Odpowiedź brzmi: tak, Pismo o nich mówi, i to nie w jednym miejscu ani nie tylko poetycko. Podaje nazwy ludów, imiona i miary. Nie mówi natomiast prawie nic o tym, co interesuje czytelnika najbardziej — skąd się wzięli. Ta nierównowaga jest sama w sobie pouczająca: tekst traktuje ich jako część opisywanej rzeczywistości, a nie jako zagadkę do rozwiązania.
Gdzie Pismo wspomina o olbrzymach?
Pierwsza wzmianka pojawia się przed potopem.
A w tych dniach byli na ziemi olbrzymi; nawet i potem, gdy synowie Boży zbliżali się do córek ludzkich, a one rodziły im synów. To są mocarze, którzy od dawna byli sławnymi mężczyznami.
Rdz 6,4
Później mówią o nich zwiadowcy wysłani do Kanaanu.
I rozpuścili wśród synów Izraela złą wieść o ziemi, którą wyszpiegowali, mówiąc: Ziemia, przez którą przeszliśmy, aby ją zbadać, jest ziemią, która pożera swoich mieszkańców, a wszyscy ludzie, których w niej widzieliśmy, to ludzie wysokiego wzrostu. Tam też widzieliśmy olbrzymów, synów Anaka, pochodzących od olbrzymów. Przy nich wydaliśmy się sobie jak szarańcza, takimi też byliśmy w ich oczach.
Lb 13,32-33
Dwie miary podane są wprost. Pierwsza dotyczy łoża króla Baszanu.
Gdyż tylko sam Og, król Baszanu, pozostał z olbrzymów; a jego łoże, łoże żelazne, czy nie znajduje się w Rabbie synów Ammona? Długie na dziewięć łokci, a szerokie na cztery łokcie, według łokcia męskiego.
Pwt 3,11
Druga — wzrostu wojownika z Gat.
Wtedy z obozu Filistynów wyszedł pewien wojownik z Gat imieniem Goliat, wysoki na sześć łokci i jedną piędź.
1 Sm 17,4
Trzecia wzmianka nie podaje wzrostu, ale opisuje cechę, która wygląda na dziedziczną w tej rodzinie.
Ponadto toczyła się jeszcze wojna w Gat, gdzie był człowiek wysokiego wzrostu, mający po sześć palców u rąk i po sześć palców u nóg, razem dwadzieścia cztery. On także był synem tego olbrzyma.
2 Sm 21,20
2 Sm 21,20 jest o tyle ciekawy, że nie służy niczemu w opowieści — nikt nie buduje na tej liczbie palców żadnego wniosku. Takie szczegóły trafiają do tekstu zwykle dlatego, że ktoś je zapamiętał, a nie dlatego, że są potrzebne.
Trzeba od razu powiedzieć, że obie miary są w łokciach i piędziach, a długości łokcia Pismo nie definiuje. Pwt 3,11 dodaje określenie o łokciu męskim, co sugeruje, że istniała więcej niż jedna miara. Przeliczenia na centymetry, które krążą w opracowaniach, są więc szacunkami, nie danymi tekstu.
Jakie trudności rodzą te wzmianki?
Pierwsza dotyczy wiarygodności najbardziej efektownego zdania.
Tam też widzieliśmy olbrzymów, synów Anaka, pochodzących od olbrzymów. Przy nich wydaliśmy się sobie jak szarańcza, takimi też byliśmy w ich oczach.
Lb 13,33
Lb 13,33 to fragment relacji, którą sam tekst nazywa złą wieścią rozpuszczaną wśród ludu, a porównanie do szarańczy jest opisem własnego wrażenia zwiadowców, nie pomiarem. Nie znaczy to, że zmyślili wszystko; znaczy, że akurat ten werset jest świadectwem przestraszonych ludzi, a nie relacją bezstronną. Druga trudność dotyczy pochodzenia.
A w tych dniach byli na ziemi olbrzymi; nawet i potem, gdy synowie Boży zbliżali się do córek ludzkich, a one rodziły im synów. To są mocarze, którzy od dawna byli sławnymi mężczyznami.
Rdz 6,4
Rdz 6,4 zestawia olbrzymów z synami Bożymi i córkami ludzkimi, ale zdanie jest zbudowane tak, że nie mówi wprost, iż byli oni potomstwem tych związków — mówi, że byli na ziemi wtedy i również potem. Wszystkie rozbudowane wyjaśnienia rodowodu olbrzymów opierają się na tym jednym niejasnym wersecie i na pismach spoza kanonu. Pismo tej sprawy nie tłumaczy i nie zamyka. Trzecia trudność jest natury językowej.
Poprzednio mieszkali w niej Emici, lud potężny, liczny i wysoki jak Anakici; Uważano ich też za olbrzymów jak Anakitów, lecz Moabici nazywają ich Emitami.
Pwt 2,10-11
Pwt 2,10-11 pokazuje, że określenie olbrzym bywa nazwą nadawaną przez sąsiadów i że różne ludy używały różnych imion na te same grupy. Mamy więc do czynienia częściowo z nazewnictwem, a nie tylko z opisem wzrostu. Nie unieważnia to miar z Pwt 3,11 i 1 Sm 17,4 — one pozostają liczbami — ale każe ostrożnie czytać zdania, w których pojawia się sama nazwa bez miary.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, skąd pochodzili, bo Rdz 6,4 tego nie mówi, a poza nim Pismo nie wraca do tematu. Nie wiemy, jak wysocy byli w dzisiejszych miarach, bo długość łokcia nie jest w Biblii ustalona. Nie wiemy, czy wszystkie wymienione grupy — Anakici, Refaici, Emici — były ze sobą spokrewnione, czy tylko podobnie nazywane. Nie wiemy, czy chodzi o ludzi wyjątkowo wysokich, czy o coś więcej; tekst nigdzie nie mówi, że nie byli ludźmi, i nie czyni z nich osobnego rodzaju stworzeń. Artykuł nie rozstrzyga też znalezisk i doniesień archeologicznych przywoływanych w tej sprawie — to inny rodzaj argumentu, którego z Pisma się nie prowadzi. Rozstrzygalne jest to, że tekst traktuje ich jako realnych przeciwników realnych armii, a nie jako obraz.







