To jedno z niewielu pytań, w których obie strony sporu mają w ręku wersety, a nie tylko przekonania. Poniżej najpierw argumenty za dosłowną dobą, potem te, które ją podważają — i granica, na której tekst milknie.
Co przemawia za tym, że dzień stworzenia to zwykła doba?
Pierwszy argument jest formalny: każdy dzień stworzenia domyka ta sama formuła.
I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. I nastał wieczór i poranek, dzień pierwszy.
Rdz 1,5
I Bóg widział wszystko, co uczynił, a było to bardzo dobre. I nastał wieczór i poranek, dzień szósty.
Rdz 1,31
Wieczór i poranek to elementy doby, nie epoki. Wyrażenie wraca sześć razy w niezmienionym kształcie, a każdy dzień jest ponumerowany — to język rachuby, a nie obrazu.
Drugi argument jest mocniejszy, bo nie opiera się na Rodzaju 1, tylko na przykazaniu, które z niego wyprowadza wniosek dla ludzkiego tygodnia.
Pan bowiem przez sześć dni stworzył niebo i ziemię, morze i wszystko, co jest w nich, a siódmego dnia odpoczął. Dlatego Pan błogosławił dzień szabatu i uświęcił go.
Wj 20,11
Jest on wiecznym znakiem między mną a synami Izraela, bo w sześć dni Pan uczynił niebo i ziemię, a siódmego dnia przestał i odpoczął.
Wj 31,17
Tydzień pracy Izraela jest tu wzorowany na tygodniu stworzenia. Argument z analogii ma siłę wtedy, gdy obie strony porównania są tego samego rodzaju: sześć dni pracy człowieka odpowiada sześciu dniom dzieła Boga. Kto czyta te dni jako epoki, musi przyjąć, że analogia działa mimo różnicy skali — i to jest realny koszt tego odczytania.
Co przemawia za tym, że dzień oznacza dłuższy okres?
Najpoważniejszy kontrargument pochodzi z tego samego opisu, dwa wersety po jego zakończeniu.
Takie są dzieje stworzenia niebios i ziemi w dniu, w którym Pan Bóg uczynił ziemię i niebiosa;
Rdz 2,4
Rdz 2,4 nazywa dniem całe stworzenie — sześć dni razem. To znaczy, że autor używa tego słowa także w znaczeniu odcinka czasu, a nie tylko doby. Jeśli robi tak w drugim rozdziale, nie da się z góry wykluczyć, że robi tak i w pierwszym. Zwolennik doby odpowiada zwykle, że w Rodzaju 2,4 brakuje liczebnika i formuły o wieczorze — i ta odpowiedź jest rzeczowa, ale nie znosi samego faktu, że słowo ma w tym tekście dwa zakresy.
Drugą trudność stwarza sam układ opisu. Słońce i księżyc, czyli to, czym w Piśmie odmierza się dni i lata, pojawiają się dopiero czwartego dnia. Trzy pierwsze dni są więc liczone bez tego, co je wyznacza. Zwolennik doby odpowie, że dobę wyznacza cykl światła i ciemności, a nie samo ciało niebieskie — również ta odpowiedź jest rzeczowa. Widać jednak, że tekst pozwala tu na pytanie i sam na nie nie odpowiada.
Czy „tysiąc lat jak jeden dzień” dotyczy dni stworzenia?
Drugi kontrargument bierze się z dwóch miejsc mówiących o Bożym odnoszeniu się do czasu.
Tysiąc lat bowiem w twoich oczach jest jak dzień wczorajszy, który minął, i jak straż nocna.
Ps 90,4
Ale niech to jedno, umiłowani, nie będzie przed wami zakryte, że jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień.
2 P 3,8
Trzeba tu być uczciwym: Ps 90,4 jest porównaniem w modlitwie o przemijaniu, a 2 P 3,8 argumentem o cierpliwości Boga, który zwleka z sądem. Żaden z nich nie mówi o Rodzaju 1 i żaden nie podaje przelicznika. Używanie ich jako miary dnia stworzenia to przeniesienie zdania z jednego tematu na inny. Jeśli ktoś opiera na nich całe odczytanie dni jako epok, opiera je na wersetach, które o stworzeniu nie mówią.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, ile godzin trwał dzień stworzenia, bo Pismo tego nie mierzy. Formuła o wieczorze i poranku wskazuje na dobę, ale Rdz 2,4 pokazuje, że ten sam autor używa tego słowa szerzej — i tekst nigdzie nie rozstrzyga, które użycie obowiązuje w rozdziale pierwszym. Nie wiemy również, czy trzy pierwsze dni płynęły tak samo jak następne. Pismo nie zamyka tego sporu i nie czyni z niego probierza wiary; robią to dopiero ludzie po obu stronach, i to jest jedyna szkoda, jaką ta dyskusja realnie wyrządza. Artykuł nie wnosi też argumentów spoza tekstu — datowania i modele powstania ziemi to osobna dyskusja, prowadzona innymi narzędziami, a Biblia nie zajmuje w niej stanowiska ani go nie potrzebuje.







