Napięcie jest tu podwójne. Raz między nakazem budowy a zaprzeczeniem, że Bóg w budynkach mieszka. Dwa — wewnątrz jednej mowy, bo człowiek, który zbudował świątynię, w dniu jej poświęcenia sam powiedział, że Bóg się w niej nie mieści.
Gdzie Pismo mówi, że Bóg mieszka w świątyni?
I zbudują mi świątynię, abym mieszkał pośród nich.
Wj 25,8
Psalm mówi o tym jeszcze mocniej, wkładając w usta Boga słowa o wybranym mieszkaniu.
Pan bowiem wybrał Syjon i upodobał go sobie na mieszkanie: To będzie mój odpoczynek aż na wieki; tu będę mieszkał, bo go sobie upodobałem.
Ps 132,13-14
Po poświęceniu świątyni obietnica zostaje potwierdzona.
Teraz bowiem wybrałem i poświęciłem ten dom, aby tu przebywało moje imię na wieki. Tam będą moje oczy i moje serce po wszystkie dni.
2 Krn 7,16
Gdzie Pismo mówi, że Bóg nie mieszka w domach z rąk?
Najwyższy jednak nie mieszka w świątyniach uczynionych ręką, jak mówi prorok: Niebo jest moim tronem, a ziemia podnóżkiem moich stóp. Jakiż dom mi zbudujecie, mówi Pan, albo gdzie jest miejsce mego odpoczynku?
Dz 7,48-49
Szczepan nie wymyśla tego zdania. Cytuje proroka, który powiedział to samo kilka wieków wcześniej.
Tak mówi Pan: Niebo jest moim tronem, a ziemia podnóżkiem moich stóp. Gdzie więc będzie ten dom, który mi zbudujecie? Gdzie będzie miejsce mego odpoczynku?
Iz 66,1
Jak Salomon łączy obie rzeczy w modlitwie poświęcenia?
Najciekawsze jest to, że sprzeczność stawia sam budowniczy, i to w modlitwie poświęcenia.
Czyż naprawdę jednak Bóg zamieszka na ziemi? Oto niebiosa i niebiosa niebios nie mogą cię ogarnąć, a cóż dopiero ten dom, który zbudowałem?
1 Krl 8,27
A dwa wersety dalej prosi o to, żeby oczy Boże były zwrócone na ten dom w dzień i w nocy.
Aby twoje oczy były otwarte nad tym domem w nocy i we dnie, nad tym miejscem, o którym powiedziałeś: Tam będzie moje imię; abyś wysłuchał modlitwy, którą w tym miejscu zanosi twój sługa.
1 Krl 8,29
W jednej modlitwie stoją więc obok siebie: niebiosa nie mogą cię ogarnąć, a cóż dopiero ten dom — oraz prośba, by imię Boże było w tym domu obecne.
Jak wyjaśnia się obecność Boga w świątyni?
Obecność imienia, nie zamknięcie Boga
Najczęstsze rozwiązanie odwołuje się do sformułowania używanego przez sam tekst. Obietnice mówią o przebywaniu imienia i o zwróconych oczach, a nie o zamieszkaniu w sensie ograniczenia miejsca. Świątynia jest znakiem przymierza i miejscem spotkania, a nie pomieszczeniem dla Boga. Czego nie tłumaczy: zdanie z Księgi Wyjścia mówi wprost o mieszkaniu pośród ludu, bez tej ostrożności.
Dwa porządki mówienia
Drugie wyjaśnienie przyjmuje, że Pismo mówi o Bogu na dwa sposoby: w kategoriach obecności doświadczanej i w kategoriach niepojętości. Oba są prawdziwe i oba potrzebne, a wykluczają się dopiero wtedy, gdy jeden potraktuje się jako opis fizyczny. Czego nie tłumaczy: rozróżnienie jest naszą kategorią porządkującą. Tekst go nie wprowadza i nie sygnalizuje, kiedy mówi w którym trybie.
Zapowiedź zmiany miejsca kultu
Trzecie wyjaśnienie widzi w zdaniu Szczepana zapowiedź tego, co Jeszua powiedział wcześniej Samarytance.
Jezus powiedział do niej: Kobieto, wierz mi, że nadchodzi godzina, gdy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcić Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, a my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie pochodzi od Żydów. Ale nadchodzi godzina, i teraz jest, gdy prawdziwi czciciele będą czcić Ojca w duchu i w prawdzie. Bo i Ojciec szuka takich, którzy będą go czcić. Bóg jest duchem, więc ci, którzy go czczą, powinni go czcić w duchu i w prawdzie.
J 4,21-24
Czego nie tłumaczy: Izajasz mówił to samo wieki przed zmianą, o której tu mowa, więc zdanie o niemieszkaniu w domach nie jest zapowiedzią nowego etapu, tylko stwierdzeniem obowiązującym od zawsze.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, w jaki sposób obecność związana ze świątynią różniła się od obecności Boga wszędzie indziej — teksty mówią, że różniła się, i nie mówią czym. Nie wiemy też, co dokładnie znaczy odejście chwały ze świątyni, które opisuje Ezechiel, ani czy oznacza to cofnięcie obietnicy o przebywaniu imienia na wieki. Da się natomiast wskazać, czego żaden z tych tekstów nie robi. Żaden nie twierdzi, że Bóg jest w budynku zamknięty, i żaden nie twierdzi, że budynek jest bez znaczenia. Zdania o niemieszkaniu padają zawsze wtedy, gdy ktoś zaczyna traktować świątynię jak gwarancję — u Izajasza wobec ludu składającego ofiary bez sprawiedliwości, u Szczepana wobec sądu, który oskarżał go o mówienie przeciw temu miejscu. To nie jest wypowiedź przeciw świątyni. To wypowiedź przeciw myśleniu, że posiadanie świątyni zwalnia z czegokolwiek.
Warto jeszcze zwrócić uwagę, kto w tej sprawie mówi najostrzej. Nie jest to ani prorok z zewnątrz, ani apostoł zrywający z porządkiem świątynnym. Najostrzejsze zdanie wypowiada człowiek, który tę świątynię postawił, w dniu jej otwarcia, przy zgromadzonym ludzie i przy ołtarzu, na którym właśnie złożono ofiary. Salomon nie mówi tego przeciw własnemu dziełu — mówi to jako część modlitwy poświęcenia. Ta obserwacja więcej wnosi do sprawy niż większość późniejszych wyjaśnień, bo pokazuje, że napięcie między obecnością a niepojętością nie zostało do tekstu wniesione przez krytykę. Było w nim od pierwszego dnia i zostało wypowiedziane przez tego, kto miał najmniej powodów, żeby je podnosić.
Zobacz też: Imię Boga (Jahwe) · Świątynia (Bejt haMikdasz) · Jeszua (Jezus) · Apostoł (szaliach) · Szczepan · Izajasz







