Przejdź do treści
Za darmo, bez reklam i opłat.Poznaj misję
Odkryjbiblie.pl
Pytania i odpowiedzi

Czy Lot postąpił dobrze, oferując tłumowi swoje córki?

W skrócie

Nie. Pismo relacjonuje ten czyn bez słowa pochwały, a nazwanie Lota sprawiedliwym w Nowym Testamencie dotyczy jego udręki wśród bezprawia, nie tej propozycji.

Kamil Sasuła
1 sierpnia 2026 · 4 min czytania
Czy Lot postąpił dobrze, oferując tłumowi swoje córki?
Wielkość pisma
Wielkość pisma: 100%

Nie. Warto jednak zauważyć, jak Pismo o tym opowiada: relacjonuje propozycję Lota i nie dodaje ani słowa aprobaty, ani nagany. To jest stały sposób opowiadania w Księdze Rodzaju — kłamstwa Abrahama o Sarze, podstęp Jakuba i sprzedaż Józefa też są opisane bez komentarza. Milczenie narratora nie jest zgodą. Nazwanie Lota sprawiedliwym w Drugim Liście Piotra dotyczy jego udręki życiem wśród bezprawia, a nie tej konkretnej propozycji, i sam tekst to rozróżnia.

Co dokładnie Lot zaproponował tłumowi?

Wtedy Lot wyszedł do nich do wejścia i zamknął za sobą drzwi. I powiedział: Moi bracia, proszę was, nie czyńcie tak niegodziwie. Mam dwie córki, które jeszcze nie obcowały z mężczyzną. Pozwólcie, że wyprowadzę je do was, a czyńcie z nimi, co się wam podoba. Tylko tym mężczyznom nic nie czyńcie, bo dlatego weszli pod cień mego dachu.

Rdz 19,6-8

Sytuacja była taka: pod domem stał tłum żądający wydania gości, a Lot wyszedł do niego sam i zamknął za sobą drzwi. W tamtej kulturze przyjęcie kogoś pod dach oznaczało obowiązek obrony go za wszelką cenę, a Lot powołuje się na to wprost w ostatnim zdaniu. To tłumaczy jego kalkulację i nic więcej. Ojciec proponuje wydanie własnych córek na gwałt, żeby ocalić gości — i nie ma odczytania, w którym byłby to czyn dobry.

Jak skończyła się propozycja Lota?

Ale ci mężczyźni wysunęli ręce, wciągnęli Lota do siebie, do domu, i zamknęli drzwi. Mężczyzn zaś, którzy byli u drzwi domu, od najmniejszego aż do największego, porazili ślepotą, tak że na próżno usiłowali znaleźć drzwi.

Rdz 19,10-11

Warto też zauważyć, gdzie Lot w ogóle się znalazł. Kilka rozdziałów wcześniej sam wybrał tę okolicę, bo była żyzna, i stopniowo przenosił się coraz bliżej miasta: najpierw rozbił namioty w jego stronę, potem w nim zamieszkał, a w tej scenie siedzi już w bramie, czyli tam, gdzie zasiadali starsi. Propozycja wydania córek nie jest więc odosobnionym błędem, tylko punktem, do którego doprowadziła długa droga.

Propozycja zresztą nie została przyjęta i nie ona rozwiązała sytuację. Tłum odrzucił ją i ruszył na Lota, a ocalili go dopiero goście, których miał bronić. Narracja pokazuje więc wprost, że jego pomysł był bezskuteczny. Ratunek przyszedł z zewnątrz, a Lot w tej scenie niczego nie osiągnął.

Dlaczego Piotr nazywa Lota sprawiedliwym?

A sprawiedliwego Lota, udręczonego rozpustnym postępowaniem bezbożników, wyrwał; (Ten sprawiedliwy bowiem, mieszkając wśród nich, patrząc i słuchając, trapił dzień po dniu swą sprawiedliwą duszę ich bezbożnymi uczynkami);

2 P 2,7-8

Zdanie mówi o człowieku udręczonym postępowaniem otoczenia, który dzień po dniu trapił swoją duszę. Nie mówi o człowieku bez winy. Piotr chwali tu odrazę Lota wobec tego, w czym mieszkał, i buduje na tym argument, że Bóg umie wyrwać swoich z sądu. To jest cała treść tej pochwały.

A sprawiedliwego Lota, udręczonego rozpustnym postępowaniem bezbożników, wyrwał;

2 P 2,7

Trzeba przy tym uczciwie powiedzieć, że słowo o sprawiedliwym Locie zestawione z relacją z Księgi Rodzaju tworzy napięcie, którego Pismo nie rozwiązuje. Piotr nie wspomina o propozycji wydania córek ani jej nie ocenia. Musimy więc czytać oba teksty razem, nie kasując jednego drugim.

Co stało się później z Lotem i jego córkami?

Dalszy ciąg jest częścią odpowiedzi, bo pokazuje skutki.

Potem Lot wyszedł z Soaru i mieszkał na górze ze swoimi dwiema córkami, bo bał się mieszkać w Soarze. Zamieszkał więc w jaskini, on i jego dwie córki. I starsza powiedziała do młodszej: Nasz ojciec jest stary, a nie ma na ziemi mężczyzny, który by obcował z nami według zwyczaju całej ziemi. Chodź, upójmy naszego ojca winem i położymy się z nim, abyśmy zachowały potomstwo naszego ojca. Upoiły więc swego ojca winem tej nocy. I starsza weszła i spała ze swym ojcem, ale on nie spostrzegł ani kiedy się położyła, ani kiedy wstała.

Rdz 19,30-33

Córki, które ojciec wcześniej proponował tłumowi, upijają go i postępują wobec niego tak, jak postępują. Narrator znów nie ocenia, tylko notuje pochodzenie dwóch narodów, które z tego powstały: Moabitów i Ammonitów. To są ci sami Ammonici, przeciw którym walczy Jefte, i ci sami Moabici, z których pochodzi Rut. Księga Rodzaju pokazuje więc konsekwencje ciągnące się przez pokolenia, zamiast wygłaszać morał.

Miarę tego, jak Pismo ocenia przelewanie krwi niewinnej, daje osobne miejsce.

Jest sześć rzeczy, których nienawidzi Pan, siedem budzi w nim odrazę: Wyniosłe oczy, kłamliwy język i ręce, które przelewają krew niewinną;

Prz 6,16-17

Zestawienie tego zdania z propozycją Lota nie wymaga komentarza. Pismo ma jasną ocenę takich czynów jako takich; tylko w tej jednej scenie jej nie wypowiada.

Czego nie wiemy

Nie wiemy, co Lot myślał ani na co liczył. Tekst podaje jego słowa i nic o jego motywach poza powołaniem się na obowiązek gospodarza.

Nie wiemy, jak zareagowały córki ani czy w ogóle wiedziały o tej propozycji. Relacja o tym milczy.

Nie wiemy, dlaczego Piotr nazwał go sprawiedliwym i nie zrobił żadnego zastrzeżenia. Pismo nie zestawia tych dwóch fragmentów ze sobą w żadnym miejscu.

Zobacz też: Księga Rodzaju · Piotr · Jefte

AUTOR

Kamil Sasuła

Kamil Sasuła — badacz i pasjonat Pisma Świętego, twórca serwisu Odkryjbiblie.pl. Od lat zgłębia Biblię u samego źródła: hebrajskie i greckie znaczenia słów, kontekst historyczny oraz odkrycia archeologiczne potwierdzające karty Pisma.

Wszystkie wpisy autora