W spisie prac przy przybytku jest zdanie, które przy pobieżnym czytaniu brzmi jak pomyłka. Kadź na wodę zrobiono z materiału, którego dziś nikt by za materiał nie uznał: ze zwierciadeł.
Zrobił też kadź z miedzi i do niej miedzianą podstawę ze zwierciadeł kobiet, które gromadnie przychodziły przed wejście do Namiotu Zgromadzenia.
Wj 38,8
Zwierciadło było kawałkiem metalu
Szklane lustro z powłoką metaliczną to wynalazek znacznie późniejszy. W epoce brązu i żelaza zwierciadło było odlanym krążkiem ze stopu miedzi, wypolerowanym na wysoki połysk, osadzonym na trzonku z drewna, kości lub metalu. Takie przedmioty wydobyto z grobów i domów w Egipcie i całym Lewancie; należą do standardowego wyposażenia pochówków kobiecych.
Werset przestaje więc być dziwny. Zwierciadło było po prostu kawałkiem brązu w kształcie tarczy, a brąz można przetopić. Kobiety oddały metal, i to metal już wypolerowany, dobrej próby. Przy okazji znika sugestia moralnego kontrastu, którą czasem się tu dokłada: tekst nie mówi, że oddały coś złego, tylko że oddały coś swojego i wartościowego.
Ta sama wiedza porządkuje inny obraz. Odbicie w polerowanym brązie jest ciemne, lekko zniekształcone i szybko matowieje, bo metal się utlenia. Zdanie Pawła o widzeniu w zwierciadle opisuje więc realny problem techniczny, a nie wadę wzroku.
Teraz bowiem widzimy w zwierciadle, niewyraźnie, ale wówczas twarzą w twarz. Teraz poznaję cząstkowo, ale wtedy poznam tak, jak jestem poznany.
1 Kor 13,12
Kohl, paletki i pałeczki
Do malowania oczu używano sproszkowanego minerału — najczęściej ciemnej rudy ołowiu, a w niektórych regionach związków antymonu. Proszek przechowywano w małych naczyńkach i rurkach, rozrabiano i nakładano zaokrągloną pałeczką z kości, drewna lub metalu. W izraelskich domach epoki żelaza znajduje się także płaskie kamienne paletki z zagłębieniem i obrzeżem, służące do rozcierania i mieszania kosmetyku. To zestaw powtarzalny, znany z dziesiątek stanowisk, a nie luksus dworski.
Malowanie oczu miało przy tym również wymiar praktyczny. Ciemna obwódka ogranicza odblask od jasnego gruntu i nieba, a tłusta zawiesina nakładana wokół powieki utrudnia dostęp owadom. W klimacie, w którym oczy są stale narażone na pył i ostre światło, kosmetyk i zabieg ochronny były tą samą czynnością.
Jezabel w oknie
Scena z Drugiej Księgi Królewskiej opisuje przygotowanie twarzy przed spotkaniem z człowiekiem, który właśnie zabił króla. Polski przekład uogólnia, hebrajski mówi wprost o nałożeniu ciemnego proszku na oczy.
Potem Jehu przybył do Jizreel. Gdy Jezabel usłyszała o tym, pomalowała swoją twarz, upiększyła włosy i wyglądała przez okno.
2 Krl 9,30
Jeremiasz używa tego samego motywu jako obrazu daremnego strojenia się przed katastrofą. Oba miejsca zakładają czynność powszednią i rozpoznawalną, nie ekstrawagancję.
A ty, spustoszona, cóż uczynisz? Choćbyś się ubrała w szkarłat, choćbyś się przystroiła w złote ozdoby, choćbyś też przyozdobiła swoją twarz kolorem, na próżno się stroisz; twoi kochankowie pogardzą tobą, będą czyhać na twoje życie.
Jr 4,30
Lista ozdób u Izajasza
Prorok wylicza rzeczy, które zostaną odjęte córkom Syjonu, i robi to z dokładnością inwentarza. Znaczna część tej listy daje się dziś zestawić z realnymi przedmiotami z wykopalisk: obrączki nożne, zawieszki w kształcie półksiężyca, kolczyki, pierścienie, pojemniczki na wonności.
W tym dniu Pan odejmie ozdobne brzękadła od ich stóp, ich czepce i księżyce;
Iz 3,18
Kilka wersetów dalej na tej samej liście pojawiają się zwierciadła — ten sam typ przedmiotu, który posłużył za surowiec przy przybytku. Wyliczenie obejmuje więc nie tylko biżuterię, ale i sprzęt kosmetyczny, co potwierdza, że mowa o codziennym wyposażeniu, a nie o skarbcu.
Zwierciadełka, bisior, turbany i narzutki.
Iz 3,23
Czego to nie dowodzi
Zestawienie pozycji z listy Izajasza z konkretnymi znaleziskami jest w dużej części domysłem. Hebrajskie nazwy ozdób należą do najtrudniejszego słownictwa w całej Biblii, część występuje jeden raz, a proponowane odpowiedniki bywają zmieniane. Można pokazać, że opisane przedmioty istniały; nie można twierdzić, że każdemu wyrazowi odpowiada dokładnie ta rzecz, którą trzyma się w ręce.
Znaleziska nie rozstrzygają też sensu tych fragmentów. Zwierciadła i kohl nie są w tekście potępione jako takie — nikt nie zabrania malowania oczu, a kobiety oddające zwierciadła robią rzecz dobrą. Zarzut Izajasza dotyczy czegoś innego niż kosmetyka i archeologia nie ma nic do powiedzenia w tej sprawie.







