Rzeczownik didaskalos (διδάσκαλος, G1320) występuje w Nowym Testamencie pięćdziesiąt dziewięć razy. Znaczy: nauczyciel, człowiek utrzymujący uczniów przy sobie i przekazujący im treść. Najważniejsze zdanie o tym słowie nie jest zdaniem teologicznym, lecz przypisem tłumacza wewnątrz Ewangelii.
A Jezus, odwróciwszy się i ujrzawszy, że idą za nim, zapytał ich: Czego szukacie? A oni mu odpowiedzieli: Rabbi – co się tłumaczy: Mistrzu – gdzie mieszkasz?
J 1,38
Ewangelia sama podaje równanie
Jan robi rzecz rzadką: przerywa narrację, żeby przetłumaczyć czytelnikowi hebrajski tytuł. Podaje przy tym równanie wprost — rabbi to po grecku didaskalos. Ta sama technika wraca w J 20,16 przy formie rabbouni. Wynika z tego coś prostego i często pomijanego: Mesjasz funkcjonował w swoim otoczeniu jako żydowski nauczyciel z gronem uczniów, a Ewangelie nie tylko tego nie ukrywają, ale tłumaczą tytuł dla odbiorcy, który hebrajskiego nie zna.
Przyszedł on do Jezusa w nocy i powiedział: Mistrzu, wiemy, że przyszedłeś od Boga jako nauczyciel. Nikt bowiem nie mógłby czynić tych cudów, które ty czynisz, gdyby Bóg z nim nie był.
J 3,2
Wtedy podszedł pewien uczony w Piśmie i powiedział do niego: Mistrzu, pójdę za tobą, dokądkolwiek pójdziesz.
Mt 8,19
Nauczyciel i uczeń
Rzeczownik występuje w parze z mathetes — uczniem. Relacja jest asymetryczna i ma kierunek: uczeń zmierza do tego, by być jak nauczyciel, ale go nie przewyższa.
Uczeń nie przewyższa swego mistrza. Lecz doskonały będzie każdy, kto będzie jak jego mistrz.
Łk 6,40
A gdy jeszcze mówił, przyszli ludzie od przełożonego synagogi i powiedzieli: Twoja córka umarła. Czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela?
Mk 5,35
Nauczyciele we wspólnocie
Po zmartwychwstaniu tytuł nie znika — przechodzi na ludzi we wspólnocie i staje się jedną z funkcji obok proroków i apostołów.
A w kościele w Antiochii byli pewni prorocy i nauczyciele: Barnaba, Szymon, zwany Nigrem, Lucjusz Cyrenejczyk i Manaen, który wychowywał się z tetrarchą Herodem, i Saul.
Dz 13,1
Czy wszyscy są apostołami? Czy wszyscy prorokami? Czy wszyscy nauczycielami? Czy wszyscy cudotwórcami?
1Kor 12,29
Niech niewielu z was zostaje nauczycielami, moi bracia, gdyż wiecie, że czeka nas surowszy sąd.
Jk 3,1
Zdanie Jakuba jest tu kluczowe: skoro nauczyciel odpowiada za treść, którą przekazuje, sąd nad nim jest surowszy. To wprost wynika z tego, czym didaskalos jest.
Co ginie po polsku
Ginie jednolitość. UBG oddaje ten sam rzeczownik raz jako Mistrz (Mt 8,19, J 1,38), raz jako Nauczyciel (Mk 5,35, J 3,2), raz jako mistrz z małej litery (Łk 6,40). Każdy wybór da się obronić stylistycznie, ale razem sprawiają, że polski czytelnik nie widzi jednego terminu tam, gdzie oryginał ma jeden.
Ginie na tym zwłaszcza równanie z J 1,38. Po polsku zdanie mówi, że Rabbi tłumaczy się jako Mistrzu — a ponieważ Mistrz jest po polsku tytułem raczej niejasnym, całe wyjaśnienie przestaje cokolwiek wyjaśniać. Po grecku jest to precyzyjna informacja: hebrajski tytuł szkolny odpowiada greckiemu słowu na nauczyciela.
Ginie wreszcie kolizja z innym słowem. Polskie Mistrzu w Ewangeliach stoi za co najmniej trzema różnymi wyrazami greckimi: didaskalos, rabbi oraz rabbouni. Czytelnik polski nie ma jak rozpoznać, czy w danym miejscu ktoś użył tytułu hebrajskiego, czy greckiego — a to bywa informacją o mówiącym, o jego pochodzeniu i o rejestrze rozmowy.
Wy nazywacie mnie Nauczycielem i Panem i dobrze mówicie, bo nim jestem.
J 13,13
Co sporne
Mt 23,8 zakazuje dawania sobie tytułu i podaje uzasadnienie: jeden jest Nauczyciel. Zestawienie tego zdania z Dz 13,1, 1 Kor 12,29 i Ef 4,11, gdzie nauczyciele są we wspólnocie normalną funkcją, tworzy napięcie.
Ale wy nie nazywajcie się Rabbi. Jeden bowiem jest wasz Mistrz, Chrystus, a wy wszyscy jesteście braćmi.
Mt 23,8
Można je czytać jako zakaz tytułu, nie funkcji: wolno nauczać, nie wolno budować na tym pozycji. Można też czytać jako zakaz określonego zwyczaju społecznego z Mt 23,7, czyli pogoni za zaszczytem. Zakres rzeczownika nie rozstrzyga, który odczyt jest właściwy, bo obejmuje i tytuł, i czynność. Rozstrzyga kontekst całego rozdziału, który mówi o zaszczytach, miejscach przy stole i pozdrowieniach na rynkach.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, jak sformalizowany był w I wieku tytuł nauczyciela w środowisku żydowskim; obraz utrwalony w późniejszej tradycji nie musi opisywać czasów opisanych w Ewangeliach. Nie wiemy, czy w Mk 5,35 i podobnych miejscach mówiący użył słowa greckiego, czy hebrajskiego, a ewangelista je przełożył. Nie wiemy wreszcie, czy Mt 23,8 był w pierwszych wspólnotach rozumiany jako reguła praktyczna — Dz 13,1 wymienia nauczycieli z imienia, co sugeruje, że nie odbierano tego jako zakazu funkcji, ale to wniosek z zestawienia, nie z wypowiedzi.







