Przejdź do treści
Za darmo, bez reklam i opłat.Poznaj misję
Odkryjbiblie.pl
Słownik pojęć

Christos (Χριστός) — „Pomazaniec”, greckie tłumaczenie słowa Masziach

Christos to nie nazwisko, tylko przekład hebrajskiego masziach. Sprawdzamy zakres tytułu w Tanach i to, co się dzieje, gdy polszczyzna czyta go jak imię.

Kamil Sasuła
1 sierpnia 2026 · 4 min czytania
Christos (Χριστός) — „Pomazaniec”, greckie tłumaczenie słowa Masziach
Wielkość pisma
Wielkość pisma: 100%

Wyraz christos (Χριστός, G5547) występuje w Nowym Testamencie pięćset siedemdziesiąt siedem razy. Jest przymiotnikiem odczasownikowym od chrio (G5548) — namaścić. Znaczy dosłownie: namaszczony, pomazany olejem. Nie jest to imię własne i nie było nim w chwili, gdy pisano te teksty.

Ewangelia podaje równanie

Nie musimy tego wnioskować pośrednio. Jan dwa razy przerywa opowiadanie, żeby przetłumaczyć hebrajski tytuł dla greckojęzycznego czytelnika.

On najpierw znalazł Szymona, swego brata, i powiedział do niego: Znaleźliśmy Mesjasza – co się tłumaczy: Chrystusa.

J 1,41

Kobieta mu powiedziała: Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. Gdy on przyjdzie, oznajmi nam wszystko.

J 4,25

Hebrajskie masziach (H4899) występuje w Tanach trzydzieści dziewięć razy i oznacza człowieka namaszczonego olejem do urzędu. Nie jest zarezerwowane dla jednej postaci.

Kogo w Tanach nazywano pomazańcem

Tytuł nosi kapłan, król i — co najbardziej zaskakujące — pogański władca perski, którego Bóg powołał do konkretnego zadania.

Jeśli to namaszczony kapłan zgrzeszył jak ktoś z ludu, niech złoży Panu za swój grzech, którego się dopuścił, młodego cielca bez skazy jako ofiarę za grzech.

Kpł 4,3

I zwrócił się do swoich ludzi: Nie daj Boże, żebym miał to uczynić memu panu, pomazańcowi Pana, bym miał wyciągnąć swoją rękę na niego, ponieważ jest pomazańcem Pana.

1Sm 24,6

Tak mówi Pan do swego pomazańca Cyrusa, którego prawicę ująłem, by podbić przed nim narody, rozpinać biodra królów i otworzyć przed nim wrota, a bramy nie będą zamknięte.

Iz 45,1

Z tego wynika rzecz podstawowa dla czytania Nowego Testamentu: nazwać kogoś pomazańcem znaczyło powiedzieć, że został do czegoś ustanowiony przez Boga. To był tytuł urzędowy, nie etykieta czci.

Namaszczenie w Nowym Testamencie

Czasownik chrio pada zaledwie pięć razy i za każdym razem mówi o ustanowieniu do zadania — przy czym olej zastąpiony jest Duchem.

Duch Pana nade mną, ponieważ namaścił mnie, abym głosił ewangelię ubogim, posłał mnie, abym uzdrawiał skruszonych w sercu, abym uwięzionym zwiastował wyzwolenie, a ślepym przejrzenie, abym uciśnionych wypuścił na wolność;

Łk 4,18

Jak Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą Jezusa z Nazaretu, który chodził, czyniąc dobrze i uzdrawiając wszystkich opanowanych przez diabła, bo Bóg był z nim.

Dz 10,38

Rzeczywiście bowiem Herod i Poncjusz Piłat z poganami i ludem Izraela zebrali się przeciwko twemu świętemu Synowi, Jezusowi, którego namaściłeś;

Dz 4,27

Dlatego wyznanie Piotra nie brzmi jak podanie czyjegoś nazwiska, tylko jak rozpoznanie urzędu.

Szymon Piotr odpowiedział: Ty jesteś Chrystusem, Synem Boga żywego.

Mt 16,16

Niech więc cały dom Izraela wie z pewnością, że tego Jezusa, którego wy ukrzyżowaliście, Bóg uczynił i Panem, i Chrystusem.

Dz 2,36

Co ginie po polsku

Ginie to, że Chrystus jest tytułem. Polszczyzna traktuje ten wyraz jak drugi człon imienia, więc zestawienie imienia z tym tytułem czytamy tak, jak czyta się imię i nazwisko. Grecki czytelnik słyszał: Jeszua Pomazaniec, a więc zdanie orzekające, nie etykietę.

Ginie przez to sens dziesiątek zdań. Mt 16,20 mówi o zakazie ogłaszania, że Jeszua jest Pomazańcem — po polsku brzmi to jak zakaz mówienia, jak ktoś się nazywa. Łk 23,39 to szyderstwo złoczyńcy odwołujące się do urzędu, a nie do imienia. Dz 17,3 podaje treść nauczania Pawła w synagogach: że Jeszua jest tym Pomazańcem, o którym mówią Pisma. Wszystkie te zdania po polsku tracą orzeczenie.

Wtedy przykazał swoim uczniom, aby nikomu nie mówili, że on, Jezus, jest Chrystusem.

Mt 16,20

Wyjaśniając i nauczając, że Chrystus musiał cierpieć i powstać z martwych oraz: Ten Jezus, którego wam głoszę, jest Chrystusem.

Dz 17,3

Ginie wreszcie związek z Tanach. Skoro tytuł nosili kapłani i królowie, użycie go wobec Jeszui stawia pytanie o urząd, a nie tylko o godność. Polski czytelnik nie ma jak połączyć Chrystusa z pomazańcem z Księgi Samuela, bo są to dla niego dwa różne wyrazy.

Co sporne

Z tego, że christos jest tytułem urzędowym, nie wynika automatycznie, jaki dokładnie urząd mają na myśli poszczególni autorzy — królewski, kapłański, prorocki czy wszystkie naraz. Nie wynika też, ile treści z Tanach każde użycie ze sobą niesie. W listach Pawła wyraz miejscami zachowuje się już jak imię własne, na przykład w formułach otwierających, gdzie stoi tuż obok imienia, i badacze różnią się w ocenie, jak daleko posunęła się ta zmiana za życia autorów. Leksyka wskazuje kierunek, ale nie mierzy tempa. Kto z samego znaczenia słowa wyprowadza wniosek o zakresie urzędu, wychodzi poza to, co słowo unosi.

Czego nie wiemy

Nie wiemy, jak szeroko oczekiwania mesjańskie w I wieku pokrywały się ze sobą; źródła pokazują raczej wiele wątków niż jeden portret. Nie wiemy, w którym momencie tytuł zaczął w mowie potocznej wspólnot funkcjonować jak imię — proces musiał być stopniowy, a teksty dają tylko punktowe migawki. Nie wiemy wreszcie, czy przy Dn 9,25, gdzie UBG pisze o Księciu Mesjaszu, hebrajskie masziach odnosiło się w odbiorze pierwszych czytelników do tej samej postaci, o której mówi Nowy Testament; sam wyraz tego nie rozstrzyga.

Zobacz też: Masziach (מָשִׁיחַ) — co znaczy „mesjasz” po hebrajsku · Tanach · Jeszua (Jezus)

AUTOR

Kamil Sasuła

Kamil Sasuła — badacz i pasjonat Pisma Świętego, twórca serwisu Odkryjbiblie.pl. Od lat zgłębia Biblię u samego źródła: hebrajskie i greckie znaczenia słów, kontekst historyczny oraz odkrycia archeologiczne potwierdzające karty Pisma.

Wszystkie wpisy autora