Pytanie rzadko bywa teoretyczne: dotyczy nocnego hałasu w mieszkaniu, napaści na ulicy albo decyzji o pozwoleniu na broń. Pismo nie ma rozdziału o samoobronie. Ma jeden przepis, który dotyczy tego wprost, kilka scen, w których ludzie Boży są uzbrojeni, i kilka zdań o odpłacie, które trzeba czytać razem z resztą, a nie zamiast niej.
Co Tora mówi o zabiciu złodzieja przy włamaniu?
Jeśli złodziej zostanie przyłapany przy włamaniu i tak pobity, że umrze, ten, kto zabił, nie będzie winien przelanej krwi. Jeśli to zrobi po wschodzie słońca, będzie winien krwi, gdyż złodziej powinien wypłacić odszkodowanie. Jeśli nic nie ma, będzie sprzedany za swoją kradzież.
Wj 22,2-3
Rozróżnienie idzie po porze doby i nie jest przypadkowe. W nocy gospodarz nie widzi, kto wszedł, ilu ich jest ani czy przyszli tylko po rzeczy. Po wschodzie słońca to samo zdarzenie jest rozpoznawalne, więc zabicie staje się winą krwi, a sprawa wraca na tory odszkodowania, bo złodziej ma zapłacić za kradzież. Przepis nie waży więc wartości mienia, tylko to, ile człowiek w danej chwili wie. Trzeba jednak od razu powiedzieć, jak wąski jest jego zakres: mówi o włamaniu do domu, nie o każdej sytuacji zagrożenia.
| Okoliczność | Rozstrzygnięcie (Wj 22,2-3) |
|---|---|
| złodziej przyłapany przy włamaniu w nocy i tak pobity, że umarł | zabijający nie jest winien przelanej krwi |
| to samo po wschodzie słońca | zabijający jest winien krwi; złodziej ma wypłacić odszkodowanie, a jeśli nic nie ma — zostaje sprzedany za kradzież |
Kto w Piśmie pracuje z bronią przy boku?
Ci, którzy odbudowywali mur, i ci, którzy dźwigali ciężar, i ci, którzy go nakładali, każdy z nich jedną ręką pracował, a w drugiej trzymał broń. A z tych, którzy budowali, każdy miał swój miecz przypasany do boku i tak budowali. A trębacz stał obok mnie.
Ne 4,17-18
Broń przy boku budowniczych nie jest tu niczyim samowolnym pomysłem — to część zarządzenia Nehemiasza, a tekst nie ocenia jej negatywnie. Jest to jednak opis wydarzeń, nie przykazanie, i tyle z niego wynika.
Gdy uzbrojony mocarz strzeże swego pałacu, bezpieczne jest jego mienie.
Łk 11,21
Zdanie pada jako element porównania w sporze o to, czyją mocą Jeszua wyrzuca demony. Obraz zakłada, że strzeżenie własnego domu z bronią było rzeczą zwyczajną i nie wymagało usprawiedliwienia. Ale porównanie służy do powiedzenia czegoś innego i nie ustanawia normy.
Najbardziej sporny jest fragment z ostatniego wieczoru.
Wtedy im powiedział: Teraz jednak, kto ma sakiewkę, niech ją weźmie, podobnie i torbę. A kto nie ma miecza, niech sprzeda swoją szatę i kupi go.
Łk 22,36
Oni zaś powiedzieli: Panie, oto tu dwa miecze. A on im odpowiedział: Wystarczy.
Łk 22,38
Dwa miecze na dwunastu ludzi to nie jest wyposażenie oddziału, a odpowiedź, że wystarczy, nie wyjaśnia, do czego. Kilka godzin później ten sam Jeszua każe schować miecz. Z tego zestawienia nie da się zrobić ani zachęty do zbrojenia się, ani zakazu, i każdy, kto robi jedno albo drugie, wybiera połowę sceny.
Czy Pismo nakazuje ratować prowadzonych na śmierć?
Jeśli odmówisz ratunku prowadzonym na śmierć i tym, którzy idą na stracenie; Jeśli powiesz: Nie wiedzieliśmy o tym; czy ten, który waży serca, nie rozumie? A ten, który strzeże twojej duszy, nie pozna? I czy nie odda człowiekowi według jego uczynków?
Prz 24,11-12
To zdanie przenosi rzecz na inny grunt niż obrona własna. Mowa jest o kimś trzecim i o odpowiedzialności za bezczynność, a nie za czyn. Tekst nie mówi natomiast, jakimi środkami ratować, i tej luki nie da się wypełnić cytatem.
Czy nadstawienie policzka dotyczy zagrożenia życia?
Lecz ja wam mówię: Nie sprzeciwiajcie się złemu, ale jeśli ktoś uderzy cię w prawy policzek, nadstaw mu i drugi.
Mt 5,39
Przykłady, w których to zdanie stoi, dotyczą uderzenia w twarz, sporu o szatę i przymusu przejścia mili. Wszystkie mówią o zniewadze i o krzywdzie wyrządzonej mnie, żaden o zagrożeniu życia — ani mojego, ani cudzego.
Najmilsi, nie mścijcie się sami, ale pozostawcie miejsce gniewowi. Jest bowiem napisane: Zemsta do mnie należy, ja odpłacę – mówi Pan.
Rz 12,19
Zakaz dotyczy odpłaty wymierzanej po fakcie na własną rękę. Obrona i zemsta to w tekście dwie różne rzeczy, choć w rzeczywistej sytuacji granica między nimi trwa ułamek sekundy i nikt nie ma wtedy czasu jej wyznaczać.
Wtedy Jezus powiedział do niego: Schowaj miecz na swoje miejsce. Wszyscy bowiem, którzy za miecz chwytają, od miecza zginą.
Mt 26,52
Który, gdy mu złorzeczono, nie odpowiadał złorzeczeniem, gdy cierpiał, nie groził, ale powierzył sprawę temu, który sądzi sprawiedliwie.
1 P 2,23
Oba miejsca opisują postawę wobec cierpienia przyjętego świadomie. Piotr pisze o tym, jak Mesjasz zachował się wobec własnych oprawców, a scena w ogrodzie ma podaną przyczynę szczególną w słowach o tym, co miało się wypełnić. Nie są to reguły o napaści na przypadkowego człowieka.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, jak teksty oceniłyby posiadanie broni palnej. Znają miecz, który wymaga bliskiego kontaktu i decyzji podejmowanej twarzą w twarz, i wnioski z niego przenoszą się na dzisiejsze narzędzia tylko częściowo. Nie ma w Piśmie zdania, które by zezwalało albo zabraniało trzymać broń w domu.
Nie wiemy też, gdzie w konkretnym zdarzeniu przebiega granica między powstrzymaniem napastnika a odwetem. Rozstrzygnięte jest tylko dwoje: nocne włamanie zostało w Torze potraktowane osobno i bez obciążania gospodarza winą krwi, a odpłata wymierzana samemu sobie jest zakazana. Wszystko, co pomiędzy, jest w Piśmie niedopowiedziane, i ten artykuł nie dopowie tego za czytelnika.
Zobacz też: Jeszua (Jezus) · Mesjasz (Maszijach) · Piotr







