Pytanie jest trudniejsze niż wygląda, bo dotyczy dwóch różnych rzeczy naraz: treści pieśni i okoliczności, w jakich się je śpiewa. Pismo mówi coś o pierwszej i nie mówi nic wprost o drugiej.
Co o narodzeniu Mesjasza mówi Ewangelia Łukasza?
Wydarzenie, o którym opowiada większość kolęd, jest opisane u Łukasza.
I powiedział do nich anioł: Nie bójcie się, bo oto zwiastuję wam wielką radość, która będzie udziałem całego ludu. Dziś bowiem w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Chrystus Pan. A to będzie dla was znakiem: Znajdziecie niemowlę owinięte w pieluszki i leżące w żłobie. I zaraz z aniołem przybyło mnóstwo wojsk niebieskich chwalących Boga i mówiących: Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój, wobec ludzi dobra wola.
Łk 2,10-14
Narodzenie Mesjasza jest faktem zapisanym w Piśmie, ogłoszonym przez anioła i przyjętym pieśnią wojsk niebieskich. Nikt rozsądny nie twierdzi, że opowiadanie o tym wydarzeniu jest samo w sobie złe.
Słowo Chrystusa niech mieszka w was obficie ze wszelką mądrością, nauczajcie i napominajcie się wzajemnie przez psalmy, hymny i pieśni duchowe, z wdzięcznością śpiewając w waszych sercach Panu.
Kol 3,16
Nauczanie się nawzajem przez pieśni jest w liście wymienione jako coś dobrego. Pieśń o narodzeniu Mesjasza mieści się w tym opisie bez żadnego naciągania.
Czego z popularnych kolęd nie ma w Ewangelii?
Trzeba jednak powiedzieć wprost to, o czym zwolennicy kolęd zwykle milczą. Pismo nie podaje daty narodzenia Mesjasza, nie nakazuje jej obchodzić i nie zna święta w tym terminie. Nie ma w Nowym Testamencie ani jednego zdania o obchodzeniu rocznicy narodzenia.
Warto też zauważyć, ile treści popularnych kolęd nie pochodzi z Ewangelii. Nie ma w tekście wołu i osła przy żłobie. Nie ma trzech królów — Mateusz pisze o mędrcach ze wschodu, nie podaje ich liczby i nie nazywa królami. Nie ma śniegu ani zimy. To nie czyni tych pieśni złymi, ale czyni je opowieścią ludzką o wydarzeniu biblijnym, a nie samym Pismem.
Strzeż się, byś się nie dał usidlić, idąc za nimi, gdy będą wytępione przed tobą; nie pytaj się też o ich bogów, mówiąc: W jaki sposób te narody służyły swoim bogom? Tak samo i ja uczynię. Nie uczynisz tak Panu, swemu Bogu, gdyż wszystko, czym brzydzi się Pan i czego nienawidzi, czynili swoim bogom; nawet swoich synów i swoje córki palili w ogniu dla swoich bogów. Cokolwiek wam nakazuję, pilnie wypełniajcie. Nic do tego nie dodasz ani od tego nie ujmiesz.
Pwt 12,30-32
Ten fragment jest w tej rozmowie najpoważniejszy. Zakazuje przejmowania sposobu, w jaki narody czciły swoich bogów, i dodawania czegokolwiek do tego, co Bóg nakazał. Trzeba jednak uczciwie zapytać, czy pieśń o narodzeniu jest sposobem kultu przejętym od narodów, czy tylko pieśnią śpiewaną w terminie, który ma pogańską przeszłość. Tekst tego nie rozstrzyga.
Czy słowa Jeremiasza o ścinaniu drzewa dotyczą choinki?
Tak mówi Pan: Nie uczcie się drogi pogan i nie bójcie się znaków na niebie, bo to poganie ich się boją. Zwyczaje tych narodów są bowiem marnością, gdyż drzewo ścinają w lesie siekierą, dzieło rąk rzemieślnika; Przyozdabiają je srebrem i złotem, przytwierdzają je gwoździami i młotkiem, aby się nie chwiało.
Jr 10,2-4
Fragment o wycinaniu drzewa i przyozdabianiu go srebrem oraz złotem bywa czytany jako zapowiedź choinki. Trzeba jednak zauważyć, że Jeremiasz opisuje wykonywanie posągu przeznaczonego do oddawania mu czci, a nie ozdoby w domu. Kolęda zresztą nie jest drzewem i ten argument, nawet przyjęty, jej nie dotyczy.
Lecz na próżno mnie czczą, ucząc nauk, które są nakazami ludzkimi. Wy bowiem, opuściwszy przykazania Boże, trzymacie się tradycji ludzkiej, obmywania dzbanków i kubków. I wiele innych tym podobnych rzeczy czynicie.
Mk 7,7-8
Ostrzeżenie przed stawianiem ludzkiej nauki na miejscu przykazania jest tu jak najbardziej na miejscu. Dotyczy jednak sytuacji, w której tradycja wypiera przykazanie. Śpiewanie pieśni nie wypiera żadnego przykazania, chyba że komuś zastępuje resztę wiary.
Masz wiarę? Miej ją sam u siebie przed Bogiem. Szczęśliwy ten, kto samego siebie nie potępia w tym, co uważa za dobre.
Rz 14,22
To zdanie chyba najlepiej opisuje położenie czytelnika. Wiarę w tej sprawie ma się przed Bogiem, a nie przed rodziną przy stole.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, kiedy narodził się Mesjasz. Pismo nie podaje ani dnia, ani miesiąca, a wskazówka o pasterzach nocujących w polu bywa czytana w obie strony.
Nie wiemy, czy śpiewanie o wydarzeniu biblijnym w terminie ustalonym przez ludzi podpada pod ostrzeżenie z Księgi Powtórzonego Prawa. Jedni odpowiadają tak, drudzy nie, a tekst nie zawiera zdania, które by ten spór zamknęło.
Nie ma też w Piśmie odpowiedzi na pytanie praktyczne, które w tej sprawie waży najwięcej: co zrobić, gdy odmowa śpiewania rani bliskich, a śpiewanie rani własne sumienie. Pismo nie zdejmuje tego wyboru z nikogo i nie należy go zdejmować w jego imieniu.
Warto natomiast rozdzielić rzeczy, które w sporach o kolędy zwykle idą w jednym worku. Czym innym jest sama pieśń, czym innym drzewko, czym innym data, a czym innym udział w nabożeństwie. Każda z tych rzeczy ma inną wagę i inne oparcie w tekście, a wrzucanie ich do jednej kategorii utrudnia uczciwą odpowiedź obu stronom.
Da się też zauważyć rzecz prostą: nic nie stoi na przeszkodzie, by pieśń o narodzeniu Mesjasza zaśpiewać w dowolnym innym miesiącu. Jeśli problemem jest data, a nie treść, to rozwiązanie leży w zasięgu ręki. Jeśli problemem jest treść, trzeba wskazać, które konkretnie zdanie tej pieśni jest niezgodne z Pismem — i wtedy rozmowa staje się konkretna zamiast ogólnikowej.
Zobacz też: Mesjasz (Maszijach) · Mateusz — znaczenie imienia · Jeremiasz — znaczenie imienia







