Był to znak przeznaczony dla ludu, który liczył na sojusz z Egiptem i Etiopią jako zabezpieczenie przed Asyrią. Tekst podaje znaczenie wprost, bez pozostawiania czytelnikowi domysłów: tak właśnie Asyryjczycy poprowadzą jeńców z obu tych krajów, obnażonych i bosych. Prorok nie ilustrował więc czegoś abstrakcyjnego, lecz pokazywał na sobie los tych, na których naród pokładał nadzieję. Prorocy Izraela bywali żywą ilustracją swojego przesłania, a to był jeden z najostrzejszych przypadków.
Co ten znak miał znaczyć dla Egiptu i Etiopii?
Rzadko się zdarza, żeby tekst prorocki tłumaczył swój znak w tym samym miejscu. Tu tłumaczy.
W tym czasie Pan powiedział przez Izajasza, syna Amosa: Idź, zdejmij wór ze swych bioder i obuwie ze swoich nóg. I uczynił tak, chodząc nago i boso. I Pan powiedział: Jak mój sługa Izajasz chodzi nago i boso przez trzy lata jako znak i cud dla Egiptu i Etiopii;
Iz 20,2-3
Podano czas trwania, formę i adresata: znak i cud dla Egiptu i Etiopii. A zaraz potem samo znaczenie.
Tak król Asyrii uprowadzi więźniów Egiptu i jeńców Etiopii, młodych i starych, nagich i bosych, z obnażonymi pośladkami, na pohańbienie Egiptu. I przestraszą się, i zawstydzą z powodu Etiopii, ich nadziei, i z powodu Egiptu, ich chluby.
Iz 20,4-5
Sens jest polityczny w najbardziej praktycznym sensie tego słowa. Juda rozważała oparcie się na potędze południa. Izajasz chodzi po ulicach jako obraz tego, co z tej potęgi zostanie: kolumna jeńców pędzona na północ. Zakończenie mówi o zawstydzeniu tych, którzy w tej nadziei pokładali ufność, a więc uderza w samych słuchaczy, nie w obce narody.
Czy inni prorocy dostawali podobne polecenia?
Taki sposób przekazu nie był u proroków rzadkością. Ezechiel dostaje polecenie równie osobliwe i również z podanym znaczeniem.
A ty, synu człowieczy, weź sobie glinianą tabliczkę, połóż ją przed sobą i wyryj na niej miasto Jerozolimę; Sporządź jego oblężenie, zbuduj przeciwko niemu szańce, usyp przeciwko niemu wał, uszykuj przeciwko niemu wojska i ustaw przeciwko niemu tarany dokoła. Następnie weź sobie patelnię żelazną, postaw ją jakby mur żelazny pomiędzy sobą a miastem i odwróć swą twarz przeciwko niemu. Ono będzie oblężone, a ty będziesz je oblegał. To będzie znak dla domu Izraela.
Ez 4,1-3
Rysuje miasto na glinianej tabliczce, buduje wokół niego makietę oblężenia i sam odgrywa oblegającego. Tekst kończy się zdaniem, że to będzie znak dla domu Izraela. Prorocy działali w czasie, gdy słów już nie słuchano — obraz przebijał się tam, gdzie kazanie przestawało docierać.
Czy to nie kłóci się z tym, że nagość jest hańbą?
Zarzut brzmi rozsądnie: Pismo traktuje odsłonięcie nagości jako hańbę. Widać to w opowieści o Noem, gdzie synowie zakrywają ojca, idąc tyłem.
A Cham, ojciec Kanaana, zobaczył nagość swego ojca i opowiedział o tym dwom swoim braciom na dworze. Wtedy Sem i Jafet wzięli szatę, założyli ją sobie na ramiona, weszli tyłem i zakryli nagość swego ojca; a ich twarze były odwrócone, tak że nie widzieli nagości swego ojca.
Rdz 9,22-23
I w przepisie o budowie ołtarza.
Nie będziesz wstępował po stopniach do mojego ołtarza, aby twoja nagość nie była przy nim odkryta.
Wj 20,26
Oba teksty mówią jednak o czymś innym niż sytuacja Izajasza. Pierwszy dotyczy zhańbienia ojca przez syna, drugi służby przy ołtarzu. Znak proroka nie jest ani jednym, ani drugim: jest publicznym upokorzeniem przyjętym dobrowolnie na polecenie Boże, po to, żeby przedstawić upokorzenie, które nadchodzi. Trzeba jednak przyznać, że Pismo nigdzie nie tłumaczy, jak te rzeczy się godzą, i nie usuwa zgorszenia, jakie ten znak musiał wywołać. Prawdopodobnie właśnie o zgorszenie chodziło.
Czy Izajasz był całkiem nagi, czy bez wierzchniego okrycia?
Warto zauważyć, że hebrajskie słowo użyte w tym opisie bywa stosowane także wobec kogoś pozbawionego wierzchniego okrycia, a nie wyłącznie całkowicie nagiego. Tekst mówi o zdjęciu wora z bioder i obuwia z nóg, a wór był ubraniem pokutnym noszonym na wierzchu. Nie da się na tej podstawie rozstrzygnąć, jak dokładnie prorok wyglądał, i nie warto udawać, że się da. Pewne jest, że wyglądał jak jeniec — bo taki był cały sens tej sceny.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, czy Izajasz chodził tak bez przerwy przez trzy lata, czy w określonych momentach; tekst podaje długość okresu, ale nie sposób. Nie wiemy, jak zareagowali mieszkańcy Jerozolimy ani czy znak cokolwiek zmienił w polityce Judy. Nie wiemy, co przeżywał sam prorok, bo księga nie zapisuje ani jednego jego zdania w tej sprawie. I nie wiemy, dlaczego Bóg wybrał akurat tę formę — podaje znaczenie znaku, ale nie uzasadnia jego doboru.
Nie wiemy też, czy zapowiedź spełniła się w sposób, który mieszkańcy Jerozolimy mogli sami zobaczyć. Księga nie wraca do tego znaku ani razu i nie podsumowuje jego skutków. Zapisano polecenie, jego wykonanie i jego znaczenie — i nic ponad to.
Zobacz też: Izajasz · Ezechiel · Juda — znaczenie imienia







