Przejdź do treści
Za darmo, bez reklam i opłat.Poznaj misję
Odkryjbiblie.pl
Pytania i odpowiedzi

Czy wolno pracować w branży alkoholowej lub hazardowej?

W skrócie

Pismo nie zakazuje wina ani jego wytwarzania, a o hazardzie nie mówi w ogóle. Zna natomiast biada nad tym, kto poi bliźniego. Co z tego wynika dla pracy.

Kamil Sasuła
1 sierpnia 2026 · 4 min czytania
Czy wolno pracować w branży alkoholowej lub hazardowej?
Wielkość pisma
Wielkość pisma: 100%

Pytanie zadaje zwykle ktoś, kto już tam pracuje: w hurtowni, za barem, w sklepie monopolowym, w punkcie bukmacherskim albo przy oprogramowaniu do gier losowych. Warto więc zacząć od tego, czego w Piśmie nie ma. Nie ma listy zawodów zakazanych. Zakazane są konkretne czyny, a zawód pojawia się w tekstach tylko wtedy, gdy sam w sobie jest takim czynem, jak u wróżbitów i u rzemieślników wyrabiających posążki.

Czy Pismo traktuje wino jako rzecz nieczystą?

Trzeba to postawić jasno, bo od tego zależy cała reszta rozumowania. Pismo nie traktuje wina jako rzeczy nieczystej. Noe po wyjściu z arki zasadza winnicę. Wino wchodzi w skład ofiar płynnych i w skład święta. Paweł zaleca je Tymoteuszowi jako środek na dolegliwość.

Samej wody już nie pij, ale używaj trochę wina ze względu na twój żołądek i częste niedomagania.

1 Tm 5,23

Pierwszy znak, jaki uczynił Jeszua, polegał na dostarczeniu wina na wesele, i to wtedy, gdy zapasy już się skończyły.

A gdy przełożony wesela skosztował wody, która stała się winem (a nie wiedział, skąd pochodziło, lecz słudzy, którzy zaczerpnęli wody, wiedzieli), zawołał oblubieńca. I powiedział do niego: Każdy człowiek najpierw podaje dobre wino, a gdy sobie podpiją, wtedy gorsze. A ty dobre wino zachowałeś aż do tej pory.

J 2,9-10

Zakazy dotyczą albo stanu, albo określonej służby: pijaństwa, kapłanów pełniących służbę w przybytku, nazirejczyka w czasie ślubu. Nie ma zakazu wytwarzania ani sprzedaży. Ostrzeżeń przed nadużyciem jest za to sporo i są dosadne.

U kogo biada? U kogo żal? U kogo kłótnie? U kogo szemranie? Kto ma rany bez powodu? Kto ma zaczerwienione oczy? Ci, którzy przesiadują przy winie; ci, którzy idą szukać zmieszanego wina. Nie patrz na wino, gdy się czerwieni; gdy wydaje łunę swą w kielichu, a samo się przesuwa. Na koniec ugryzie jak wąż i ukąsi jak żmija;

Prz 23,29-32

Czy słowa Habakuka o upijaniu bliźniego dotyczą sprzedawcy?

Biada temu, który poi swego bliźniego, przystawiając mu swe naczynie, aż go upoi, by patrzeć na jego nagość!

Ha 2,15

To jedno z pięciu biada wypowiedzianych u Habakuka nad ciemięzcą narodów, a upojenie jest tam obrazem poniżenia pokonanego, nie opisem handlu. Nie jest to przepis o sprzedawcach i nie należy udawać, że jest. Zdanie opisuje jednak realną postać: kogoś, kto sam dolewa, żeby drugi upadł, i patrzy na to, co się z nim dzieje. Ten opis przylega do części praktyk w tej branży — do namawiania, do sprzedaży komuś, kto już się nie trzyma na nogach, do konstrukcji nastawionych na to, żeby klient nie przestał. Przylega przez podobieństwo sytuacji, a nie przez literę przepisu, i tak trzeba to nazwać.

Czy Biblia w ogóle mówi o hazardzie?

Tu odpowiedź jest krótka i nieprzyjemna dla obu stron sporu: Pismo nie zawiera ani jednego zdania o hazardzie. Zna losowanie, ale jako sposób rozstrzygania spraw, przy podziale ziemi między pokolenia, przy wyznaczaniu kolejności służby i przy wyborze apostoła na miejsce Judasza. Nigdzie nie występuje gra o pieniądze ani zakład. Kto twierdzi, że Biblia zakazuje hazardu, mówi więcej, niż w niej stoi.

Da się natomiast przyłożyć zdania ogólniejsze, pamiętając, że są ogólne. Jedno dotyczy majątku zdobytego bez pracy.

Łatwo zdobyte bogactwo zmniejsza się, a kto je gromadzi swą ręką, pomnaża je.

Prz 13,11

Drugie dotyczy tego, po co się w ogóle pracuje.

Kto kradł, niech więcej nie kradnie, ale raczej niech pracuje, czyniąc własnymi rękami to, co jest dobre, aby miał z czego udzielać potrzebującemu.

Ef 4,28

Paweł stawia pracy cel wykraczający poza samo utrzymanie: ma z niej zostawać coś dla potrzebującego. Branża, której przychód pochodzi z tego, że klient traci, stoi z tym zdaniem w napięciu. Napięcie to jednak nie to samo co zakaz i nie zamierzam podmieniać jednego na drugie.

Jakie pytania o taką pracę da się postawić z tekstu?

Tak więc czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego robicie, wszystko róbcie ku chwale Boga.

1 Kor 10,31

Dobrze jest nie jeść mięsa i nie pić wina ani żadnej rzeczy, przez którą twój brat się obraża, gorszy albo słabnie.

Rz 14,21

Drugie zdanie przenosi sprawę na grunt, o którym w tej dyskusji zwykle się nie pamięta: nie chodzi tylko o to, czy praca jest dozwolona, ale o to, kto na nią patrzy. Paweł mówi o rezygnacji z rzeczy dozwolonej ze względu na kogoś, kto przez nią upada. Dotyczy to bezpośrednio kogoś, kto sprzedaje alkohol we wspólnocie, gdzie ktoś się z niego wygrzebuje.

Czego nie wiemy

Nie wiemy, gdzie kończy się sprzedaż napoju, a zaczyna udział w cudzym upadku. Pismo tej granicy nie rysuje i nie podaje żadnego progu — ani ilości, ani rodzaju towaru, ani formy działalności.

Nie wiemy, czy gra losowa o stawkę byłaby w tekstach oceniona jako grzech, bo tekstów o niej po prostu nie ma, a milczenie nie jest ani zgodą, ani zakazem. Nie ma też w Piśmie listy branż, z której dałoby się odczytać odpowiedź bez zastanawiania się nad własną sytuacją. Rozstrzygnięte jest tylko to, że pijaństwo jest w Piśmie potępione, a wino samo w sobie nie, oraz że nikt nie dostał tu zawodu wpisanego na listę zakazanych.

Zobacz też: Reszta (szear) — mniejszość, która ocaleje · Jeszua (Jezus) · Nogach · Paweł — znaczenie imienia

AUTOR

Kamil Sasuła

Kamil Sasuła — badacz i pasjonat Pisma Świętego, twórca serwisu Odkryjbiblie.pl. Od lat zgłębia Biblię u samego źródła: hebrajskie i greckie znaczenia słów, kontekst historyczny oraz odkrycia archeologiczne potwierdzające karty Pisma.

Wszystkie wpisy autora