Przejdź do treści
Za darmo, bez reklam i opłat.Poznaj misję
Odkryjbiblie.pl
Pytania i odpowiedzi

Czy Jeszua przyszedł sądzić świat, czy nie?

W skrócie

W jednej ewangelii Jeszua mówi, że nie przyszedł sądzić świata, a w innym miejscu, że przyszedł na sąd. Zestawiamy oba zdania i sprawdzamy, co je rozdziela.

Kamil Sasuła
1 sierpnia 2026 · 4 min czytania
Czy Jeszua przyszedł sądzić świat, czy nie?
Wielkość pisma
Wielkość pisma: 100%

Wszystkie zdania w tej sprawie pochodzą z jednej ewangelii. Nie da się więc powiedzieć, że jeden autor rozumiał sprawę inaczej niż drugi — trudność powstaje wewnątrz jednego tekstu i w wypowiedziach jednej osoby.

Gdzie Jeszua mówi, że nie przyszedł sądzić świata?

Bo Bóg nie posłał swego Syna na świat, aby potępił świat, lecz aby świat był przez niego zbawiony.

J 3,17

Dziewięć rozdziałów dalej pada zdanie jeszcze bardziej stanowcze, bo w pierwszej osobie i z podaniem celu przyjścia.

A jeśli ktoś słucha moich słów, a nie uwierzy, ja go nie sądzę. Nie przyszedłem bowiem po to, żeby sądzić świat, ale żeby zbawić świat.

J 12,47

Co znaczy „przyszedłem na ten świat na sąd”?

Jezus mu powiedział: Przyszedłem na ten świat na sąd, aby ci, którzy nie widzą, widzieli, a ci, którzy widzą, stali się ślepi.

J 9,39

To zdanie kończy scenę uzdrowienia niewidomego od urodzenia i pada po tym, jak uzdrowionego wyrzucono z synagogi. Jest sformułowane jako oświadczenie o celu, dokładnie tak samo jak zdanie przeciwne.

Kto według Jana sądzi tego, kto nie uwierzył?

Kto wierzy w niego, nie będzie potępiony, ale kto nie wierzy, już jest potępiony, bo nie uwierzył w imię jednorodzonego Syna Bożego.

J 3,18

Kto mną gardzi i nie przyjmuje moich słów, ma kogoś, kto go sądzi: słowo, które ja mówiłem, ono go osądzi w dniu ostatecznym.

J 12,48

Oba mówią o potępieniu i o sądzie, ale przypisują je czemuś innemu niż osobie mówiącego: niewierze i słowu, które zostało wypowiedziane.

Jak godzi się cel przyjścia z jego skutkiem?

Cel przyjścia a jego skutek

Najczęstsze rozwiązanie odróżnia zamiar od następstwa. Celem posłania było zbawienie; skutkiem spotkania z prawdą jest rozdzielenie ludzi, bo każdy musi się wobec niej ustawić. Sąd byłby wtedy nie zadaniem, lecz tym, co się dzieje samo. Czego nie tłumaczy: zdanie o przyjściu na sąd jest zbudowane jako wypowiedź o celu, a nie o skutku. Trzeba je przeczytać wbrew jego własnej konstrukcji, żeby wyjaśnienie zadziałało.

Dwa znaczenia jednego słowa

Drugie rozwiązanie wskazuje, że grecki wyraz oddawany jako sąd obejmuje zarówno rozdzielenie i rozstrzygnięcie, jak i wyrok skazujący. W zdaniu o niewidomych i widzących chodziłoby o pierwsze, w zdaniach o niesądzeniu o drugie. Czego nie tłumaczy: polski przekład używa w obu miejscach tego samego słowa, więc rozróżnienie jest dla czytelnika niesprawdzalne. Musi je przyjąć na słowo.

Dwa przyjścia

Trzecie rozwiązanie rozdziela czasy: teraz zbawienie, sąd na końcu. Pismo mówi o tym wprost i wskazuje wykonawcę.

Bo Ojciec nikogo nie sądzi, lecz cały sąd dał Synowi;

J 5,22

Gdyż wyznaczył dzień, w którym będzie sprawiedliwie sądził cały świat przez człowieka, którego do tego przeznaczył, zapewniając o tym wszystkich przez wskrzeszenie go z martwych.

Dz 17,31

Czego nie tłumaczy: zdanie o przyjściu na sąd dotyczy pierwszego przyjścia i sceny, która właśnie się rozegrała. Podział na dwa czasy tłumaczy resztę materiału, ale akurat nie ten werset.

Co znaczy zdanie „ja nie sądzę nikogo”?

W ósmym rozdziale pada jeszcze jedna wypowiedź, tym razem bez żadnego zastrzeżenia.

Wy sądzicie według ciała, ale ja nie sądzę nikogo.

J 8,15

Kilka wersetów dalej ten sam mówca stwierdza, że jeśli sądzi, jego sąd jest prawdziwy. Cztery zdania o sądzeniu w jednej ewangelii układają się więc nie w parę przeciwieństw, lecz w szereg wypowiedzi, z których każda dotyczy nieco innej sprawy: kryterium, czasu, celu i skutku.

Czego nie wiemy

Nie wiemy, czy Jan zestawił te zdania świadomie. Nigdzie ich nie komentuje, nie sygnalizuje napięcia i nie podaje klucza, którym miałyby być czytane razem — a przy innych trudnych wypowiedziach robi to regularnie. Nie wiemy też, jak rozumieć zdanie o oddaniu całego sądu Synowi w zestawieniu ze zdaniem o tym, że mówiący nie sądzi nikogo. Można je pogodzić przez rozdzielenie czasów i tak się zwykle robi, ale sam tekst tego rozdzielenia w tym miejscu nie wprowadza. Uczciwie trzeba więc powiedzieć: kierunek odpowiedzi jest w ewangelii wyraźny — pierwsze przyjście służy ocaleniu — natomiast pojedyncze zdania nie dają się złożyć w system bez dopowiedzeń, których autor nie zrobił.

Warto na koniec zwrócić uwagę na jedną prawidłowość. We wszystkich zdaniach o niesądzeniu mówiący odsuwa sąd od siebie i wskazuje coś innego: niewiarę, wypowiedziane słowo, dzień wyznaczony przez Ojca. W jedynym zdaniu, w którym sąd bierze na siebie, nie mówi o wyroku, tylko o tym, że jedni przejrzą, a drudzy oślepną. To rozróżnienie utrzymuje się konsekwentnie i jest chyba najbliższe temu, co dałoby się nazwać stanowiskiem tej ewangelii — choć trzeba pamiętać, że jest naszym uporządkowaniem, a nie jej własnym.

AUTOR

Kamil Sasuła

Kamil Sasuła — badacz i pasjonat Pisma Świętego, twórca serwisu Odkryjbiblie.pl. Od lat zgłębia Biblię u samego źródła: hebrajskie i greckie znaczenia słów, kontekst historyczny oraz odkrycia archeologiczne potwierdzające karty Pisma.

Wszystkie wpisy autora