Τελειόω występuje w Nowym Testamencie 23 razy i jest czasownikiem od telos, czyli celu. Znaczy: doprowadzić do końca, dopełnić, wykonać do reszty. Nie ma w nim myśli o naprawianiu czegoś zepsutego — jest myśl o dokończeniu czegoś zaczętego.
Polskie udoskonalić i uczynić doskonałym zakładają, że przedmiot był wcześniej niedoskonały w sensie wadliwym. To właśnie tu powstaje największe nieporozumienie, bo w kilku miejscach Nowego Testamentu podmiotem tego czasownika jest Mesjasz.
Sens najzwyklejszy: skończyć
Zanim spojrzymy na miejsca trudne, warto zobaczyć te całkiem zwyczajne — bo to one pokazują, co czasownik naprawdę robi w zdaniu.
A gdy minęły te dni i już wracali, dziecię Jezus zostało w Jerozolimie, ale Józef i jego matka o tym nie wiedzieli.
Łk 2,43
Chodzi o dni święta, które dobiegły końca. Nikt nie udoskonalił tu dni — one się skończyły. Ten sam czasownik opisuje zapowiedź trzeciego dnia.
I powiedział im: Idźcie i powiedzcie temu lisowi: Oto wypędzam demony i uzdrawiam dziś i jutro, a trzeciego dnia zakończę.
Łk 13,32
I dzieło powierzone Synowi przez Ojca.
Jezus im powiedział: Moim pokarmem jest wypełniać wolę tego, który mnie posłał, i dokonać jego dzieła.
J 4,34
W scenie ukrzyżowania Jan używa go o wykonaniu Pisma.
Potem Jezus, widząc, że już wszystko się wykonało, aby się wypełniło Pismo, powiedział: Pragnę.
J 19,28
Mesjasz uczyniony doskonałym
A uczyniony doskonałym, stał się sprawcą wiecznego zbawienia dla wszystkich, którzy są mu posłuszni;
Hbr 5,9
Wypadało bowiem temu, dla którego jest wszystko i przez którego jest wszystko, aby, doprowadzając wielu synów do chwały, wodza ich zbawienia uczynił doskonałym przez cierpienie.
Hbr 2,10
Oba zdania bywają czytane tak, jakby mówiły o usunięciu jakiegoś braku. Tekst mówi co innego: droga została przebyta do końca. Wódz zbawienia zostaje doprowadzony do celu przez cierpienie, a nie naprawiony cierpieniem. Różnica jest zasadnicza i po polsku prawie niewidoczna.
Ten sam list stosuje ten czasownik do prawa — i tam polskie brzmienie jest trafne.
Prawo bowiem nie uczyniło niczego doskonałym, ale na jego miejsce została wprowadzona lepsza nadzieja, przez którą zbliżamy się do Boga.
Hbr 7,19
Zdanie nie mówi, że prawo było złe. Mówi, że nie doprowadzało do celu — czego zresztą nie było jego zadaniem. Ten sam list w innych miejscach mówi o prawie z szacunkiem, więc czytanie tego zdania jako zarzutu wobec Tory jest nadinterpretacją polskiego brzmienia.
Doskonała miłość i doskonała wiara
Lecz kto zachowuje jego słowo, w nim prawdziwie wypełniła się miłość Boga. Po tym poznajemy, że w nim jesteśmy.
1 J 2,5
Jan używa tego czasownika kilkakrotnie o miłości, która osiąga swoją pełnię w człowieku. Jakub mówi podobnie o wierze.
Widzisz, że wiara współdziałała z jego uczynkami i przez uczynki wiara stała się doskonała.
Jk 2,22
W obu wypadkach chodzi o dojście do zamierzonego kształtu, nie o poprawianie błędów. Miłość i wiara zostają doprowadzone tam, dokąd zmierzały.
Jedność doprowadzona do celu
Ja w nich, a ty we mnie, aby byli doskonali w jedno, żeby świat poznał, że ty mnie posłałeś i że umiłowałeś ich, jak i mnie umiłowałeś.
J 17,23
W modlitwie arcykapłańskiej ten sam czasownik opisuje jedność uczniów. Polskie doskonali w jedno oddaje formę bierną: mają zostać doprowadzeni do pełnej jedności. To zadanie w toku, nie stan już osiągnięty.
Co gubi polski przekład
Pierwsza strata to sugestia wady. Uczyniony doskonałym brzmi po polsku jak korekta, podczas gdy greka mówi o dojściu do mety. W zdaniach o Mesjaszu to nie jest niuans — to różnica między wypełnieniem drogi a usunięciem braku.
Druga strata to rozproszenie jednego czasownika na kilka polskich: skończyć, dokonać, udoskonalić, wypełnić. Znika przez to widoczna po grecku spójność między dniami święta, które się skończyły, dziełem Ojca, które zostało dokonane, i miłością doprowadzoną do pełni.
Trzecia rzecz dotyczy prawa. Hbr 7,19 czytane po polsku łatwo zamienia się w zarzut wobec Tory. W grece jest to zdanie o zakresie: prawo nie miało doprowadzać do celu i nie doprowadzało — co nie mówi nic o jego świętości ani o obowiązywaniu. Zdanie opisuje granicę zadania, a nie wadę narzędzia.
Czego samo słowo nie rozstrzyga
Czasownik nie odpowiada na pytanie, na czym polegało doprowadzenie Mesjasza do celu ani co dokładnie dokonało się przez cierpienie. Nie rozstrzyga też sporu o rolę prawa — mówi jedynie, czego prawo nie robiło, a nie, czy nadal obowiązuje. Zakres wyrazu jest tu argumentem porządkującym, nie wyrokiem, i tak należy go używać. Dobrze opisany czasownik pomaga odróżnić pytania, które tekst rozstrzyga, od tych, które zostawia otwarte.







