W Piśmie jest kilka zdań o ruchu powietrza, które brzmią zaskakująco rzeczowo. Bywają cytowane jako dowód, że Biblia wyprzedziła meteorologię. Zanim się to powtórzy, warto je przeczytać dokładnie i zobaczyć, ile w nich naprawdę stoi. Bo stoi tam sporo, tylko nie to, co się zwykle mówi.
Co Koh 1,6 zauważa o krążeniu wiatru?
Wiatr idzie na południe i zawraca na północ, krąży nieustannie i znowu wraca na drogę swego krążenia.
Koh 1,6
Zdanie jest krótkie i zawiera dwie obserwacje. Pierwsza: wiatr ma kierunki i wraca do punktu wyjścia. Druga: robi to stale, a nie od czasu do czasu. Kohelet nie pisze traktatu — używa tego obrazu jako jednego z kilku przykładów powtarzalności świata, obok rzek płynących do morza i wschodzącego słońca. Zauważa jednak coś, czego nie da się dostrzec podczas jednej burzy: że ruch powietrza jest cyklem, a nie serią przypadków.
To rzeczywista obserwacja i szkoda ją osłabiać przesadą. Nie ma tu natomiast ani słowa o przyczynie krążenia, o ciśnieniu ani o ogrzewaniu powierzchni. Kto czyta to zdanie jako opis cyrkulacji atmosferycznej w dzisiejszym sensie, dokłada do niego treść, której w nim nie ma.
Co znaczy zdanie o określeniu wagi wiatrom?
Określił wagę wiatrom i odważył miarą wody.
Hi 28,25
To najczęściej przywoływane zdanie w tej sprawie i najciekawsze. Powietrze jest tu czymś, co się waży — a więc czymś, co ma ciężar. Zdanie stoi w wierszu o Bożej mądrości przy ustanawianiu porządku świata, obok odmierzania wody, więc jego celem nie jest fizyka. Mimo to sformułowanie jest trafne w sposób, który zasługuje na odnotowanie: dla oka wiatr jest niczym, a tekst przypisuje mu miarę wagi.
I znowu trzeba postawić granicę. Nie ma tu jednostki, wartości ani metody pomiaru. Nie ma zdania, że powietrze naciska na przedmioty. Jest jedno słowo o wadze, użyte poetycko. To za mało, żeby mówić o odkryciu, i za dużo, żeby mówić o zbiegu okoliczności.
Czym są skarbce, z których Bóg wyprowadza wiatr?
Najczęstszy obraz w Piśmie jest jednak zupełnie inny i nie brzmi rzeczowo.
On sprawia, że mgły wznoszą się z krańców ziemi; wywołuje błyskawice i deszcz, wydobywa wiatr ze swoich skarbców;
Ps 135,7
Gdy on wydaje głos, huczą wody w niebiosach, on sprawia, że chmury wznoszą się z krańców ziemi; czyni błyskawice z deszczem i wyprowadza wiatr ze swoich skarbców.
Jr 10,13
Wiatr, deszcz i błyskawica są tu wyprowadzane ze skarbców, a mgły wznoszą się z krańców ziemi. To język pałacu i magazynu, a nie języka opisu procesu. I to jest ważniejsze niż oba poprzednie fragmenty razem wzięte, bo pokazuje, jaki rodzaj mowy dominuje. Pismo mówi o pogodzie po to, żeby powiedzieć, kto nią rozporządza. Kiedy przy okazji pada zdanie celne fizycznie, jest ono skutkiem ubocznym, a nie celem wypowiedzi.
Czy biblijne zdania o wietrze to zwykłe obserwacje?
Krytyk powie, że wystarczy mieszkać w jednym miejscu przez kilka lat, żeby zauważyć, skąd przychodzi ciepły wiatr, a skąd zimno.
Od południa przychodzi wicher, a zima od wiatrów północnych.
Hi 37,9
Zarzut jest w dużej mierze słuszny i nie ma powodu z nim walczyć. Rzeczywiście, to zdanie da się wyprowadzić z doświadczenia. Podobnie kolejne, w których wiatr jest po prostu wykonawcą polecenia.
Ogniu i gradzie, śniegu i paro, wietrze gwałtowny, wykonujący jego rozkaz;
Ps 148,8
Oto bowiem on jest tym, który kształtuje góry, tworzy wiatr, oznajmia człowiekowi, jaka jest jego myśl; on z rannej zorzy czyni ciemność i stąpa po wyżynach ziemi. Pan, Bóg zastępów, to jego imię.
Am 4,13
Amos nie opisuje powstawania wiatru, tylko wskazuje jego autora, i stawia to obok kształtowania gór i poznania ludzkiej myśli. Wniosek jest zatem odwrotny do apologetycznego: to nie są zdania, które mają cokolwiek udowadniać przyrodniczo.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, czy autorzy tych zdań mieli jakąkolwiek wiedzę o budowie powietrza. Pismo nie mówi, że ono jest mieszaniną, że ma warstwy ani że jego ilość jest ograniczona. Milczenie w tej sprawie jest zupełne.
Nie wiemy, co dokładnie znaczy zdanie o wadze wiatrów. Może opisywać ciężar powietrza, ale może też mówić o wyznaczaniu siły podmuchu, tak jak sąsiednie zdanie mówi o odmierzaniu ilości wody. Obie lektury są możliwe i tekst nie daje narzędzia, żeby wybrać jedną.
Nie rozstrzygamy tu wreszcie, na ile te opisy zgadzają się z dzisiejszym stanem wiedzy o atmosferze, bo to pytanie do pomiarów, a nie do czytania Pisma. Sensowna odpowiedź na tytułowe pytanie brzmi: Biblia mówi o wiatrach dużo, o atmosferze nie mówi nic, a różnica między jednym a drugim jest tu całą stawką.







