Obraz księgi wraca w Piśmie od Tory po Objawienie i zwykle pojawia się w dwóch sytuacjach: gdy ktoś czuje, że jego wierność przechodzi bez echa, albo gdy mowa o sądzie. To dwa różne zastosowania jednego obrazu i warto ich nie mieszać.
Komu i po co Malachiasz zapowiada księgę wspomnień?
Wtedy rozmawiali o tym między sobą ci, którzy się bali Pana. Pan zobaczył to i usłyszał, i napisano księgę wspomnień przed nim z powodu tych, którzy się boją Pana i rozmyślają o jego imieniu. Oni będą moimi, mówi Pan zastępów, w dniu, kiedy uczynię ich moją własnością. Zlituję się nad nimi, jak się lituje ojciec nad swoim synem, który mu służy.
Ml 3,16-17
Kontekst tego fragmentu jest ważny. Kilka wersetów wcześniej ludzie mówią, że służba Bogu nie ma sensu, bo zuchwałym powodzi się lepiej. Odpowiedzią nie jest wykład, tylko scena: bojący się Boga rozmawiają ze sobą, a On słucha i każe to zapisać. Księga wspomnień jest tu reakcją na poczucie, że wierność przepada bez śladu.
Zauważmy, co dokładnie zostaje zapisane. Nie osiągnięcia i nie wyniki, tylko to, że rozmawiali między sobą i rozmyślali o Jego imieniu. To najzwyklejsza rzecz pod słońcem i właśnie ona trafia do księgi.
Ty policzyłeś dni mojej tułaczki, zbierz też moje łzy do swego bukłaka; czyż nie są spisane w twojej księdze?
Ps 56,8
Psalmista idzie jeszcze dalej i mówi o łzach zbieranych i spisanych. Obraz bukłaka jest domowy, prawie namacalny. Dla kogoś, kto przechodzi żałobę, ten werset mówi rzecz prostą: to, przez co przechodzisz, nie jest przez Boga pomijane jako nieistotne.
Jakie księgi otwierają się w scenach sądu?
Strumień ognia wypływał i tryskał sprzed niego. Tysiąc tysięcy służyło mu, a dziesięć tysięcy po dziesięć tysięcy stało przed nim. Sąd zasiadł i otwarto księgi.
Dn 7,10
I zobaczyłem umarłych, wielkich i małych, stojących przed Bogiem, i otwarto księgi. Otwarto też inną księgę, księgę życia. I osądzeni zostali umarli według tego, co było napisane w księgach, to znaczy według ich uczynków.
Ap 20,12
W obu scenach sądu księgi zostają otwarte, a Objawienie wyróżnia jedną z nich osobno — księgę życia. Sąd odbywa się według tego, co zapisano, i według uczynków. To znaczy, że zapis nie jest w Piśmie tylko pociechą; bywa też podstawą rozstrzygnięcia.
Warto zauważyć, że nikt tych ksiąg nie prowadzi po to, żeby Bóg sobie przypomniał. Obraz służy czytelnikowi: mówi, że nic nie ginie i że sąd nie będzie improwizacją ani odruchem nastroju.
Jak zapis uczynków godzi się z obietnicą przebaczenia?
Tu pojawia się realna trudność, bo Pismo mówi też coś dokładnie odwrotnego.
Ja, właśnie ja, zmazuję twoje przestępstwa ze względu na siebie, a twoich grzechów nie wspomnę.
Iz 43,25
Będę bowiem łaskawy dla ich występków, a ich grzechów i nieprawości więcej nie wspomnę.
Hbr 8,12
Jak daleko jest wschód od zachodu, tak daleko oddalił od nas nasze występki.
Ps 103,12
Trzy razy pada obietnica, że grzechy nie będą wspominane, a występki zostają oddalone. Jeśli więc wszystko jest zapisane, to co znaczy niepamiętanie?
Najprostsze wyjaśnienie jest takie, że w języku Pisma pamiętanie i niepamiętanie oznaczają działanie, a nie stan wiedzy. Bóg wspomina na przymierze i wtedy działa; nie wspomina grzechu i wtedy nie wymierza za niego kary. To nie jest zapominanie w naszym sensie, tylko rezygnacja z dochodzenia sprawy.
Trzeba jednak powiedzieć, że Pismo nie łączy tych dwóch zestawów tekstów i nie tłumaczy, jak księgi mają się do zmazanych przestępstw. Objawienie mówi o sądzie według uczynków i o księdze życia w jednym zdaniu, ale nie wyjaśnia, jak jedno działa obok drugiego. To pozostaje otwarte i lepiej to przyznać, niż budować mechanizm, którego tekst nie opisuje.
Na jakie doświadczenie odpowiada obraz księgi?
Obraz księgi odpowiada na konkretne doświadczenie: że dobro zrobione po cichu nie zostało zauważone, a cierpienie przeszło bez świadków. Malachiasz nie obiecuje, że sytuacja się odwróci od razu. Obiecuje, że została zapisana. Dla wielu ludzi to jest właśnie to, czego potrzebują usłyszeć w środku, a nie na końcu.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, ile jest ksiąg ani czy obraz jest dosłowny — Pismo używa go, ale nigdzie nie opisuje. Nie wiemy, jak zapis uczynków ma się do obietnicy niewspominania grzechów. Nie wiemy, kto i kiedy zostaje wpisany do księgi życia ani czy wpis może zostać cofnięty; są teksty, które sugerują jedno i drugie. Wiemy tyle, że nic nie przepada i że sąd odbędzie się na podstawie, a nie z rozpędu.







