Ἀρραβών pojawia się w Nowym Testamencie tylko trzy razy, zawsze u Pawła i zawsze o Duchu. Wyraz nie jest rdzennie grecki — przyszedł z języków semickich, gdzie oznaczał zastaw dawany przy zawieraniu umowy. Grecy przejęli go razem z praktyką handlową i używali w sensie zaliczki: części zapłaty wręczanej z góry, która wiąże obie strony.
Różnica między zadatkiem a zastawem jest tu istotna. Zastaw to rzecz obca, oddawana na czas i potem odbierana. Zadatek to część tego, co i tak ma być zapłacone — pieniądz z tej samej kasy, z której przyjdzie reszta. Arrabon należy do drugiej kategorii.
Słowo ze starego kontraktu
Polska Biblia oddaje ten sam semicki wyraz w opowieści o Tamar, gdzie chodzi o rzecz zupełnie świecką.
I odpowiedział: Poślę ci koźlątko ze stada. A ona rzekła: Dasz mi zastaw, dopóki nie przyślesz?
Rdz 38,17
Tam użyto go w znaczeniu zastawu wręczonego na poczet zapłaty. To pokazuje, w jakiej dziedzinie słowo żyło, zanim trafiło do listów: w transakcjach między ludźmi, którzy sobie nie ufają na słowo.
Trzy wystąpienia u Pawła
Który też zapieczętował nas i dał do naszych serc Ducha jako zadatek.
2 Kor 1,22
Zdanie zestawia dwa obrazy z tej samej dziedziny: pieczęć potwierdzającą dokument i zaliczkę potwierdzającą umowę. Drugie wystąpienie mówi to samo w kontekście oczekiwania na nowe ciało.
A tym, który nas do tego właśnie przygotował, jest Bóg, który nam też dał Ducha jako zadatek.
2 Kor 5,5
Trzecie wiąże zadatek z dziedzictwem.
Który jest zadatkiem naszego dziedzictwa, aż nastąpi odkupienie nabytej własności, dla uwielbienia jego chwały.
Ef 1,14
W tym ostatnim zdaniu widać całą konstrukcję: jest dziedzictwo, jest odkupienie, które ma nastąpić, i jest zaliczka wypłacona wcześniej. Duch nie zastępuje dziedzictwa ani go nie zapowiada z daleka — jest jego początkiem.
Dlaczego to nie jest symbol
Różnica między zadatkiem a znakiem jest większa, niż się wydaje. Znak wskazuje na coś, czym sam nie jest: pierścionek nie jest małżeństwem, a kotwica nie jest nadzieją. Zaliczka natomiast jest tym samym co całość, tylko w mniejszej ilości. Jeśli Duch jest arrabon, to życie, którego wierzący doświadcza teraz, i to, które ma przyjść, nie są dwiema różnymi rzeczami — są tą samą rzeczywistością w dwóch porcjach.
Z tego wynika coś praktycznego. Zaliczka zobowiązuje przede wszystkim tego, kto ją dał. W handlu to sprzedający ryzykuje, wypłacając część z góry — i właśnie takim obrazem Paweł opisuje wiarygodność Boga.
Co gubi polski przekład
Polskie zadatek jest właściwie trafne, ale zdążyło zblednąć. W potocznej polszczyźnie mówi się o zadatku talentu albo o zadatkach na coś, i słowo przesunęło się w stronę zapowiedzi, potencjału, obietnicy. Grecki wyraz nie miał tej miękkości — był pozycją w rachunku.
Druga strata to niewidoczność wspólnego tła. Ten sam wyraz stoi w opowieści o Judzie i Tamar oraz w listach o Duchu. Polski czytelnik nie ma jak połączyć tych miejsc, bo w jednym czyta o zastawie, w drugim o zadatku. A to właśnie tło handlowe nadaje obrazowi ostrość, której samo słowo zadatek dziś już nie ma.
Czego samo słowo nie rozstrzyga
Obraz zaliczki nie mówi, jak duża jest ta pierwsza rata ani kiedy przyjdzie reszta. Nie odpowiada też na pytanie, czy zadatek można stracić — handlowa praktyka znała przypadki przepadku zaliczki, ale Paweł tego wątku nie rozwija, więc budowanie na nim doktryny byłoby wyciąganiem z obrazu więcej, niż w nim jest. Słowo mówi jedno i mówi to mocno: to, co wierzący ma teraz, jest z tej samej materii co to, na co czeka. Wszystko poza tym trzeba wyprowadzać z innych miejsc, bo trzy krótkie wystąpienia nie udźwigną więcej.
Zobacz też: Reszta (szear) — mniejszość, która ocaleje · Tamar — znaczenie imienia · Paweł — znaczenie imienia







