Jeszua nie użył wyzwiska, którym Żydzi określali pogan. Sięgnął po zdrobnienie oznaczające szczenię trzymane w domu, przy stole, a nie psa ulicznego — i wypowiedział to jako zdanie, które kobieta miała podjąć. Podjęła je natychmiast i obróciła na swoją korzyść, po czym usłyszała pochwałę, jakiej w Ewangeliach dostało bardzo niewiele osób, a jej córka została uzdrowiona. Cała scena jest próbą wiary, przeprowadzoną na oczach uczniów, którzy chwilę wcześniej chcieli kobietę odprawić.
Jak przebiegła rozmowa Jeszui z Kananejką?
Zacznijmy od tego, co poprzedza sporne zdanie. Kobieta woła, Jeszua milczy, a uczniowie domagają się, żeby ją odesłać.
A oto kobieta kananejska, wyszedłszy z tamtych okolic, wołała do niego: Zmiłuj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest ciężko dręczona przez demona. On jednak nie odpowiedział jej ani słowa. Wówczas jego uczniowie podeszli i prosili go: Odpraw ją, bo woła za nami. A on odpowiedział: Jestem posłany tylko do owiec zaginionych z domu Izraela.
Mt 15,22-24
To milczenie ma znaczenie. Nie odprawia jej, choć uczniowie o to proszą, i nie odchodzi. Odpowiedź o posłaniu do owiec domu Izraela nie jest skierowana do niej wprost — pada w rozmowie z uczniami i opisuje zakres tej konkretnej misji, nie granice Bożego miłosierdzia.
On jednak odpowiedział: Niedobrze jest brać chleb dzieci i rzucać szczeniętom. A ona powiedziała: Tak, Panie, ale i szczenięta jedzą okruchy, które spadają ze stołu ich panów. Wtedy Jezus jej odpowiedział: O kobieto, wielka jest twoja wiara! Niech ci się stanie, jak chcesz. I od tej chwili jej córka była zdrowa.
Mt 15,26-28
Kobieta nie protestuje przeciw obrazowi, tylko go rozwija: szczenięta jedzą pod stołem, więc dziecięcy chleb nie musi być im odbierany, żeby coś dla nich zostało. To jest rozumowanie z wnętrza tego samego porównania, a Jeszua przyjmuje je bez zastrzeżeń. Marek relacjonuje to jeszcze krócej i dodaje słowo o kolejności, nie o wykluczeniu.
Ale Jezus jej powiedział: Niech najpierw nasycą się dzieci, bo niedobrze jest brać chleb dzieci i rzucać szczeniętom. A ona odpowiedziała mu: Tak, Panie, lecz i szczenięta jadają pod stołem z okruszyn dzieci. I powiedział do niej: Ze względu na te słowa idź, demon wyszedł z twojej córki.
Mk 7,27-29
Najpierw dzieci, a więc później także inni — to jest sens słowa o nasyceniu najpierw. Kolejność nie jest odmową.
Czy Jeszua był posłany tylko do Izraela?
Największy problem sprawia nie samo porównanie, lecz zdanie o granicach posłania.
A on odpowiedział: Jestem posłany tylko do owiec zaginionych z domu Izraela.
Mt 15,24
Brzmi ono kategorycznie i tak samo brzmi instrukcja dla dwunastu, wysłanych z wyraźnym zakazem chodzenia do pogan i Samarytan.
Tych dwunastu posłał Jezus i nakazał im: Nie wchodźcie na drogę pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta Samarytan. Idźcie raczej do owiec zaginionych z domu Izraela.
Mt 10,5-6
Trzeba to przyjąć, a nie zmiękczać: publiczna służba Jeszui i pierwsze wysłanie uczniów były skierowane do Izraela. Nie znaczy to jednak, że reszta była odrzucona. W tej samej Ewangelii Jeszua chwali wiarę rzymskiego setnika, uzdrawia w Dekapolu, a na końcu posyła uczniów do wszystkich narodów. Kolejność w Piśmie jest wyraźna i konsekwentna — najpierw Izrael, potem narody — i nie jest kolejnością wartości, tylko przymierza i obietnicy. Ta sama zasada wraca później w listach, gdzie ewangelia idzie najpierw do Żyda, a potem do Greka, i nikt nie wyciąga z tego wniosku, że Grek jest gorszy. Zakaz z instrukcji dla dwunastu obowiązywał zresztą jedno konkretne wysłanie, a nie całą przyszłość: ci sami ludzie zostaną później posłani wszędzie.
Warto też pamiętać, że rozmowa toczy się na terenie Tyru i Sydonu, a więc poza ziemią Izraela. Jeszua sam tam poszedł.
Dokąd to prowadzi, widać w listach apostolskich, gdzie podział przestaje decydować o przynależności.
Nie ma Żyda ani Greka, nie ma niewolnika ani wolnego, nie ma mężczyzny ani kobiety; wszyscy bowiem jedno jesteście w Chrystusie Jezusie.
Ga 3,28
Po co Jeszua wystawił tę kobietę na próbę?
Można zapytać, dlaczego w ogóle wystawiać na próbę zrozpaczoną matkę. Tekst tego nie tłumaczy i to trzeba powiedzieć. Widzimy natomiast skutek: jej odpowiedź zostaje zapisana, a wraz z nią pochwała wiary poganki, wypowiedziana wobec uczniów przekonanych, że taką osobę należy odprawić. Jeśli scena miała kogoś czegoś nauczyć, to raczej ich niż ją. Warto też zauważyć, że kobieta zwraca się do Jeszui tytułem Syn Dawida, a więc uznaje w nim mesjasza Izraela, choć sama do Izraela nie należy.
Czego nie wiemy
Nie znamy tonu, jakim padły te słowa, i żadna analiza tego nie odtworzy — zapisano treść, nie brzmienie. Nie wiemy, czy kobieta poczuła się urażona, bo tekst nie mówi nic o jej reakcji poza odpowiedzią. Nie wiemy też, dlaczego Jeszua najpierw milczał ani jak długo. Ewangeliści nie wyjaśniają motywu tej próby i każde wytłumaczenie w rodzaju chęci pokazania czegoś uczniom jest naszym wnioskiem z układu sceny, a nie zdaniem, które w niej padło.
Zobacz też: Jeszua (Jezus) · Reszta (szear) — mniejszość, która ocaleje · Ewangelia (besora) · Marek — znaczenie imienia







