Trąby zaczynają się od ciszy i od kadzielnicy z modlitwami świętych, a kończą zdaniem o ludziach, którzy nie pokutowali. Między jednym a drugim stoi seria sądów o wspólnej cesze: uderzają w część, nie w całość. Ta cecha jest w tekście powtórzona tyle razy, że trudno uznać ją za przypadek.
Cisza, kadzielnica i ogień z ołtarza
A gdy otworzył siódmą pieczęć, nastała w niebie cisza na około pół godziny. I zobaczyłem siedmiu aniołów, którzy stoją przed Bogiem. I dano im siedem trąb. I przyszedł inny anioł, i stanął przy ołtarzu, mając złotą kadzielnicę. Dano mu wiele kadzideł, aby je ofiarował z modlitwami wszystkich świętych na złotym ołtarzu, który jest przed tronem. I dym kadzideł z modlitwami świętych wzniósł się z ręki anioła przed Bogiem. Anioł zaś wziął kadzielnicę, napełnił ją ogniem z ołtarza i zrzucił na ziemię. I nastąpiły głosy i gromy, i błyskawice, i trzęsienie ziemi.
Ap 8,1-5
Zanim zabrzmi pierwsza trąba, modlitwy świętych wznoszą się przed Boga, a ta sama kadzielnica zostaje napełniona ogniem z ołtarza i zrzucona na ziemię. Tekst wiąże więc sądy z modlitwami, i to bez żadnego komentarza — samym następstwem obrazów. Jest to jedno z niewielu miejsc, gdzie księga sama pokazuje przyczynę.
Cztery pierwsze trąby
A siedmiu aniołów, którzy mieli siedem trąb, przygotowało się, aby zatrąbić. I zatrąbił pierwszy anioł, i powstały grad i ogień zmieszane z krwią, i zrzucono je na ziemię. I spłonęła trzecia część drzew, spłonęła też cała zielona trawa. I zatrąbił drugi anioł, i jakby wielka góra płonąca ogniem została wrzucona w morze, i trzecia część morza zamieniła się w krew. I zginęła w morzu trzecia część żywych stworzeń, i trzecia część statków uległa zniszczeniu.
Ap 8,6-9
I zatrąbił trzeci anioł, i spadła z nieba wielka gwiazda, płonąca jak pochodnia, i spadła na trzecią część rzek i na źródła wód. A imię gwiazdy brzmi Piołun. I trzecia część wód zamieniła się w piołun, i wielu ludzi umarło od tych wód, bo stały się gorzkie. I zatrąbił czwarty anioł, i rażona została trzecia część słońca i trzecia część księżyca, i trzecia część gwiazd, tak że zaćmiła się trzecia ich część i dzień przez jedną trzecią swoją część nie jaśniał, podobnie i noc. I zobaczyłem, i usłyszałem jednego anioła lecącego środkiem nieba, który mówił donośnym głosem: Biada, biada, biada mieszkańcom ziemi z powodu pozostałych głosów trąb trzech aniołów, którzy mają zatrąbić.
Ap 8,10-13
Uderzenia idą kolejno w ziemię, morze, wody słodkie i ciała niebieskie. Za każdym razem powtarza się miara: trzecia część. Nie jest to zniszczenie ostateczne i tekst tego nie ukrywa. Po czwartej trąbie pojawia się zapowiedź trzech biada, co znaczy, że najcięższe jeszcze przed nami.
Szarańcza z otchłani
I zatrąbił piąty anioł, i zobaczyłem gwiazdę, która spadła z nieba na ziemię i dano jej klucz do studni otchłani. I otworzyła studnię otchłani, i wzbił się dym ze studni, jakby dym wielkiego pieca, a słońce i powietrze zaćmiły się od dymu studni. A z dymu wyszła szarańcza na ziemię i dano jej moc, jaką mają skorpiony ziemskie. I powiedziano jej, żeby nie wyrządzała szkody trawie na ziemi ani niczemu zielonemu, ani żadnemu drzewu, lecz tylko samym ludziom, którzy nie mają pieczęci Boga na czołach. I dano jej nakaz, aby ich nie zabijały, lecz dręczyły przez pięć miesięcy. A ich cierpienia były jak cierpienia zadane przez skorpiona, gdy ukąsi człowieka. I w owe dni ludzie będą szukać śmierci, lecz jej nie znajdą, i będą chcieli umrzeć, ale śmierć od nich ucieknie.
Ap 9,1-6
Piąta trąba otwiera studnię otchłani. Szarańcza dostaje moc skorpionów, ale trzy ograniczenia są podane wprost: nie wolno jej szkodzić roślinności, nie wolno zabijać i czas dręczenia wynosi pięć miesięcy. Ograniczenia te są w tekście ważniejsze niż sam opis, bo pokazują, że nawet ten sąd jest odmierzony.
A szarańcza z wyglądu była podobna do koni przygotowanych do boju, na ich głowach jakby korony podobne do złota, a ich twarze jakby twarze ludzkie. I miały włosy jakby włosy kobiece, a ich zęby były jak u lwów. Miały też pancerze jakby z żelaza, a szum ich skrzydeł jakby odgłos wielokonnych rydwanów pędzących do boju. I miały ogony podobne do skorpionów, a żądła były w ich ogonach. I dano im moc wyrządzania ludziom szkody przez pięć miesięcy. Mają nad sobą króla, anioła otchłani, którego imię po hebrajsku brzmi Abaddon, a po grecku Apollyon.
Ap 9,7-11
Ich wygląd jest podobny do wyglądu koni i pobiegną jak jeźdźcy. Po wierzchołkach gór będą skakać jak grzmot rydwanów, jak szum płomienia ognia, co pożera ściernisko, jak lud potężny uszykowany do bitwy.
Jl 2,4-5
Opis szarańczy jest zestawem porównań: jakby konie, jakby korony, jakby twarze ludzkie. Sam tekst nie twierdzi, że to konie ani że to ludzie. Joel opisuje swoją armię tym samym językiem, więc obraz nie jest w Piśmie nowy. Przekładanie tych porównań na urządzenia lub pojazdy jakiejkolwiek epoki jest dopisywaniem treści, której w tekście nie ma.
I zatrąbił szósty anioł, i usłyszałem jeden głos od czterech rogów złotego ołtarza, który jest przed Bogiem; Mówiący do szóstego anioła, który miał trąbę: Uwolnij czterech aniołów związanych nad wielką rzeką Eufrat. I zostali uwolnieni czterej aniołowie, przygotowani na godzinę, na dzień, na miesiąc i na rok, aby zabić trzecią część ludzi. A liczba wojsk konnych wynosiła dwieście milionów, bo usłyszałem ich liczbę.
Ap 9,13-16
Szósta trąba uwalnia czterech aniołów przygotowanych na godzinę, dzień, miesiąc i rok. To jedyne miejsce w księdze z tak rozpisaną gotowością i mówi ono o precyzji przygotowania, a nie o terminie, który dałoby się wyliczyć. Liczba wojsk jest podana, ale nie zostaje objaśniona.
A pozostali ludzie, którzy nie zostali zabici przez te plagi, nie pokutowali od uczynków swoich rąk, tak by nie oddawać pokłonu demonom i bożkom złotym, srebrnym, miedzianym, kamiennym i drewnianym, które nie mogą ani widzieć, ani słyszeć, ani chodzić. I nie pokutowali od swoich morderstw ani od swoich czarów, ani od swego nierządu, ani od swoich kradzieży.
Ap 9,20-21
Zakończenie cyklu jest zdaniem o skutku: pozostali nie pokutowali. Wymienione są konkretne rzeczy, od których nie odstąpili. Sądy ostrzegawcze mają więc w tym rozdziale wyraźnie podany cel i wyraźnie podaną porażkę tego celu.
Teksty, które komplikują ten obraz
Potem Pan powiedział do Mojżesza: Wyciągnij rękę nad ziemię Egiptu po szarańczę, aby spadła na ziemię Egiptu i pożarła wszelkie rośliny ziemi, wszystko to, co pozostało po gradzie. I Mojżesz wyciągnął swoją laskę nad ziemię Egiptu, a Pan sprowadził na ziemię wschodni wiatr na cały ten dzień i całą noc. Gdy nadszedł ranek, wschodni wiatr przyniósł szarańczę. Szarańcza pojawiła się na całej ziemi Egiptu i obsiadła wszystkie granice Egiptu. Była ona tak uciążliwa, że podobnej szarańczy nigdy przedtem nie było i po niej takiej nie będzie. Pokryła powierzchnię całej ziemi, tak że ziemia pociemniała. Pożarła całą roślinność ziemi i wszelkie owoce drzew, które zostały po gradzie. Nie pozostało nic zielonego na drzewach ani z roślinności polnej w całej ziemi Egiptu.
Wj 10,12-15
Szarańcza egipska robi dokładnie to, czego szarańczy z otchłani zabroniono: pożera całą roślinność. Zestawienie pokazuje, że Apokalipsa świadomie odwraca znany obraz, ale też odbiera prawo do prostego przeniesienia znaczenia z jednej plagi na drugą. Podobieństwo nazwy nie jest tożsamością rzeczy.
Co zostało po gąsienicy, zjadła szarańcza, co zostało po szarańczy, zjadła larwa, a co zostało po larwie, zjadło robactwo.
Jl 1,4
U Joela szarańcza jest realną klęską rolniczą, opisaną w czterech falach. Jeśli tam obraz jest dosłowny, to nie ma reguły, która nakazywałaby czytać go symbolicznie w Apokalipsie — ani odwrotnie. Tekst nie podaje klucza i to trzeba powiedzieć wprost.
I poszedł pierwszy, i wylał swoją czaszę na ziemię. I pojawiły się bolesne i złośliwe wrzody na ludziach, którzy mieli znamię bestii, i na tych, którzy oddali pokłon jej wizerunkowi.
Ap 16,2
Pierwsza czasza uderza tylko w tych, którzy mają znamię bestii, podczas gdy szarańcza dręczy tych, którzy nie mają pieczęci Boga. Oba zdania rysują tę samą granicę z dwóch stron, ale należą do dwóch różnych cykli. Czy cykle następują po sobie, czy opisują ten sam okres, tekst nie mówi.
Minęło drugie „biada”, a oto nadchodzi szybko trzecie „biada”.
Ap 11,14
Trzecie biada zapowiedziane jest jako nadchodzące szybko, a wiąże się z siódmą trąbą. Kto liczy trąby jako ciąg zamknięty, ma tu potwierdzenie kolejności; kto widzi w księdze nawroty, musi wyjaśnić, dlaczego autor tak wyraźnie numeruje. Pismo tej sprawy nie zamyka i obie rekonstrukcje pozostają rekonstrukcjami.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, czym jest gwiazda, która spadła i otrzymała klucz do studni otchłani. Nie wiemy, czy pięć miesięcy to miara dosłowna, czy obraz ograniczonego czasu. Nie wiemy, czy trzecia część oznacza dokładną proporcję, czy znaczną, lecz niecałkowitą szkodę. Nie wiemy, kim są czterej aniołowie związani nad Eufratem ani dlaczego akurat tam. Nie wiemy, czy trąby następują po pieczęciach, czy opisują ten sam czas z innej strony. Nie wiemy wreszcie, jak liczba wojsk konnych ma się do liczby ludzi, których dotyczy szósta trąba.







