odnosiło się do tego, co właśnie stało się z Eliaszem. Po trzecie, była to zorganizowana grupa wychodząca z miasta naprzeciw prorokowi. To wszystko zmienia obraz sceny, ale nie wyjaśnia jej do końca — i trzeba to powiedzieć wprost, zamiast udawać, że wyjaśnia.
Co wydarzyło się tuż przed drogą Elizeusza do Betel?
Kilkanaście wersetów wcześniej Eliasz zostaje zabrany na oczach Elizeusza.
Kiedy więc szli i rozmawiali, oto ognisty rydwan i ogniste konie oddzieliły ich obu. I Eliasz wstąpił wśród wichru do nieba.
2 Krl 2,11
Wieść o tym rozeszła się natychmiast; prorocy z Jerycha wysłali nawet ludzi na poszukiwania. Elizeusz idzie właśnie stamtąd do Betel, miasta, w którym stał ołtarz złotego cielca ustawiony przez Jeroboama. Wychodzi mu naprzeciw tłum.
Potem wyruszył stamtąd do Betel. A gdy podążał drogą, małe dzieci wyszły z miasta i naśmiewały się z niego, mówiąc mu: Wstąp łysy, wstąp łysy! On zaś odwrócił się, spojrzał na nie i przeklął je w imieniu Pana. Wtedy dwie niedźwiedzice wyszły z lasu i rozszarpały czterdzieścioro dwoje dzieci spośród nich.
2 Krl 2,23-24
Dlaczego szyderstwo w Betel znaczyło więcej niż drwina?
Betel nie było przypadkowym miejscem. To tam Jeroboam ustawił jednego z dwóch złotych cielców i ustanowił własne kapłaństwo, żeby lud nie chodził do Jerozolimy. Miasto było ośrodkiem kultu konkurencyjnego wobec świątyni i pozostawało nim przez cały czas istnienia północnego królestwa. Prorok Jahwe wchodzący tam wchodził na teren wrogi, a wychodząca mu naprzeciw grupa reprezentowała nastroje tego miejsca.
Samo wezwanie, powtórzone dwa razy, nie jest zwykłym dokuczaniem z powodu wyglądu. Czasownik użyty w okrzyku jest tym samym, którym opisano zabranie Eliasza. Grupa wychodząca z ośrodka bałwochwalczego kultu kpi więc z tego, co Bóg właśnie uczynił, i odsyła nowego proroka za jego poprzednikiem. W tle stoi zasada z Tory dotycząca tych, którzy nie słuchają proroka mówiącego w imieniu Boga.
I jeśli ktoś nie będzie posłuszny moim słowom, które będzie on mówić w moim imieniu, zażądam od niego zdania sprawy.
Pwt 18,19
Jest też przymierzowe tło samej kary. Sposób, w jaki przychodzi, nie jest wymyślony na tę okazję.
A jeśli będziecie postępować na przekór mnie i nie zechcecie mnie słuchać, to przydam wam siedem razy więcej plag za wasze grzechy. Ześlę też na was dzikie zwierzęta, które was osierocą, wyniszczą wasze bydło i zmniejszą waszą liczbę, tak że opustoszeją wasze drogi.
Kpł 26,21-22
Dzikie zwierzęta wymienione są w Torze jako jedna z zapowiedzianych konsekwencji odstępstwa całego ludu. Wydarzenie pod Betel nie jest więc w Piśmie odosobnionym wybrykiem natury, tylko realizacją zapowiedzi skierowanej do narodu, który wybrał cielce zamiast Boga.
Czy wiek szydzących zmienia ocenę tej sceny?
Nawet jeśli byli to młodzieńcy, a nie małe dzieci, liczba czterdzieściorga dwojga poszkodowanych pozostaje ciężarem, którego żadne wyjaśnienie leksykalne nie zdejmuje. Tekst nie mówi, ilu było w całej grupie, nie podaje wieku, nie relacjonuje reakcji miasta i nie ocenia postępku Elizeusza. Nie pada ani jedno zdanie komentarza — narrator przechodzi w następnym wersecie do góry Karmel.
Do tego dochodzą dwa miejsca, które ciągną w przeciwną stronę. Pierwsze to postawa Mesjasza wobec dzieci.
Lecz Jezus powiedział: Zostawcie dzieci i nie zabraniajcie im przychodzić do mnie, bo do takich należy królestwo niebieskie.
Mt 19,14
Drugie to deklaracja samego Boga u Ezechiela.
Powiedz im: Jak żyję, mówi Pan Bóg: Nie pragnę śmierci bezbożnego, ale aby bezbożny odwrócił się od swojej drogi i żył. Odwróćcie się, odwróćcie się od swoich złych dróg. Dlaczego macie umrzeć, domu Izraela?
Ez 33,11
Rozróżnienie między sądem nad odstępczym narodem a stosunkiem do dziecka daje się w Piśmie utrzymać, ale nie zamyka sprawy. Pismo mówi jedno i drugie, a tego konkretnego wydarzenia nie zestawia z żadnym z tych zdań. Kto twierdzi, że sprawa jest wyjaśniona, dopowiada to od siebie.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, w jakim byli wieku. Hebrajski zwrot dopuszcza szeroki przedział, od dzieci po młodych mężczyzn, i sam tekst nie zawęża go w żaden sposób.
Nie wiemy, czego dotyczyła klątwa wypowiedziana przez Elizeusza ani czy przewidywał on, co się stanie. Tekst mówi tylko, że przeklął ich w imieniu Boga, i nie podaje treści.
Nie wiemy, czy czterdzieścioro dwoje zginęło, czy zostało poranionych. Użyty czasownik oznacza rozerwanie i przekłady idą tu za nim, ale relacja nie mówi o śmierci wprost.
Nie wiemy wreszcie, dlaczego reakcja była tak ostra właśnie tutaj. Pismo podaje kontekst wydarzenia, lecz nigdzie go nie ocenia ani nie objaśnia, a każde uzasadnienie proporcji tej kary pochodzi od komentatorów, nie z tekstu.
Zobacz też: Ołtarz (mizbeach) — nazwa od czynności, nie od kształtu · Jahwe · Elizeusz · Eliasz — znaczenie imienia · Jeroboam — znaczenie imienia







