Przepisy te bywają przedstawiane jako wyprzedzenie późniejszej medycyny. Tekst rzeczywiście nakazuje rzeczy, które dziś nazwalibyśmy sanitarnymi — ale uzasadnia je czymś zupełnie innym, i to uzasadnienie jest w nim wypowiedziane wprost. Pominięcie go zmienia sens całego zestawu, a przy okazji buduje obronę Pisma na fundamencie, który sam wymaga podpierania.
Co Tora nakazuje choremu na trąd?
Trędowaty zaś, który ma na sobie tę plagę, będzie miał rozdarte szaty, jego głowa będzie odkryta, zakryje sobie usta i będzie wołał: Nieczysty! Nieczysty! Przez wszystkie dni, póki jest na nim plaga, będzie skalany, bo jest nieczysty. Będzie mieszkał sam; jego mieszkanie będzie poza obozem.
Kpł 13,45-46
Kpł 13,45-46 nakazuje choremu mieszkać osobno, poza obozem, i ostrzegać otoczenie. Skutek jest oczywisty: odseparowanie. Drugi przepis dotyczy kontaktu ze zwłokami.
Kto dotknie jakiegokolwiek ludzkiego trupa, będzie nieczysty przez siedem dni. Taki oczyści się tą wodą w trzecim i siódmym dniu i będzie czysty. Jeśli jednak nie oczyści się w trzecim i siódmym dniu, będzie nieczysty.
Lb 19,11-12
Lb 19,11-12 wprowadza siedmiodniowy okres nieczystości i obmycia w trzecim oraz siódmym dniu. Trzeci przepis jest najbardziej praktyczny z całej Tory.
Będziesz też miał miejsce za obozem, gdzie będziesz wychodził; I wśród swoich przyborów będziesz miał łopatkę; a gdy wyjdziesz na zewnątrz za potrzebą, wykopiesz nią dołek, potem odwrócisz się i przykryjesz swoje nieczystości.
Pwt 23,12-13
Pwt 23,12-13 nakazuje wyznaczyć miejsce poza obozem i nosić przy sobie łopatkę. Trudno o bardziej konkretną instrukcję sanitarną w starożytnym tekście prawnym. Trzy przepisy razem układają się w spójny zestaw: oddzielić chorego, odczekać po kontakcie ze śmiercią, usunąć nieczystości poza teren zamieszkany. Każdy z nich ma widoczny skutek praktyczny i to właśnie ten skutek uruchamia całą dyskusję.
Jaki powód tych przepisów podaje samo Pismo?
Pan, twój Bóg, przechadza się bowiem pośród twego obozu, aby cię wybawić i wydać ci twoich wrogów; niech więc twój obóz będzie święty, aby nie widział u ciebie żadnej nieprzyzwoitości i nie odwrócił się od ciebie.
Pwt 23,14
Pwt 23,14 podaje powód i nie jest nim zdrowie. Obóz ma być święty, ponieważ przechadza się w nim Bóg. To samo uzasadnienie wraca przy pozostałych przepisach: chodzi o czystość rytualną, o możliwość zbliżenia się do świątyni, o oddzielenie tego, co święte, od tego, co skalane. Ani razu nie pada słowo o zarażeniu, chorobie przenoszonej dalej czy ochronie innych przed zachorowaniem. To nie jest szczegół — to jest podana wprost racja całego zestawu, i czytelnik nie ma prawa jej podmieniać.
Które przepisy przeczą wyjaśnieniu zdrowotnemu?
Pierwsze dotyczy oczyszczenia po wycieku.
A gdy chory na wyciek zostanie oczyszczony od swego wycieku, odliczy sobie siedem dni na swoje oczyszczenie, wypierze swe szaty i obmyje swoje ciało źródlaną wodą, i będzie czysty.
Kpł 15,13
Kpł 15,13 nakazuje odliczyć siedem dni po ustaniu dolegliwości. Gdyby chodziło o zdrowie, oczyszczenie następowałoby wraz z wyzdrowieniem — tu następuje tydzień później, bo liczy się nie stan ciała, lecz status wobec świętości. Drugie miejsce jest jeszcze wyraźniejsze.
Człowiek czysty pokropi nieczystego w trzecim i siódmym dniu, a gdy go oczyści w siódmym dniu, wypierze on swoje szaty i umyje się wodą, i wieczorem będzie czysty.
Lb 19,19
Lb 19,19 wymaga pokropienia przez człowieka czystego i kończy oczyszczenie dopiero wieczorem. Pokropienie nie ma żadnego działania sanitarnego, a wieczór jako granica jest kategorią kultową, nie medyczną. Trzecie miejsce pokazuje, co się dzieje, gdy z przepisów o czystości robi się higienę.
Faryzeusze bowiem i wszyscy Żydzi, trzymając się tradycji starszych, nie jedzą, jeśli dokładnie nie umyją rąk. I po powrocie z rynku nie jedzą, jeśli się nie umyją. Jest jeszcze wiele innych zwyczajów, które przyjęli po to, by je zachowywać, jak obmywanie kubków, dzbanów, naczyń miedzianych i stołów.
Mk 7,3-4
Mk 7,3-4 opisuje obmycia rąk i naczyń jako tradycję starszych, a Jeszua w tym samym rozdziale odrzuca ją jako ludzki dodatek. Gdyby przepisy o czystości były w Piśmie zaleceniami zdrowotnymi, ta krytyka byłaby niezrozumiała. Trzeba jednak przyznać, że Pismo nigdzie nie mówi wprost, iż przepisy te nie mają skutków dla zdrowia — po prostu o skutkach nie wspomina, a to nie to samo co zaprzeczenie.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, czy Tora bierze pod uwagę skutki zdrowotne, bo nigdzie ich nie wymienia. Nie wiemy, jak rozumiano przyczyny chorób w czasach nadania tych przepisów — tekst nie zawiera na ten temat niczego. Nie wiemy, w jakim stopniu izolacja i obmycia ograniczały rozprzestrzenianie się chorób; artykuł tego nie rozstrzyga, bo byłoby to referowanie ustaleń medycyny, których z Pisma sprawdzić się nie da. Rozstrzygalne jest to, co tekst mówi o sobie: przepisy służą świętości obozu, w którym mieszka Bóg. Kto broni Tory argumentem sanitarnym, przenosi ją na grunt, na którym nigdy nie stała, i naraża na to, że przy pierwszym przepisie bez skutku zdrowotnego — a takich jest w niej wiele — cała obrona się rozsypie.







