W tle stoi przysięga złożona w imię Boga jeszcze za Jozuego, którą Saul złamał, próbując wytępić Gibeonitów. Tekst mówi wprost, że głód przyszedł z powodu tej krwi. Nie mówi natomiast, że Bóg nakazał powiesić siedmiu potomków Saula — to jest żądanie Gibeonitów, na które Dawid się zgadza. Różnica jest zasadnicza i cały ciężar tej opowieści na niej stoi. Pismo relacjonuje, jak sprawę załatwiono, i nie wydaje o tym sposobie żadnego osądu, ani pochwalnego, ani potępiającego.
Dlaczego za Dawida panował głód przez trzy lata?
Dawid pyta Boga o przyczynę i dostaje odpowiedź.
I za czasów Dawida panował głód przez trzy lata, rok po roku. Dawid szukał więc oblicza Pana, a Pan odpowiedział: To z powodu Saula i jego krwawego domu, ponieważ wymordował Gibeonitów. Wtedy król wezwał Gibeonitów i przemówił do nich. A Gibeonici nie wywodzili się z synów Izraela, ale z resztki Amorytów. I chociaż synowie Izraela przysięgli im, Saul jednak usiłował wytępić ich w swej gorliwości względem synów Izraela i Judy.
2 Sm 21,1-2
Odpowiedź wskazuje przyczynę: wymordowanie Gibeonitów przez Saula. Warto zauważyć, czego w niej nie ma — nie ma polecenia, jak sprawę naprawić. Bóg wskazuje źródło, a nie sposób załatwienia. Wszystko, co następuje potem, jest już inicjatywą ludzi.
Jaką przysięgę wobec Gibeonitów złamał Saul?
Zobowiązanie, o które chodzi, pochodzi z czasów podboju. Gibeonici uzyskali je podstępem, ale przysięga została złożona i była wiążąca.
Wtedy Jozue zawarł z nimi pokój i ustanowił z nimi przymierze, że zachowa ich przy życiu. Także naczelnicy zgromadzenia im przysięgli.
Joz 9,15
Izrael odkrył oszustwo już po fakcie i mimo to przysięgi dotrzymał, bo złożono ją w imię Boga. Saul, działając w gorliwości o Izraela — tak to nazywa tekst — postanowił zobowiązanie zignorować. Przysięga złożona w imię Jahwe wiąże także wtedy, gdy okoliczności jej zawarcia były nieuczciwe, i to jest właściwy temat tej opowieści.
Czego zażądali Gibeonici i co odpowiedział Dawid?
Gibeonici stawiają warunek, a król go przyjmuje.
Oni powiedzieli do króla: Co do mężczyzny, który nas wygubił i zmierzał do tego, aby nas wytępić, żeby nikt z nas nie pozostał we wszystkich granicach Izraela; Wydajcie nam siedmiu z jego synów, a my powiesimy ich przed Panem w Gibea Saula, który był wybrańcem Pana. Król odpowiedział: Wydam ich.
2 Sm 21,5-6
Zwróćmy uwagę na to, kto tu mówi. Żądanie liczby siedmiu, wskazanie miejsca i sposób wykonania pochodzą od strony pokrzywdzonej, nie od Boga. Dawid odpowiada dwoma słowami zgody. Narrator nie dodaje żadnej oceny — ani że tak było słusznie, ani że niesłusznie.
Które przepisy zakazują karania dzieci za winę ojców?
Prawo mówi w tej sprawie jednoznacznie i nie zostawia miejsca na wątpliwość.
Ojcowie nie poniosą śmierci za dzieci ani dzieci nie poniosą śmierci za ojców. Każdy za swój grzech poniesie śmierć.
Pwt 24,16
To samo powtarza prorok, w formie zasady ogólnej.
Dusza, która grzeszy, umrze. Syn nie poniesie kary za nieprawość ojca ani ojciec nie poniesie kary za nieprawość syna. Sprawiedliwość sprawiedliwego pozostanie na nim, a niegodziwość niegodziwego pozostanie na nim.
Ez 18,20
Zestawienie z żądaniem Gibeonitów daje wynik jednoznaczny: to, co się stało, jest sprzeczne z Torą. Synowie ponieśli śmierć za czyn ojca.
Wydajcie nam siedmiu z jego synów, a my powiesimy ich przed Panem w Gibea Saula, który był wybrańcem Pana. Król odpowiedział: Wydam ich.
2 Sm 21,6
Nie ma sensu tego zmiękczać. Można zauważyć, że Gibeonici nie byli Izraelitami i nie działali według Tory, a Dawid ustąpił im w sprawie, w której miał prawo odmówić. Można zauważyć, że tekst opisuje, a nie zaleca — tak jak opisuje wiele innych czynów królów bez komentarza. Ale zdanie, że Bóg tego chciał, w tej opowieści nie pada, i nikt nie ma prawa go dopisać.
Co zrobiła Rispa przy ciałach powieszonych?
Najdłuższy fragment całej sceny poświęcono nie polityce, lecz matce.
Wtedy Rispa, córka Aji, wzięła wór i rozciągnęła go na skale, na początku żniw, aż do czasu, gdy spadł na nich deszcz z nieba, i nie pozwalała, aby ptactwo powietrzne zbliżało się do nich za dnia, ani zwierzęta polne – nocą. Potem doniesiono Dawidowi o tym, co uczyniła Rispa, córka Aji, nałożnica Saula. Dawid poszedł więc i wziął kości Saula i kości Jonatana, jego syna, od starszych Jabesz-Gilead, którzy ukradli je z placu Bet-Szan, gdzie ich zawiesili Filistyni w dniu zabicia Saula przez Filistynów w Gilboa. Wziął więc stamtąd kości Saula i kości Jonatana, jego syna; zebrano też kości powieszonych; I pogrzebali kości Saula i Jonatana, jego syna, w ziemi Beniamina w Sela, w grobie Kisza, jego ojca. Uczynili wszystko, co król nakazał. Potem Bóg dał się ubłagać co do ziemi.
2 Sm 21,10-14
Rispa pilnuje ciał przez wiele tygodni, odganiając ptaki i zwierzęta. Dopiero jej upór porusza Dawida i doprowadza do pogrzebu — także szczątków Saula i Jonatana. To, że narrator poświęca temu tyle miejsca, jest w tej opowieści najbliższe ocenie: zwycięstwo odnosi kobieta, która nie zgodziła się, żeby na tym poprzestano.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, kiedy i w jakich okolicznościach Saul wymordował Gibeonitów — Pismo o tym nie opowiada nigdzie indziej. Nie wiemy, czy Dawid mógł odmówić i czy w ogóle rozważał inną odpowiedź. Nie wiemy, dlaczego narrator nie ocenia tego czynu. I nie wiemy, w jakim sensie Bóg dał się ubłagać co do ziemi dopiero po pogrzebie, a nie po egzekucji. Tekst zestawia fakty i nie łączy ich wyjaśnieniem.
Jedno warto zapamiętać niezależnie od tych luk. Cała opowieść wisi na przysiędze złożonej w imię Boga i na tym, co się dzieje, gdy ktoś uzna ją za nieważną, bo zawarto ją w niekorzystnych okolicznościach. Saul potraktował dawne zobowiązanie jako przeszkodę w gorliwości o własny naród. Skutki jego decyzji spadły na ludzi, którzy przy niej nie byli obecni.
Zobacz też: Przysięga (szewua) — słowo związane z liczbą siedem · Jahwe · Saul · Dawid







