Obraz wesela jest w Piśmie starszy niż Objawienie. Prorocy opisywali nim relację Boga z Izraelem, łącznie z jej dramatami. Jan sięga po ten sam język, żeby opisać koniec drogi — moment, w którym oczekiwanie się kończy.
Kto jest wezwany na ucztę weselną Baranka?
Cieszmy się i radujmy, i oddajmy mu chwałę, bo nadeszło wesele Baranka, a jego małżonka się przygotowała. I dano jej ubrać się w bisior czysty i lśniący, bo bisior to sprawiedliwość świętych. I powiedział mi: Napisz: Błogosławieni, którzy są wezwani na ucztę weselną Baranka. I powiedział mi: To są prawdziwe słowa Boga.
Ap 19,7-9
Trzy rzeczy warto zauważyć. Po pierwsze, wesele jest ogłoszone jako coś, co właśnie nadeszło — nie jako stan trwający od dawna. Po drugie, żona się przygotowała, a więc było na to czas i było co robić. Po trzecie, szata jest jednocześnie darem i owocem: dano jej ubrać się w bisior, ale bisior to sprawiedliwość świętych.
To napięcie jest w tekście celowe i nie należy go rozładowywać w żadną stronę. Ubranie nie zostaje wypracowane samodzielnie, bo jest dane. Nie zostaje też przydzielone niezależnie od życia, bo jest utkane z tego, co zrobiono.
I dano jej ubrać się w bisior czysty i lśniący, bo bisior to sprawiedliwość świętych.
Ap 19,8
Ten sam werset bywa czytany osobno i wtedy służy jako dowód, że o wszystkim decydują uczynki. Czytany w całości mówi jednak dwie rzeczy naraz, a nie jedną z nich.
Które przypowieści Jeszui mówią o tym samym weselu?
Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił wesele swemu synowi. I posłał swe sługi, aby wezwali zaproszonych na wesele, ale oni nie chcieli przyjść.
Mt 22,2-3
Król wyprawia wesele synowi i posyła po zaproszonych. Odmowa nie jest w tej przypowieści wynikiem wrogości, tylko obojętności — zaproszeni mieli co innego do roboty. To najczęstsza forma odrzucenia, jaką Pismo opisuje.
Wtedy królestwo niebieskie będzie podobne do dziesięciu dziewic, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie oblubieńca. Pięć z nich było mądrych, a pięć głupich. Te głupie, wziąwszy swoje lampy, nie wzięły ze sobą oliwy. Lecz mądre wraz z lampami zabrały oliwę w naczyniach. A gdy oblubieniec zwlekał z przyjściem, wszystkie zmorzył sen i zasnęły. O północy zaś rozległ się krzyk: Oblubieniec idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!
Mt 25,1-6
Druga przypowieść przesuwa uwagę z zaproszenia na gotowość. Wszystkie dziesięć panien wyszło na spotkanie, wszystkie zasnęły i wszystkie zostały obudzone tym samym okrzykiem. Różnica dotyczy jednej rzeczy: oliwy zabranej wcześniej. Zwlekanie oblubieńca jest tu wpisane w scenariusz, a nie stanowi zakłócenia.
Mężowie, miłujcie swoje żony, jak i Chrystus umiłował kościół i wydał za niego samego siebie; Aby go uświęcić, oczyściwszy obmyciem wodą przez słowo; By stawić przed sobą kościół chwalebny, niemający skazy ani zmarszczki, ani czegoś podobnego, lecz żeby był święty i nienaganny.
Ef 5,25-27
Paweł używa tego obrazu w liście i pokazuje jego drugą stronę. Przygotowanie żony nie jest w tym opisie jej samotnym wysiłkiem — to Mesjasz oczyszcza i stawia przed sobą wspólnotę bez skazy. Kto czyta Objawienie razem z tym fragmentem, widzi, skąd bierze się bisior.
Dlaczego gość bez stroju weselnego został wyrzucony?
A gdy król wszedł, aby zobaczyć gości, ujrzał tam człowieka, który nie był ubrany w strój weselny. I zapytał go: Przyjacielu, jak tu wszedłeś, nie mając stroju weselnego? A on zaniemówił. Wtedy król powiedział sługom: Zwiążcie mu nogi i ręce, weźcie go i wrzućcie do ciemności zewnętrznych. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.
Mt 22,11-13
Człowiek bez stroju weselnego jest w tej przypowieści postacią niepokojącą, bo znalazł się w środku. Nie jest kimś, kto odmówił. Tekst nie wyjaśnia, czym dokładnie jest ten strój, i nie mówi, skąd pozostali go wzięli. Milczenie zapytanego jest jedyną odpowiedzią, jaką dostajemy.
A gdy odeszły kupić, nadszedł oblubieniec. Te, które były gotowe, weszły z nim na wesele i zamknięto drzwi. Potem przyszły też pozostałe dziewice i powiedziały: Panie, Panie, otwórz nam! Lecz on odpowiedział: Zaprawdę powiadam wam, nie znam was.
Mt 25,10-12
Drugie zakończenie jest jeszcze ostrzejsze, bo drzwi zostają zamknięte, a odpowiedź brzmi: nie znam was. Warto powiedzieć wprost, że te dwa zakończenia opierają się każdej próbie złagodzenia. Nie są dopiskiem do przypowieści — są ich puentą.
Nie znaczy to jednak, że Pismo podaje tu kryterium, po którym można kogokolwiek sprawdzić z zewnątrz. Ani strój, ani oliwa nie zostają zdefiniowane. Przypowieści opisują różnicę, ale nie dają narzędzia do orzekania o cudzym stanie, a każda próba użycia ich w ten sposób wychodzi poza tekst.
Czy to obraz nagrody dla jednego, czy dla wspólnoty?
Wesele Baranka nie jest w Objawieniu obrazem nagrody rozdawanej indywidualnie. Jest obrazem wspólnoty, która zostaje wreszcie połączona z Tym, na kogo czekała. Dla kogoś, kto stracił bliskich, ważny jest jeszcze jeden szczegół: to scena zbiorowa. Nikt nie wchodzi tam osobno.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, czym jest strój weselny z pierwszej przypowieści ani dlaczego jeden z gości go nie miał. Nie wiemy, co dokładnie oznacza oliwa i dlaczego nie dało się jej pożyczyć. Nie wiemy, kiedy wesele następuje w porządku wydarzeń końca ani ile trwa. Wiemy, kto jest zaproszony — i że przygotowanie ma znaczenie, choć nie zostało nam opisane co do szczegółu.







