Przejdź do treści
Za darmo, bez reklam i opłat.Poznaj misję
Odkryjbiblie.pl
Pytania i odpowiedzi

Czy przed potopem padał deszcz?

W skrócie

Jedno zdanie mówi, że Bóg nie spuścił jeszcze deszczu, a ziemię nawilżała para. Czego to zdanie dotyczy, jak daleko sięga i czego tekst nie rozstrzyga.

Kamil Sasuła
1 sierpnia 2026 · 4 min czytania
Czy przed potopem padał deszcz?
Wielkość pisma
Wielkość pisma: 100%

Cała sprawa opiera się na jednym zdaniu z drugiego rozdziału Księgi Rodzaju. Zbudowano na nim całe teorie o świecie sprzed potopu, choć samo zdanie jest krótkie, mówi o określonym momencie i nie zawiera żadnego twierdzenia o następnych stuleciach. Warto najpierw przeczytać je dokładnie, a potem sprawdzić, co da się z niego wyprowadzić.

Czego dotyczy zdanie o tym, że Bóg nie spuścił deszczu?

Wszelkie krzewy polne, zanim były na ziemi, i wszelkie rośliny polne, nim wzeszły. Bo Pan Bóg jeszcze nie spuścił deszczu na ziemię i nie było człowieka, który by uprawiał ziemię. Ale z ziemi wychodziła para, która nawilżała całą powierzchnię ziemi.

Rdz 2,5-6

Zwróćmy uwagę na ramy czasowe, bo one są w tym zdaniu wszystkim. Mowa o chwili, gdy krzewów polnych jeszcze nie było na ziemi, a rośliny polne jeszcze nie wzeszły. Podane są dwa powody: brak deszczu i brak człowieka do uprawy. To opis punktu wyjścia, a nie epoki. Zdanie mówi, że w tamtej chwili deszcz jeszcze nie padał — słowo „jeszcze” stoi w tekście i jest kluczowe, bo zapowiada zmianę, a nie stan trwały.

Drugie zdanie dopowiada, co nawilżało ziemię wtedy: para wychodząca z ziemi. To jedyna informacja o wilgoci w tym opisie i również dotyczy tego samego momentu.

Skąd wzięła się teoria o warstwie wody nad atmosferą?

Popularna teoria mówi, że przez cały okres do potopu nie padał deszcz, a świat nawilżała para lub warstwa wody nad atmosferą. Trzeba powiedzieć jasno: pierwsza część tej teorii jest rozszerzeniem zdania, które o tak długim okresie nie mówi, a druga nie pochodzi z Pisma w ogóle. Tekst nie zna warstwy wody nad atmosferą i nigdzie o niej nie wspomina. Jest to konstrukcja czytelników, dopisana po to, żeby wyjaśnić skąd wzięła się woda potopu — i choćby była pomysłowa, nie należy przedstawiać jej jako nauki biblijnej.

Zwolennicy tej lektury odwołują się jeszcze do znaku przymierza.

Kładę na obłoku mój łuk, który będzie na znak przymierza między mną a ziemią.

Rdz 9,13

Skoro łuk pojawia się dopiero tutaj, to może wcześniej nie było deszczu. Rozumowanie jest kuszące, ale zawiera założenie o warunkach powstawania tęczy, którego Pismo nie stawia. Nadanie znaczenia rzeczy istniejącej jest w Biblii częste i nie wymaga, żeby rzecz powstała w chwili nadania znaczenia.

Czy opis potopu traktuje deszcz jako coś nieznanego?

Zapowiedź dana Noemu używa słowa o deszczu jako czegoś zrozumiałego, bez wyjaśniania, czym deszcz jest.

Pozostaje bowiem jeszcze siedem dni, a potem spuszczę deszcz na ziemię, na czterdzieści dni i czterdzieści nocy, i zgładzę z powierzchni ziemi wszelkie stworzenie, które uczyniłem.

Rdz 7,4

Gdyby zjawisko było zupełnie nieznane, byłoby to miejsce, w którym relacja mogłaby to zaznaczyć. Nie zaznacza. Sam opis katastrofy wymienia natomiast dwa źródła wody, a nie jedno.

W sześćsetnym roku życia Noego, w drugim miesiącu, siedemnastego dnia tego miesiąca, w tym właśnie dniu, przerwały się wszystkie źródła wielkiej głębi i otworzyły się okna nieba. I deszcz padał na ziemię czterdzieści dni i czterdzieści nocy.

Rdz 7,11-12

Przerwane źródła wielkiej głębi i otwarte okna nieba to dwa różne obrazy. Deszcz jest w tej relacji tylko jednym ze składników i tekst wyraźnie zaznacza, że woda przyszła również z dołu. Kto opiera całą rekonstrukcję potopu na opadach, upraszcza to, co napisano.

Czy wiara Noego dowodzi, że deszczu wcześniej nie było?

Najczęstszy argument za tym, że deszczu wcześniej nie było, brzmi tak: gdyby Noe znał deszcz, budowanie arki nie wymagałoby wielkiej wiary.

Przez wiarę Noe, ostrzeżony przez Boga o tym, czego jeszcze nie widziano, kierowany bojaźnią zbudował arkę, aby ocalić swój dom. Przez nią też potępił świat i stał się dziedzicem sprawiedliwości, która jest z wiary.

Hbr 11,7

List do Hebrajczyków mówi jednak coś innego, niż się w tym argumencie zakłada. Noe został ostrzeżony o tym, czego jeszcze nie widziano — a nie widziano potopu, nie deszczu. Wiara dotyczyła katastrofy o rozmiarach nieznanych, a nie zjawiska pogodowego jako takiego. Ten fragment nie rozstrzyga więc pytania, choć bywa przywoływany jako rozstrzygający.

Osobno warto zauważyć, że Hiob opisuje powstawanie deszczu z pary w sposób ogólny, bez odniesienia do czasu.

On wyciąga bowiem krople wód, które padają z pary jako deszcz; Który spuszczają chmury i który obficie spływa na ludzi.

Hi 36,27-28

To zdanie mówi o porządku znanym autorowi, czyli o świecie po potopie, i do sporu o czasy wcześniejsze nic nie wnosi.

Czego nie wiemy

Nie wiemy, czy między stworzeniem człowieka a potopem padał deszcz. Pismo mówi tylko o jednej chwili poprzedzającej pojawienie się roślin polnych, a potem do tematu nie wraca.

Nie wiemy, jak wyglądał klimat tamtego okresu. Tekst nie podaje żadnych danych o pogodzie, porach roku czy opadach przed katastrofą.

Nie wiemy wreszcie, skąd wzięła się woda potopu i dokąd odeszła. Relacja wymienia głębię i okna nieba, ale ani jednego, ani drugiego nie objaśnia, a artykuł oparty na Piśmie nie ma czym tego uzupełnić.

AUTOR

Kamil Sasuła

Kamil Sasuła — badacz i pasjonat Pisma Świętego, twórca serwisu Odkryjbiblie.pl. Od lat zgłębia Biblię u samego źródła: hebrajskie i greckie znaczenia słów, kontekst historyczny oraz odkrycia archeologiczne potwierdzające karty Pisma.

Wszystkie wpisy autora