Wyrocznia o zmianie zarządcy pałacu kończy się obrazem, który dzisiejszy czytelnik odbiera jako czystą przenośnię.
I położę klucz domu Dawida na jego ramieniu; gdy on otworzy, nikt nie zamknie, a gdy zamknie, nikt nie otworzy.
Iz 22,22
Klucz kładziony komuś na ramię nie mieści się w naszym wyobrażeniu o kluczu. Mieści się natomiast doskonale w wyobrażeniu o zamku, który był wtedy w użyciu.
Jak działał zamek zasuwowy
Rozwiązanie stosowane w Egipcie, a stamtąd rozpowszechnione w całym regionie, wyglądało tak. Po wewnętrznej stronie drzwi biegła pozioma drewniana zasuwa, przesuwana w prowadnicach i wchodząca końcem w otwór w futrynie. Nad zasuwą osadzona była obudowa z luźnymi kołkami, które po zasunięciu rygla opadały pod własnym ciężarem w wywiercone w nim otwory i blokowały go.
Kluczem był drewniany albo metalowy pręt z zębami rozmieszczonymi dokładnie tak jak kołki. Wsuwało się go przez otwór w drzwiach, wsuwało pod zasuwę, unosiło kołki na właściwą wysokość i odciągało rygiel. To jest bezpośredni przodek dzisiejszego zamka bębenkowego, tylko wykonany z drewna i w skali kilkakrotnie większej.
Dlaczego klucz noszono na ramieniu
Z konstrukcji wynika rozmiar. Pręt musi być dość długi, by sięgnąć przez grubość drzwi pod zasuwę, i dość masywny, by unieść kołki bez złamania. Klucz do porządnych drzwi był więc przedmiotem wielkości przedramienia albo większym, noszonym na rzemieniu przerzuconym przez ramię. Nie chowało się go do kieszeni, bo się nie mieścił.
Zdanie Izajasza przestaje przy tym być ozdobnikiem i staje się opisem urzędu. Klucz na ramieniu widać z daleka. Człowiek, który go nosi, jest rozpoznawalny jako ten, kto wpuszcza i nie wpuszcza — a to jest właśnie treść funkcji zarządcy domu królewskiego. Obraz przejęła później Apokalipsa, mówiąc o kluczu Dawida, i wtedy działa on już wyłącznie jako metafora władzy.
Scena z Ehudem
Drugie miejsce, które ten mechanizm rozjaśnia, to zabójstwo Eglona. Ehud wychodzi i zamyka za sobą drzwi komnaty.
Potem Ehud wyszedł przez przedsionek, zamknął za sobą drzwi komnaty i zasunął rygle.
Sdz 3,23
Słudzy czekają, a potem robią rzecz, która przy zamku rozumianym po współczesnemu byłaby niemożliwa.
I czekali długo, aż poczuli się zawstydzeni. Widząc, że on nie otwiera drzwi komnaty, wzięli klucz i otworzyli; a oto ich pan leżał na ziemi martwy.
Sdz 3,25
Skoro pomieszczenie dało się zaryglować od zewnątrz i skoro istniał klucz, którym można je było otworzyć, mamy do czynienia dokładnie z opisanym wyżej urządzeniem. Zwłoka sług też staje się zrozumiała: nie było powodu podejrzewać czegokolwiek, bo zamknięte drzwi oznaczały po prostu, że pan nie chce, by mu przeszkadzano.
Skala miejska
Ta sama zasada obowiązywała przy bramach, tylko w innych rozmiarach. Nehemiasz przy odbudowie muru wymienia dla każdej bramy wrota, zamki i rygle jako trzy osobne pozycje. Samson wyrywa wrota bramy razem z zasuwą — i to zasuwa jest tu miarą wyczynu, bo to ona trzymała całość zamkniętą.
W wykopie ślad po takim urządzeniu bywa niepozorny. Zostaje kamienny próg z wyżłobieniem, w którym obracał się czop skrzydła, i gniazdo w futrynie, w które wchodził koniec rygla. Drewno przepadło, ale negatyw jego pracy odcisnął się w kamieniu. Z rozstawu gniazd da się odczytać grubość zasuwy, a z położenia otworu — po której stronie stał ten, kto zamykał.
Czego to nie dowodzi
Drewno w klimacie Judy nie przetrwało, więc egzemplarzy takich zamków z terenu Izraela praktycznie nie mamy. Wiedza pochodzi w większości z Egiptu, gdzie suchy klimat zachował drewno, z przedstawień ikonograficznych i z późniejszych zamków metalowych. Nie da się więc udowodnić, że drzwi Eglona albo klucz z wyroczni Izajasza były dokładnie tego typu; można powiedzieć tylko, że taki typ był w regionie znany i że oba teksty przy nim przestają być niejasne. Nie jest też tak, że zdanie Izajasza traci przez to charakter metaforyczny — prorok mówi o władzy, a nie o ślusarstwie. Zyskujemy wyłącznie to, że wiemy, skąd wzięty jest obraz.
Zobacz też: Nehemiasz · Samson · Ehud — znaczenie imienia







