Behemot pojawia się w mowie Boga do Hioba jako jedno z dwóch stworzeń przywołanych na koniec, obok Lewiatana. Opis jest szczegółowy i jednocześnie taki, że nie pozwala na pewne rozpoznanie. To rzadka sytuacja: mamy dużo danych i nie da się z nich zrobić identyfikacji. Warto zacząć od tego, po co ten opis w ogóle się tam znalazł, bo od odpowiedzi na to pytanie zależy, ile wolno z niego wyciągać.
Jak Księga Hioba opisuje behemota?
Oto behemot, którego stworzyłem wraz z tobą; je trawę jak wół. Oto jego siła jest w jego biodrach, a jego moc w pępku jego brzucha. Rusza swoim ogonem jak cedrem, ścięgna jego bioder są splecione.
Hi 40,15-17
Pierwsze zdanie ustawia całość: to stworzenie, nie symbol. Bóg mówi o nim jako o czymś, co uczynił razem z Hiobem, i porównuje sposób jedzenia do wołu. Siła jest umiejscowiona w biodrach i brzuchu, a ogon porównany do cedru. Porównanie do drzewa może dotyczyć grubości, sztywności albo sposobu poruszania — przekłady rozkładają to różnie i sam tekst nie rozstrzyga, o którą cechę chodzi.
Jego kości jak rury spiżowe; jego kości jak drągi żelazne. On jest przednim dziełem Boga. Ten, który go uczynił, sam może na niego natrzeć swoim mieczem.
Hi 40,18-19
Hi 40,18-19 dodaje dwie rzeczy: porównanie kości do metalu i określenie pozycji tego stworzenia wśród dzieł Boga. To drugie bywa czytane jako informacja o czasie powstania, ale równie dobrze mówi o randze albo o rozmiarze — hebrajskie określenie dopuszcza wszystkie trzy odczytania, a tekst nie wskazuje żadnego. Dalej opis przechodzi do siedliska.
Żywność dostarczają mu góry, gdzie wszystkie polne zwierzęta hasają. Leży pod cienistymi drzewami, w ukryciu trzcin i bagien. Drzewa cieniste osłaniają go cieniem, wierzby potoku otaczają go. Oto wypija rzekę i nie spieszy się, będąc pewny, że może wchłonąć Jordan do swojej paszczy.
Hi 40,20-23
Czy można go złapać za oczy albo powrozy przeciągnąć mu przez nozdrza?
Hi 40,24
Mamy więc: roślinożerność, potężny ogon, ciężką budowę, góry jako źródło pokarmu, bagna i trzciny jako miejsce odpoczynku oraz niemożność schwytania. To zestaw cech, jakiego nie podaje się o istocie wymyślonej — jest w nim za dużo szczegółów codziennych, takich jak sposób leżenia i picia. Zarazem żaden z tych szczegółów nie jest nazwą.
Dlaczego nie da się wskazać, jakie to zwierzę?
Dwa elementy opisu ciągną w przeciwne strony i to one napędzają cały spór.
Oto behemot, którego stworzyłem wraz z tobą; je trawę jak wół.
Hi 40,15
Hi 40,15 wyklucza drapieżnika, co zawęża pole, ale zarazem obejmuje bardzo wiele zwierząt. Drugi element bywa uznawany za rozstrzygający po stronie zwierząt wodnych.
Leży pod cienistymi drzewami, w ukryciu trzcin i bagien.
Hi 40,21
Hi 40,21 umieszcza je w trzcinach i bagnach — to argument za hipopotamem, przy którym jednak porównanie ogona do cedru pozostaje kłopotliwe. Wskazanie na zwierzę o długim, ciężkim ogonie rozwiązuje ten problem i tworzy inny: takie utożsamienie wymaga założenia, że opis dotyczy stworzenia, którego autor nie mógł znać z widzenia albo znał z innych źródeł. Żadnej z tych możliwości tekst nie potwierdza ani nie wyklucza — po prostu nie podaje nazwy.
Trzeci głos w sporze przywołuje opis stworzenia.
Bóg powiedział też: Niech ziemia wyda istoty żywe według swego rodzaju: bydło, zwierzęta pełzające i zwierzęta ziemi według swego rodzaju. I tak się stało. I Bóg uczynił zwierzęta ziemi według swego rodzaju i bydło według swego rodzaju, i wszelkie zwierzęta, które pełzają po ziemi według swego rodzaju. I Bóg widział, że to było dobre.
Rdz 1,24-25
Rdz 1,24-25 mówi o powstaniu zwierząt lądowych według rodzaju i bywa cytowane na dowód, że wszystkie stworzenia z Hioba żyły równocześnie z człowiekiem. Werset rzeczywiście umieszcza zwierzęta lądowe i człowieka w tym samym tygodniu stworzenia, ale nie wymienia żadnego gatunku, nie mówi, które z nich dotrwały do czasów Hioba, i sprawy Behemota nie zamyka.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, jakie zwierzę jest tu opisane, ponieważ tekst nie podaje nazwy poza określeniem, które w hebrajskim jest formą słowa oznaczającego zwierzę. Nie wiemy, czy opis jest w każdym szczególe dosłowny, czy zawiera przesadę właściwą poezji — księga Hioba jest w większości utworem poetyckim, a mowa Boga trzyma się tej samej formy. Nie wiemy, czy stworzenie to żyło jeszcze w czasach autora. Artykuł nie rozstrzyga też ustaleń paleontologii, bo są to dane innego rodzaju i Biblia się do nich nie odnosi. Pewne jest natomiast to, po co Behemot jest w tym tekście: Bóg pokazuje Hiobowi granicę jego władzy nad stworzeniem. Kto zamienia ten opis w dowód w sporze o wiek ziemi, używa go do celu, którego on nie ma.







