Nie. Jakub odpowiada na to pytanie jednym zdaniem i nie zostawia miejsca na wątpliwość: Bóg nikogo nie kusi. Zamieszanie bierze się stąd, że polszczyzna oddaje tym samym słowem dwie różne rzeczy — namowę do zła i sprawdzenie, co jest w sercu. Pismo obie zna, ale przypisuje je różnym sprawcom. Namowa do zła wychodzi z własnej pożądliwości człowieka albo od kusiciela. Próba przychodzi od Boga i ma cel odwrotny: wydobyć na wierzch to, co i tak w człowieku jest.
Co Jakub mówi o źródle pokusy?
Niech nikt, gdy jest kuszony, nie mówi: Jestem kuszony przez Boga. Bóg bowiem nie może być kuszony do złego ani sam nikogo nie kusi. Lecz każdy jest kuszony przez własną pożądliwość, która go pociąga i nęci. Następnie pożądliwość, gdy pocznie, rodzi grzech, a grzech, gdy będzie wykonany, rodzi śmierć.
Jk 1,13-15
Jakub nie tylko zaprzecza, ale też pokazuje mechanizm. Pożądliwość pociąga i nęci, potem poczyna, potem rodzi grzech. Cała droga zaczyna się wewnątrz człowieka, a nie w Bogu. Do tego dochodzi obserwacja z Księgi Przysłów, że człowiek chętnie odwraca tę kolejność.
Głupota człowieka wypacza jego drogę, a jego serce zapala się gniewem przeciwko Panu.
Prz 19,3
To jest dokładnie ten odruch, przeciw któremu Jakub pisze: najpierw sam wypaczam własną drogę, potem mam pretensję do Boga o skutki.
Czym różni się Boże doświadczanie od kuszenia?
Bóg doświadcza — i Pismo mówi o tym wprost, podając cel.
Pamiętaj całą drogę, którą prowadził cię Pan, twój Bóg, przez te czterdzieści lat po pustyni, by cię ukorzyć i doświadczać, aby poznać, co jest w twoim sercu, czy będziesz przestrzegał jego przykazań, czy nie.
Pwt 8,2
Cel jest poznawczy, nie destrukcyjny: aby poznać, co jest w sercu. Próba nie ma człowieka złamać ani skłonić do złego, ma pokazać, kim jest. Paweł dokłada do tego granicę i wyjście.
Nie nawiedziła was pokusa inna niż ludzka. Lecz Bóg jest wierny i nie pozwoli, żebyście byli kuszeni ponad wasze siły, ale wraz z pokusą da wyjście, żebyście mogli ją znieść.
1 Kor 10,13
Zwróć uwagę na porządek: Bóg nie jest tu źródłem pokusy, lecz tym, który ogranicza jej siłę i otwiera drogę wyjścia. Kusiciel chce, żebyś upadł. Ten, kto poddaje próbie, chce, żebyś się ostał.
Które fragmenty komplikują odpowiedź o kuszeniu przez Boga?
Cztery fragmenty psują prostą odpowiedź i trzeba je wziąć na serio. Pierwszy jest o Abrahamie.
Po tych wydarzeniach Bóg wystawił Abrahama na próbę i powiedział do niego: Abrahamie! A on odpowiedział: Oto jestem.
Rdz 22,1
To samo polskie pole znaczeniowe, a jednak sytuacja jest inna niż namowa do zła: Bóg nie zachęca Abrahama do grzechu, tylko sprawdza jego posłuszeństwo i sam zatrzymuje rękę przed ciosem. Drugi fragment to prośba z modlitwy, której Jeszua uczył uczniów.
I nie wystawiaj nas na pokusę, ale wybaw nas od złego; twoje bowiem jest królestwo, moc i chwała na wieki. Amen.
Mt 6,13
Prośba brzmi tak, jakby Bóg mógł nas w pokusę wprowadzić. Można ją czytać jako prośbę o to, by nie zostać wydanym na próbę ponad siły — sens zbieżny z tym, co pisze Paweł. Ale trzeba przyznać, że sformułowanie jest mocniejsze, niż wygodnie byłoby przyjąć, i że tekst go nie objaśnia.
Dwa pozostałe miejsca idą dalej, bo mówią o zwiedzeniu, którego sprawcą jest Bóg.
Odpowiedział: Wyjdę i będę duchem kłamliwym w ustach wszystkich jego proroków. Pan mu powiedział: Zwiedziesz go, na pewno ci się uda. Idź i tak uczyń.
1 Krl 22,22
Dlatego Bóg zsyła im silne omamienie, tak że uwierzą kłamstwu;
2 Tes 2,11
W obu przypadkach kontekst pokazuje sąd nad tym, kto prawdę już odrzucił: Achab od lat wybierał proroków mówiących mu to, co chciał usłyszeć, a Paweł pisze o tych, którzy nie przyjęli miłości prawdy. To jest wydanie człowieka temu, co sam wybrał, a nie namawianie niewinnego do zła. Rozróżnienie trzyma się tekstu, ale nie usuwa całej trudności — w obu miejscach inicjatywa jest przypisana Bogu i Pismo tego nie łagodzi.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, gdzie dokładnie przebiega granica między dopuszczeniem a sprawstwem. Pismo mówi, że Bóg zsyła omamienie i że Bóg nikogo nie kusi, po czym zostawia oba zdania obok siebie bez pojednania ich w jedną formułę.
Nie wiemy też, czy prośba z modlitwy Jeszui dotyczy pokusy w sensie namowy, czy próby w sensie doświadczenia. Grecki tekst dopuszcza oba odczytania, a sam Mateusz nie rozstrzyga, którego użyć.
Nie wiemy wreszcie, dlaczego niektórzy są poddawani próbie ciężkiej, a inni nie. Księga Hioba zadaje to pytanie wprost i kończy się bez odpowiedzi na nie — Bóg nie tłumaczy Hiobowi, dlaczego, tylko pokazuje mu siebie.
Zobacz też: Jeszua (Jezus) · Księga Hioba · Jakub · Achab · Paweł — znaczenie imienia · Mateusz — znaczenie imienia







