Przejdź do treści
Za darmo, bez reklam i opłat.Poznaj misję
Odkryjbiblie.pl
Pytania i odpowiedzi

Czy chciwość to grzech? Biblia o miłości do pieniędzy

W skrócie

Tak, chciwość jest w Biblii grzechem i bałwochwalstwem; Pismo uczy, że korzeniem wszelkiego zła jest miłość do pieniędzy, a nie same majątki.

Kamil Sasuła
26 lipca 2026 · 5 min czytania
Czy chciwość to grzech? Biblia o miłości do pieniędzy
Wielkość pisma
Wielkość pisma: 100%

Tak, chciwość według Pisma Świętego jest ciężkim grzechem, który Apostoł Paweł wprost utożsamia z bałwochwalstwem. Niepohamowane pragnienie posiadania więcej oraz stawianie majątku w miejscu należnym Stwórcy odciąga serce człowieka od Boga Jahwe (PAN). Pismo uczy, że wartość ludzkiego życia nie zależy od obfitości posiadanych dóbr, lecz od wiernego chodzenia drogami Bożymi.

Co Jeszua powiedział o strzeżeniu się chciwości?

Nasz Zbawiciel, Jeszua (Jezus), wzywał swoich słuchaczy do ciągłej czujności i postawy ostrożności wobec pokusy gromadzenia dóbr ziemskich. Wskazywał, że sprowadzanie wartości własnego istnienia do posiadanych zasobów jest duchową ślepotą.

„Powiedział też do nich: Uważajcie i strzeżcie się chciwości, gdyż nie od tego, że ktoś ma obfitość dóbr, zależy jego życie.” — Łk 12,15 (UBG)

Apostoł Paweł w swoich listach jednoznacznie demaskuje niebezpieczeństwa wynikające z goniącego za bogactwem serca. Wyjaśnia, że sama chęć szybkiego wzbogacenia się staje się sidłem i źródłem licznych cierpień oraz duchowej ruiny.

„A ci, którzy chcą być bogaci, wpadają w pokusy i w sidła oraz w wiele głupich i szkodliwych pożądliwości, które pogrążają ludzi w zgubie i zatraceniu. Korzeniem bowiem wszelkiego zła jest miłość do pieniędzy; niektórzy, pragnąc ich, zboczyli z drogi wiary i poprzebijali się wieloma boleściami.” — 1 Tm 6,9-10 (UBG)

Pismo Święte pokazuje także, że chciwość ma jednoznaczny charakter duchowego odstępstwa. Zastąpienie zaufania do Boga poleganiem na zasobach materialnych stanowi złamanie podstawowego przykazania dotyczącego wyłączności kultu należnego Jahwe.

„Umartwiajcie więc wasze członki, które są na ziemi: nierząd, nieczystość, namiętność, złe żądze i chciwość, która jest bałwochwalstwem;” — Kol 3,5 (UBG)

Dlaczego Biblia nazywa chciwość bałwochwalstwem?

Pismo Święte podchodzi do tematu majątku z wielkim realizmem duchowym. Problem chciwości nie polega na samym fakcie posiadania monet czy nieruchomości, lecz na nastawieniu ludzkiego serca. Kiedy pragnienie posiadania staje się motorem napędowym działań człowieka, materialne zasoby zajmują miejsce Boga. Z tego powodu Biblia nazywa chciwość bezpośrednio bałwochwalstwem (Kol 3,5). Człowiek chciwy oddaje cześć stworzeniu i rzeczom materialnym zamiast Stwórcy, pokładając poczucie bezpieczeństwa w tym, co znikome.

Słowo Boże wskazuje również na psychologiczny i duchowy mechanizm chciwości – jest to stan nieustannego niedosytu. Mędrzec w Księdze Kaznodziei Salomona zauważa, że kto miłuje pieniądze, nigdy nie nasyci się pieniędzmi, a kto miłuje bogactwa, nie będzie miał z nich pożytku (Koh 5,10). Chciwość jest pragnieniem bez dna: im więcej człowiek gromadzi, tym większy odczuwa lęk przed ich utratą oraz tym silniejszą presję na powiększanie swojego stanu posiadania. Zamiast obiecanej wolności i spokoju, pogoń za majątkiem przynosi uwikłanie w liczne pożądliwości, które pogrążają ludzi zatraceniu i zgubie (1 Tm 6,9).

Bożą odpowiedzią i lekarstwem na chciwość jest postawa kontentacji, czyli dziękczynienia i poprzestawania na tym, co Bóg daje w danym momencie. W List do Hebrajczyków czytamy wyraźne wezwanie: niech wasze postępowanie będzie wolne od chciwości, bądźcie przestający na tym, co macie (Hbr 13,5). Prawdziwa wolność chrześcijańska polega na umiejętności dziękczynienia Bogu Jahwe za codzienne zaopatrzenie, bez ulegania presji świata, który mierzy wartość człowieka stanem jego konta bankowego. Życie w obfitości duchowej nie wymaga zgromadzenia wielkich majątków, lecz polega na społeczności z Jeszuą (Jezusem) i zaufaniu Jego obietnicom opieki.

Czy pieniądze same w sobie są złe?

Jednym z najczęstszych błędnych przekonań jest twierdzenie, że same pieniądze są złe. Biblia nigdzie nie potępia pieniędzy jako środka wymiany czy narzędzia do codziennego życia. Słowo Boże mówi precyzyjnie, że to miłość do pieniędzy – a nie sam pieniądz – jest korzeniem wszelkiego zła (1 Tm 6,10). Pieniądze są neutralne, natomiast serce, które czyni z nich obiekt uwielbienia i główne źródło nadziei, popada w grzech.

Drugim nieporozumieniem jest utożsamianie chciwości wyłącznie z ludźmi zamożnymi. Pismo wskazuje, że chciwym i pełnym miłości do pieniędzy może być zarówno człowiek bogaty, jak i ubogi. Biedna osoba, która nieustannie zazdrości innym, spędza czas na zamartwianiu się o dobra materialne i czyni z nich główny cel swoich dążeń, wpada w dokładnie to samo bałwochwalstwo co bogacz budujący większe stodoły (Łk 12,15). Chciwość to postawa serca, a nie stan posiadania.

Kolejnym błędem jest mylenie chciwości z mądrym zarządzaniem, oszczędnością czy pracowitością. Pismo Święte wielokrotnie pochwala uczciwą pracę, troskę o rodzinę oraz planowanie budżetu. Mądre gospodarność i roztropność nie mają jednak nic wspólnego z pożądliwością i skąpstwem. Troska o codzienne potrzeby oparta na zaufaniu Bogu różni się od chciwego gromadzenia majątku z lęku lub chęci wywyższenia się nad innych.

Jak sprawdzić, czy chciwość rządzi moimi decyzjami?

Odwrócenie się od grzechu chciwości wymaga konkretnych decyzji w codziennym życiu każdego wierzącego. Przede wszystkim warto regularnie badać własne serce w świetle Pisma i zadawać sobie pytanie o motywację podejmowanych działań zawodowych i finansowych. Czy moją główną motywacją jest chęć służenia Bogu Jahwe i troska o bliskich, czy też chciwa chęć posiadania więcej rzeczy dla własnej pychy?

Praktycznym sposobem na łamanie duchowej mocy chciwości w swoim życiu jest postawa hojności i dzielenia się z potrzebującymi. Otwarta dłoń uczy serce wolności i zaufania Stwórcy. Zamiast gromadzić zasoby wyłącznie dla siebie, człowiek kierujący się Słowem Bożym chętnie wspiera dzieło Boże oraz ludzi w potrzebie, pamiętając, że niczego na ten świat nie przynieśliśmy i niczego z niego nie wyniesiemy.

W codziennej modlitwie warto dziękować Bogu Jahwe za to, co już od Niego otrzymaliśmy, ucząc się postawy zadowolenia i pokoju. Kiedy nasze zaufanie ulokowane jest w żywym Bogu, który obiecał, że nas nie porzuci ani nie opuści (Hbr 13,5), pogoń za ziemskimi bogactwami traci swoją niszczycielską siłę, a w sercu pojawia się prawdziwa wolność, jaką daje nasz Zbawiciel Jeszua (Jezus).

Powiązane pytania

Zobacz też: Apostoł (szaliach) · Jahwe · Jeszua (Jezus) · List do Hebrajczyków · Paweł — znaczenie imienia

AUTOR

Kamil Sasuła

Kamil Sasuła — badacz i pasjonat Pisma Świętego, twórca serwisu Odkryjbiblie.pl. Od lat zgłębia Biblię u samego źródła: hebrajskie i greckie znaczenia słów, kontekst historyczny oraz odkrycia archeologiczne potwierdzające karty Pisma.

Wszystkie wpisy autora