Rzeczownik stauros (σταυρός, G4716) występuje w Nowym Testamencie dwadzieścia osiem razy, a pochodny czasownik stauroo (G4717) czterdzieści sześć. W grece przed Nowym Testamentem wyraz oznaczał pal wbity w ziemię — element palisady albo ogrodzenia. W czasach rzymskich stał się nazwą narzędzia egzekucji.
Czym była ta kara
Egzekucja przez powieszenie na palu była w państwie rzymskim karą zarezerwowaną dla niewolników, buntowników i najcięższych przestępców. Nie chodziło wyłącznie o zadanie śmierci, ale o publiczne upokorzenie skazanego. Ewangelie tego nie komentują — pokazują.
A wychodząc, spotkali człowieka z Cyreny, imieniem Szymon. Tego przymusili, aby niósł jego krzyż.
Mt 27,32
A on, niosąc swój krzyż, wyszedł na miejsce zwane Miejscem Czaszki, a po hebrajsku Golgotą;
J 19,17
Sporządził też Piłat napis i umieścił na krzyżu. A było napisane: Jezus z Nazaretu, król Żydów.
J 19,19
Innych ratował, a samego siebie uratować nie może. Jeśli jest królem Izraela, niech teraz zejdzie z krzyża, a uwierzymy mu.
Mt 27,42
Ratuj samego siebie i zejdź z krzyża!
Mk 15,30
Drwina przechodniów ma sens tylko przy takim tle: skazaniec wisi bezradnie na widoku, a tłum ocenia, czy potrafi zejść.
Wezwanie do uczniów
Cztery razy pada wezwanie, w którym uczeń ma wziąć własny stauros. Dla pierwszych słuchaczy nie był to obraz duchowy ani metafora trudnego życia. Było to odwołanie do sceny, którą znali z ulicy: skazaniec niesie belkę na miejsce własnej egzekucji.
Kto nie bierze swego krzyża i nie idzie za mną, nie jest mnie godny.
Mt 10,38
Potem przywołał do siebie lud wraz ze swoimi uczniami i powiedział do nich: Ktokolwiek chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie, weźmie swój krzyż i idzie za mną.
Mk 8,34
Mówił też do wszystkich: Jeśli ktoś chce pójść za mną, niech się wyprze samego siebie, niech bierze swój krzyż każdego dnia i idzie za mną.
Łk 9,23
Kto nie niesie swego krzyża, a idzie za mną, nie może być moim uczniem.
Łk 14,27
W listach
Paweł czyni z tego rzeczownika skrót całego przesłania i zestawia go z pojęciami, które w jego świecie były jego przeciwieństwem: z mądrością i z chwałą.
Bo Chrystus nie posłał mnie, abym chrzcił, ale abym głosił ewangelię, i to nie w mądrości słowa, aby nie zniweczyć krzyża Chrystusa.
1Kor 1,17
Mowa o krzyżu bowiem jest głupstwem dla tych, którzy giną, ale dla nas, którzy jesteśmy zbawieni, jest mocą Boga.
1Kor 1,18
Co do mnie, nie daj Boże, abym się miał chlubić z czegoś innego, jak tylko z krzyża naszego Pana Jezusa Chrystusa, przez którego świat jest ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata.
Ga 6,14
A z postawy uznany za człowieka, uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej.
Flp 2,8
Patrząc na Jezusa, twórcę i dokończyciela wiary, który z powodu przygotowanej mu radości wycierpiał krzyż, nie zważając na hańbę, i zasiadł po prawicy tronu Boga.
Hbr 12,2
Hbr 12,2 nazywa rzecz po imieniu: wycierpiał ten pal, nie zważając na hańbę. Hańba jest tu osobnym elementem, obok bólu.
Co ginie po polsku
Ginie hańba. Polskie krzyż jest dziś przede wszystkim znakiem: wisi na ścianie, stoi przy drodze, bywa biżuterią. Grecki rzeczownik nazywał narzędzie kaźni i nic poza tym. Zdanie z 1 Kor 1,18 traci przez to całą siłę — mowa o narzędziu egzekucji jest głupstwem dla ginących, ale mowa o symbolu religijnym nie jest głupstwem dla nikogo.
Ginie też konkret wezwania. Nieść swój krzyż znaczy po polsku znosić trudności życia. Po grecku znaczyło: iść drogą, z której się nie wraca, w sposób publiczny i upokarzający. To dwie różne rzeczy, a różnica nie jest kosmetyczna.
Ginie wreszcie ostrość Flp 3,18, gdzie Paweł mówi o wrogach tego pala. Po polsku wychodzi z tego zdanie o wrogach symbolu, czyli o kimś, kto sprzeciwia się religii. Po grecku jest to zdanie o ludziach, którzy nie chcą drogi hańby.
Wielu bowiem, o których wam często mówiłem, postępuje inaczej, a teraz nawet z płaczem mówię, że są wrogami krzyża Chrystusa.
Flp 3,18
Co sporne
Toczy się spór o kształt narzędzia: czy był to pojedynczy pal, czy pal z belką poprzeczną. Zakres rzeczownika przemawia raczej za znaczeniem ogólnym słupa lub pala, bo takie było jego znaczenie wyjściowe. Nie jest to jednak dowód rozstrzygający, bo nazwy narzędzi zmieniają zakres wraz z narzędziami, a opisy w Ewangeliach zawierają szczegóły, które bywają przywoływane po obu stronach — na przykład napis umieszczony nad skazanym w Mt 27,37 albo to, że Szymon niósł belkę osobno.
Sporne bywa też, czy z faktu, że narzędzie było hańbiące, wynikają jakiekolwiek wnioski praktyczne dotyczące używania krzyża jako znaku. To pytanie rozstrzyga się z drugiego przykazania i z całości nauczania o kulcie, a nie z zakresu jednego greckiego rzeczownika. Leksyka mówi, czym rzecz była; nie mówi, co wolno z jej wyobrażeniem robić.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, jak dokładnie wyglądała egzekucja w Jerozolimie w tamtym czasie; opisy rzymskie i znaleziska archeologiczne pokazują różne warianty praktyki. Nie wiemy, czy pierwsi czytelnicy listów Pawła kojarzyli rzeczownik przede wszystkim z egzekucją, czy zaczynał on już wtedy funkcjonować jako skrót teologiczny. Nie wiemy wreszcie, w jakim stopniu wezwanie o wzięciu własnego pala było odbierane dosłownie przez tych, którzy je usłyszeli przed wydarzeniami w Jerozolimie.







