Zdanie o wierzganiu przeciw ościeniowi zna każdy, kto czytał opis powołania Saula pod Damaszkiem. Znacznie mniej osób wie, czym w ogóle był oścień i skąd wzięło się samo powiedzenie. To nie jest cytat z proroków ani przysłowie izraelskie. To obraz z pola uprawnego, w Piśmie padający dokładnie dwa razy — oba razy w Dziejach Apostolskich i oba razy w relacji o tym samym zdarzeniu.
Czym był oścień
W całym tekście UBG słowo to pojawia się pięć razy, a trzy z tych miejsc opisują przedmiot, nie przenośnię. Najwyraźniej pokazuje go notatka o sędzim Szamgarze:
A po nim był Szamgar, syn Anata. Zabił on sześciuset mężczyzn spośród Filistynów ościeniem na woły. On także wybawił Izraela.
Sdz 3,31
Oścień był długim drągiem z metalowym kolcem na końcu. Poganiacz szedł za zaprzęgiem i kłuł nim zwierzę, gdy to zwalniało albo schodziło z bruzdy. Był na tyle poważnym narzędziem, że wymagał ostrzenia razem z lemieszami i siekierami — z jednego zdania o filistyńskiej blokadzie kowalstwa dowiadujemy się o nim więcej niż z niejednego komentarza:
Mieli bowiem tylko pilnik do ścierania lemieszy, motyk, wideł, siekier i ościeni.
1 Sm 13,21
Kohelet używa go już w sensie przenośnym, i to pozytywnym: jako czegoś, co boli, ale utrzymuje w kierunku.
Słowa mądrych są jak ościenie i jak gwoździe wbite przez tych, którzy je złożyli, i pochodzą od jednego pasterza.
Koh 12,11
Mechanika obrazu
Sedno leży w tym, co dzieje się fizycznie. Wół uderzony ościeniem czasem kopie do tyłu. Trafia wtedy w kolec, wbija go głębiej i rani sobie nogę. Poganiaczowi nie dzieje się nic. Opór jest więc nie tyle zuchwały, co całkowicie nieopłacalny — szkodzi wyłącznie temu, kto się opiera. Powiedzenie o kopaniu przeciw ościeniowi krążyło w tej formie w greckiej literaturze na długo przed Dziejami; pojawia się u tragików i u poetów jako gotowy zwrot na daremny bunt wobec siły wyższej. Pismo cytuje takie obiegowe powiedzenia bez skrępowania — Dawid robi to wprost, zapowiadając cytat jako cudzy:
Jak mówi starodawne przysłowie: Od niegodziwych pochodzi niegodziwość, ale nie podniosę swojej ręki na ciebie.
1 Sm 24,13
Gdzie zwrot pada
Pierwsze wystąpienie to relacja narratora o drodze do Damaszku:
Wtedy zapytał: Kim jesteś, Panie? A Pan odpowiedział: Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz. Trudno ci wierzgać przeciw ościeniowi.
Dz 9,5
Drugie to opowieść samego Pawła przed Agryppą, z odwróconym szykiem słów i z ważnym dopiskiem o języku:
A gdy wszyscy upadliśmy na ziemię, usłyszałem głos mówiący do mnie po hebrajsku: Saulu, Saulu, dlaczego mnie prześladujesz? Trudno ci przeciw ościeniowi wierzgać.
Dz 26,14
Jest jeszcze trzecia relacja o tym samym zdarzeniu, mowa Pawła na schodach twierdzy w Jerozolimie. Tam zdanie o ościeniu nie pada w ogóle:
I upadłem na ziemię, i usłyszałem głos, który mówił do mnie: Saulu, Saulu, dlaczego mnie prześladujesz?
Dz 22,7
Ta różnica jest częścią materiału, nie kłopotem do zamiecenia. Trzy relacje o jednym wydarzeniu nie są trzema kopiami.
Jak łatwo zrozumieć to źle
Pierwszy błąd to czytanie zwrotu jako groźby. Brzmi on dla nas jak zapowiedź kary: opierasz się, więc oberwiesz. Obraz mówi coś innego — kara nie przychodzi z zewnątrz, bo poganiacz nic nie robi. Rana jest własnym dziełem opierającego się.
Drugi błąd to wyciąganie z tego zdania psychologii. Bardzo często słyszy się, że Saul już przed spotkaniem pod Damaszkiem miał wyrzuty sumienia i że oścień to jego dręczące go sumienie. Tekst tego nie mówi. Mówi tylko, że opór jest dla niego samego bolesny — bez podania, kiedy ten ból się zaczął i czym był.
Trzeci błąd jest czysto polski. Wierzganie kojarzy nam się z kaprysem, z fochem rozbrykanego źrebaka. W obrazie chodzi o zwierzę robocze w zaprzęgu, w trakcie pracy. Jedyne inne miejsce w Piśmie, gdzie pada to słowo, trzyma się tego samego rejestru i opisuje wypasiony, nieposłuszny lud:
Lecz Jeszurun utył i wierzgał – otyłeś, obrosłeś w tłuszcz, zgrubiałeś; opuściłeś Boga, który cię uczynił, i lekceważyłeś Skałę swego zbawienia.
Pwt 32,15
Czwarty błąd to traktowanie tego zdania jak samodzielnej zasady duchowej. To przysłowie zacytowane w konkretnej rozmowie, nie reguła o tym, jak Bóg postępuje z ludźmi.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, dlaczego głos posługuje się greckim przysłowiem, skoro Dz 26,14 wprost zaznacza, że mówił po hebrajsku. Możliwe, że powiedzenie krążyło również w tamtejszych językach, możliwe też, że Paweł oddaje sens po grecku zwrotem zrozumiałym dla rzymskiego audytorium. Tekst nie rozstrzyga.
Nie wiemy, czy zdanie należało do sceny w Dz 9 od początku. Wydania Nowego Testamentu oparte na najstarszych zachowanych rękopisach greckich nie mają go w tym miejscu i podają je tylko w Dz 26; UBG idzie za tradycją tekstu przyjętego i drukuje je dwa razy. To rozbieżność między wydaniami, nie między tłumaczeniami.
Nie wiemy wreszcie, jak dosłownie należy brać sam obraz. Czy Saul jest tu wołem ciągnącym pług, czy tylko zwierzęciem stawiającym opór — a jeśli wołem, to czyj to pług. Powiedzenia przysłowiowe rzadko dają się rozpisać punkt po punkcie i to jedno też się nie daje.
Zobacz też: Dawid · Saul · Paweł — znaczenie imienia







