Czasownik dikaioo (δικαιόω, G1344) występuje w Nowym Testamencie trzydzieści dziewięć razy. Jego pole jest sądowe: uznać kogoś za mającego rację, ogłosić, że stoi po właściwej stronie normy. Nie znaczy: uczynić kogoś dobrym. Ta różnica decyduje o tym, jak brzmią całe rozdziały Listu do Rzymian.
Miejsce, które to przesądza
Najczystszy dowód na sądowy charakter słowa nie dotyczy człowieka. Mądrość nie może zostać moralnie ulepszona — może jedynie zostać przyznana jej racja.
Przyszedł Syn Człowieczy, jedząc i pijąc, a mówią: Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników. Lecz usprawiedliwiona jest mądrość przez swoje dzieci.
Mt 11,19
Lecz usprawiedliwiona jest mądrość przez wszystkie swoje dzieci.
Łk 7,35
To samo w drugą stronę widać u Łukasza, gdzie ludzie próbują dikaioo samych siebie. Nikt nie próbuje sam siebie moralnie odnowić w takim zdaniu; wszyscy próbują wypaść przed kimś na mających rację.
On zaś, chcąc się usprawiedliwić, powiedział do Jezusa: A kto jest moim bliźnim?
Łk 10,29
I powiedział im: Wy sami siebie usprawiedliwiacie przed ludźmi, ale Bóg zna wasze serca. To bowiem, co ludzie poważają, obrzydliwością jest w oczach Boga.
Łk 16,15
Kto ogłasza wyrok
Skoro to termin sądowy, ma sens pytanie o instancję. Paweł odpowiada wprost: ogłaszającym jest Bóg, a nie oskarżyciel i nie sam oskarżony.
Któż będzie oskarżał wybranych Bożych? Bóg jest tym, który usprawiedliwia.
Rz 8,33
Aby okazać swoją sprawiedliwość w obecnym czasie po to, aby on był sprawiedliwym i usprawiedliwiającym tego, kto wierzy w Jezusa.
Rz 3,26
Tak więc twierdzimy, że człowiek zostaje usprawiedliwiony przez wiarę, bez uczynków prawa.
Rz 3,28
Osobno stoi 1 Tm 3,16, gdzie tym samym czasownikiem opisany jest Mesjasz. Nie chodzi tam o naprawę moralną, lecz o to, że Duch przyznał Mu rację wobec wyroku ludzkiego sądu.
A bez wątpienia wielka jest tajemnica pobożności: Bóg objawiony został w ciele, usprawiedliwiony w Duchu, widziany był przez anioły, głoszony był poganom, uwierzono mu na świecie, wzięty został w górę do chwały.
1Tm 3,16
Co ginie po polsku
Polskie usprawiedliwić w mowie codziennej znaczy najczęściej: znaleźć okoliczności łagodzące, wytłumaczyć czyjeś zachowanie. To zupełnie nie ten rejestr. Grecki czasownik nie łagodzi, tylko orzeka. Ginie także jednolitość: UBG używa raz formy usprawiedliwiony, raz usprawiedliwiać się, i polski czytelnik nie ma jak zauważyć, że mądrość z Mt 11,19 oraz człowiek z Rz 3,28 stoją pod tym samym czasownikiem.
Ginie wreszcie strona bierna. W Ga 2,16 i Tt 3,7 chodzi o to, że ktoś zostaje ogłoszony sprawiedliwym — polszczyzna dobrze to oddaje, ale odbiorca przyzwyczajony do potocznego sensu i tak słyszy zdanie o poprawie charakteru.
Warto dodać, że sądowy odcień nie oznacza fikcji. W języku sądu ogłoszenie wyroku zmienia realny status człowieka: uniewinniony wychodzi wolny, a nie tylko czuje się lepiej. Grecki czasownik nie mówi więc o etykiecie przyklejonej do kogoś, kto pozostaje bez zmian, tylko o rozstrzygnięciu, które ma skutki. Polskie usprawiedliwić w rejestrze potocznym sugeruje coś odwrotnego: że sprawa jest gadana, a nie orzeczona. To najgroźniejsze przesunięcie w tym haśle, bo dotyczy zdań, wokół których toczyły się największe spory w historii chrześcijaństwa.
Osobno działa Dz 13,39, gdzie ten sam czasownik pada dwa razy w jednym zdaniu — raz o tym, co możliwe przez Mesjasza, raz o tym, co niemożliwe przez Prawo Mojżesza. Polski przekład zachowuje tę powtórkę, więc akurat tu nic nie ginie.
I przez niego każdy, kto uwierzy, jest usprawiedliwiony we wszystkim, w czym nie mogliście być usprawiedliwieni przez Prawo Mojżesza.
Dz 13,39
Wiedząc, że człowiek nie jest usprawiedliwiony z uczynków prawa, ale przez wiarę w Jezusa Chrystusa, i my uwierzyliśmy w Jezusa Chrystusa, abyśmy byli usprawiedliwieni z wiary Chrystusa, a nie z uczynków prawa, dlatego że z uczynków prawa nie będzie usprawiedliwione żadne ciało.
Ga 2,16
Abyśmy, usprawiedliwieni jego łaską, stali się dziedzicami zgodnie z nadzieją życia wiecznego.
Tt 3,7
Co sporne
Rz 3,28 i Jk 2,24 stawiają na pozór wprost przeciwne twierdzenia, używając tego samego czasownika. Leksyka tego nie rozstrzyga — przeciwnie, dopiero pokazuje, jak ostre jest napięcie, bo wyklucza łatwe wyjście, że autorzy mówią o dwóch różnych czynnościach.
Widzicie więc, że człowiek zostaje usprawiedliwiony z uczynków, a nie tylko z wiary.
Jk 2,24
Rozwiązania szuka się gdzie indziej: w tym, kto jest instancją ogłaszającą (Bóg czy ludzie), w tym, czym są uczynki Prawa u Pawła, i w tym, że Jakub pisze o wierze, która nie ma żadnego ciągu dalszego. Warto też zauważyć, że sam Paweł w Rz 2,13 mówi o wypełniających Prawo jako o tych, którzy będą dikaioo. Zakres słowa jest w tym sporze argumentem po obu stronach i nie zamyka go.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, czy Jakub znał sformułowania Pawła, czy obaj niezależnie sięgnęli po ten sam czasownik i tę samą postać Abrahama. Nie wiemy, jak zdanie z Rz 3,28 brzmiało dla słuchacza, dla którego grecki był drugim językiem — a takich w rzymskiej wspólnocie było wielu. Nie wiemy wreszcie, czy sądowy odcień słowa był w I wieku odczuwany równie mocno przez wszystkich mówiących, czy tylko przez tych obeznanych z językiem sądu.
Zobacz też: Mesjasz (Maszijach) · Jakub · Paweł — znaczenie imienia







