Przejdź do treści
Za darmo, bez reklam i opłat.Poznaj misję
Odkryjbiblie.pl
Słownik pojęć

„Wielbłąd przez ucho igielne” — hiperbola, nie brama w murze

Trzy Ewangelie notują ten obraz niemal identycznie, a reakcja uczniów pokazuje, że rozumieli go jako niemożliwość. Popularna brama w murze nie ma źródeł.

Kamil Sasuła
1 sierpnia 2026 · 4 min czytania
„Wielbłąd przez ucho igielne” — hiperbola, nie brama w murze
Wielkość pisma
Wielkość pisma: 100%

Zdanie o wielbłądzie i uchu igielnym pada w Piśmie trzy razy, u Mateusza, Marka i Łukasza, za każdym razem w tej samej scenie i niemal w tym samym brzmieniu. Różnice ograniczają się do spójnika. To jeden z nielicznych obrazów ewangelicznych, w którym trzy zapisy praktycznie się nie rozjeżdżają — i jednocześnie jeden z tych, wokół których narosło najwięcej prób złagodzenia.

Trzy zapisy

U Mateusza zdanie jest wprowadzone dodatkową formułą:

Mówię wam też: Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego.

Mt 19,24

U Marka pada bez wstępu, jako bezpośrednie rozwinięcie poprzedniego zdania:

Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego.

Mk 10,25

U Łukasza różnica sprowadza się do jednego spójnika:

Łatwiej bowiem jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego.

Łk 18,25

Trzy niemal identyczne zapisy to sytuacja, w której trudno mówić o nieporozumieniu w przekazie. Obraz był zapamiętany dokładnie.

Reakcja uczniów jest kluczem

Zdanie nie stoi samo. Poprzedza je łagodniejsze stwierdzenie o trudności:

Wtedy Jezus powiedział swoim uczniom: Zaprawdę powiadam wam, że bogaty z trudnością wejdzie do królestwa niebieskiego.

Mt 19,23

Gdyby wielbłąd i ucho igielne miały opisywać zaledwie rzecz trudną, reakcja słuchaczy byłaby niezrozumiała. Tymczasem jest gwałtowna:

Gdy jego uczniowie to usłyszeli, zdumieli się bardzo i pytali: Któż więc może być zbawiony?

Mt 19,25

Uczniowie odebrali ten obraz jako opis niemożliwości, i odpowiedź to potwierdza — przenosi sprawę z ludzkich możliwości na Boże:

A Jezus, spojrzawszy na nich, powiedział im: U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe.

Mt 19,26

To rozstrzyga o gatunku wypowiedzi. Zdanie jest celową przesadą, a jego sensem jest właśnie niewykonalność. Każde odczytanie, które czyni z niego zadanie trudne, ale wykonalne, psuje odpowiedź z następnego wersetu.

Brama, której nie ma

Najbardziej rozpowszechnione złagodzenie mówi, że ucho igielne to nazwa niskiej furty w murach Jerozolimy, przez którą wielbłąd mógł przejść na kolanach i bez ładunku. Wyjaśnienie jest sugestywne i wygodne, bo zamienia niemożliwość w wysiłek. Ma jednak dwie wady: nie ma go w tekście i nie potwierdza go żadne znane źródło starożytne. Pomysł pojawia się dopiero w komentarzach średniowiecznych, czyli ponad tysiąc lat po opisywanych wydarzeniach.

Druga próba złagodzenia jest tekstowa i polega na czytaniu w miejscu wielbłąda greckiego słowa oznaczającego linę okrętową, bardzo podobnego w zapisie. Nawet jednak przy takim odczytaniu obraz pozostaje niemożliwy — lina nie przejdzie przez ucho igły tak samo jak wielbłąd. Sam kierunek obu tych zabiegów jest zresztą pouczający: przesada jest na tyle niewygodna, że co jakiś czas ktoś próbuje ją oswoić.

Jak łatwo zrozumieć to źle

Pierwsza pomyłka to właśnie historia z bramą, powtarzana z ambon i w komentarzach jako fakt archeologiczny.

Druga to potraktowanie zdania jako wyroku na ludzi zamożnych. Poprzedzające zdanie mówi o trudności, nie o wykluczeniu, a odpowiedź końcowa dotyczy wszystkich — bo pytanie uczniów brzmiało o to, kto w ogóle może być zbawiony. Sama Ewangelia Mateusza kilkanaście rozdziałów dalej przedstawia zresztą zamożnego człowieka jako ucznia:

A gdy nastał wieczór, przyszedł bogaty człowiek z Arymatei, imieniem Józef, który też był uczniem Jezusa.

Mt 27,57

Trzecia pomyłka to odwrotność drugiej: uznanie, że zdanie nie mówi nic o majątku, bo to tylko obrazowe powiedzenie. Kontekst jest jednoznacznie majątkowy — cała scena zaczyna się od rozmowy o sprzedaniu dobytku, a Marek dodaje w tym miejscu wyraźne słowo o ufaniu bogactwom.

Czwarta pomyłka dotyczy samego wielbłąda. Bywa czytany jako przypadkowa egzotyka, tymczasem w realiach tekstu to największe zwierzę juczne, jakie słuchacz miał przed oczami. Zestawienie największego z najmniejszym otworem jest więc celowe i to ono niesie cały efekt.

Piąta, dość powszechna, to rozciąganie obrazu na szczegóły, których w nim nie ma: klękanie wielbłąda, zdejmowanie juków, przeciskanie się bokiem. Wszystkie te elementy pochodzą z wersji o bramie i wracają nawet u tych, którzy samą bramę odrzucili.

Czego nie wiemy

Nie wiemy, czy obraz był przysłowiem obiegowym, czy powstał na miejscu — porównania z największym zwierzęciem i najmniejszym otworem znane są z różnych tradycji, ale żadna zależność nie jest tu dowiedziona. Nie wiemy też, dlaczego Łukasz, jako jedyny, używa w tym miejscu innego słowa na igłę; różnica może być stylistyczna albo zawodowa, a rozstrzygnięcie wymagałoby pracy na tekście greckim. Wreszcie tekst nie mówi, czy niemożliwość dotyczy bogactwa jako takiego, czy przywiązania do niego — Marek sugeruje to drugie, Mateusz i Łukasz zostawiają pytanie otwarte.

Zobacz też: Ewangelia Mateusza · Marek — znaczenie imienia · Łukasz — znaczenie imienia · Mateusz — znaczenie imienia

AUTOR

Kamil Sasuła

Kamil Sasuła — badacz i pasjonat Pisma Świętego, twórca serwisu Odkryjbiblie.pl. Od lat zgłębia Biblię u samego źródła: hebrajskie i greckie znaczenia słów, kontekst historyczny oraz odkrycia archeologiczne potwierdzające karty Pisma.

Wszystkie wpisy autora