W kilku miejscach Tanach czytelnik zostaje wpuszczony na salę, w której Jahwe nie jest sam. Wokół tronu stoi zgromadzenie, pada pytanie, ktoś odpowiada, zapada decyzja. Sceny te bywają nazywane radą niebiańską i budzą naturalny opór: czy Bóg z kimś się naradza?
Odpowiedź zależy od tego, czy przeczytamy te sceny jako narady, czy jako dwór. Różnica nie jest kosmetyczna: w naradzie decyzja powstaje ze ścierania się zdań, na dworze — zapada u władcy, a otoczenie ją wykonuje. Poniżej zebrane są wszystkie ważniejsze fragmenty, także te, które temu obrazowi przeczą.
Pytanie postawione zgromadzeniu
Tamten powiedział: Słuchaj więc słowa Pana: Widziałem Pana siedzącego na swoim tronie, a wszystkie zastępy niebieskie stojące po jego prawicy i lewicy. I Pan zapytał: Kto zwiedzie Achaba, aby wyruszył do Ramot-Gilead i poległ tam? I jeden mówił tak, a drugi inaczej. Wtedy wystąpił duch i stanął przed Panem, mówiąc: Ja go zwiodę. Pan go zapytał: Jak? Odpowiedział: Wyjdę i będę duchem kłamliwym w ustach wszystkich jego proroków. Pan mu powiedział: Zwiedziesz go, na pewno ci się uda. Idź i tak uczyń. Teraz więc Pan włożył ducha kłamliwego w usta tych wszystkich twoich proroków, gdyż Pan zapowiedział ci nieszczęście.
1 Krl 22,19-23
Kluczowy jest tu układ ról. Pytanie stawia Bóg, propozycje padają z sali, ale rozstrzygnięcie i pozwolenie należą wyłącznie do niego. Zgromadzenie niczego nie przegłosowuje.
Hiob: przybycie na wezwanie
Zdarzyło się pewnego dnia, gdy synowie Boży przybyli, aby stanąć przed Panem, że też szatan pojawił się wśród nich. Wtedy Pan zapytał szatana: Skąd przychodzisz? Szatan odpowiedział Panu: Krążyłem po ziemi i przechadzałem się po niej. Pan powiedział do szatana: Czy zwróciłeś uwagę na mojego sługę Hioba – że nie ma nikogo mu równego na ziemi? To człowiek doskonały i prawy, bojący się Boga i stroniący od zła. A szatan odpowiedział Panu: Czy Hiob za darmo boi się Boga? Czy nie ogrodziłeś zewsząd jego samego, jego domu i wszystkiego, co ma? Błogosławiłeś dziełom jego rąk, a jego dobytek rozmnożył się na ziemi. Ale wyciągnij tylko swoją rękę i dotknij wszystkiego, co ma, a na pewno będzie ci w twarz złorzeczył. Wtedy Pan powiedział do szatana: Oto wszystko, co ma, jest w twojej mocy, tylko na niego nie wyciągaj ręki. I szatan odszedł sprzed oblicza Pana.
Hi 1,6-12
I znowu pewnego dnia, gdy synowie Boży przybyli, aby stanąć przed Panem, wśród nich przyszedł też szatan, aby stanąć przed Panem. Wtedy Pan powiedział do szatana: Skąd przychodzisz? Szatan odpowiedział Panu: Krążyłem po ziemi i przechadzałem się po niej. Pan zapytał szatana: Czy zauważyłeś mojego sługę Hioba – że nie ma nikogo mu równego na ziemi? To człowiek doskonały i prawy, bojący się Boga i stroniący od zła. On jeszcze trwa w swojej prawości, choć ty mnie pobudziłeś przeciw niemu, abym go niszczył bez powodu. Szatan odpowiedział Panu: Skórę za skórę; wszystko, co człowiek ma, odda za swoje życie; Ale wyciągnij tylko swoją rękę i dotknij jego kości i ciała, a na pewno będzie ci w twarz złorzeczył. Wtedy Pan powiedział do szatana: Oto jest w twojej ręce, ale jego życie zachowaj. Wyszedł więc szatan sprzed oblicza Pana i dotknął Hioba bolesnymi wrzodami, od stóp aż po czubek głowy.
Hi 2,1-7
Obie sceny zaczynają się tak samo: synowie Boży przybywają, aby stanąć przed Panem. To nie jest zebranie zwołane przez nich. Przeciwnik odpowiada na pytania, przedstawia zarzut i odchodzi z dokładnie odmierzonym pozwoleniem — najpierw z zakazem tknięcia Hioba, potem z zakazem odbierania mu życia.
Psalmy
Bóg stoi w zgromadzeniu Bożym, pośród bogów sprawuje sąd:
Ps 82,1
Panie, niebiosa wysławiają twoje cuda i twoją wierność w zgromadzeniu świętych. Któż bowiem na niebie może się równać z Panem? Kto pośród synów mocarzy jest podobny do Pana? Bóg jest straszliwy w zgromadzeniu świętych i budzi grozę wśród wszystkich, którzy są wokół niego.
Ps 89,5-7
Psalm 89 opisuje zgromadzenie jako świadków i chwalców, a nie doradców. Pytania, które w nim padają, mają jeden cel: pokazać, że w tym gronie nikt Bogu nie dorównuje.
Daniel i sąd
I patrzyłem, aż trony zostały postawione, a Odwieczny zasiadł; jego szata była biała jak śnieg, a włosy jego głowy jak czysta wełna, jego tron jak ogniste płomienie, a jego koła jak płonący ogień. Strumień ognia wypływał i tryskał sprzed niego. Tysiąc tysięcy służyło mu, a dziesięć tysięcy po dziesięć tysięcy stało przed nim. Sąd zasiadł i otwarto księgi.
Dn 7,9-10
Warto zauważyć, że trony ustawia się w liczbie mnogiej, a księgi otwiera przy udziale ogromnego zgromadzenia. Tekst nie mówi jednak, kto na tych tronach zasiada ani jaką pełni rolę.
Rada, do której można nie zostać dopuszczonym
Któż bowiem stał w radzie Pana, widział i słyszał jego słowo? Kto rozważył jego słowa i usłyszał je?
Jr 23,18
Jeremiasz używa obrazu rady jako sprawdzianu dla proroków: prawdziwy posłaniec to ten, który w niej stał i słyszał słowo. Kontekst rozdziału jest polemiczny — chodzi o odróżnienie mówiących z własnego serca od tych, którym rzeczywiście powierzono słowo. Izajasz z kolei zapisuje pytanie, w którym obok pierwszej osoby liczby pojedynczej pojawia się liczba mnoga.
Potem usłyszałem głos Pana mówiącego: Kogo poślę i kto nam pójdzie? Wtedy odpowiedziałem: Oto jestem, poślij mnie.
Iz 6,8
Zarzut: Jahwe nie ma doradców
Przeciw wszelkiej wersji rady jako ciała doradczego stoją teksty bardzo stanowcze.
Tak mówi Pan, twój Odkupiciel, który cię stworzył już od łona matki: Ja, Pan, wszystko czynię: sam rozciągam niebiosa, rozpościeram ziemię swoją mocą;
Iz 44,24
Kto kierował Duchem Pana, a kto był jego doradcą, aby go pouczać? Kogo się radził, aby nabyć rozumu? Kto pouczył go o ścieżkach sądu? Kto nauczył go wiedzy i wskazał mu drogę roztropności?
Iz 40,13-14
Któż bowiem poznał myśl Pana albo kto był jego doradcą?
Rz 11,34
Zestawienie jest ostre i nie da się go rozbroić. Izajasz mówi, że Bóg wszystko czyni sam, a kilkanaście rozdziałów wcześniej zapisuje pytanie skierowane do zgromadzenia. Rozwiązanie, które wielu przyjmuje — że pytania są retoryczne, a rada to dwór, nie parlament — jest sensowne, ale to wniosek czytelnika, a nie zdanie tekstu.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, kim dokładnie są synowie Boży z Księgi Hioba. Tekst ich nie opisuje, nie liczy i nie nazywa aniołami. Nie wiemy, czy zgromadzenie z 1 Krl 22, synowie Boży z Hioba, święci z Psalmu 89 i tłum z Daniela 7 to te same istoty.
Nie wiemy, czy Psalm 82 mówi o istotach duchowych, czy o ludzkich sędziach Izraela. Obie lektury mają w samym psalmie oparcie: przeciw pierwszej przemawia zapowiedź, że pomrą jak inni ludzie, przeciw drugiej — sformułowanie o zgromadzeniu Bożym. Pismo tego nie rozstrzyga i to jedna z tych spraw, w których cudza pewność powinna wzbudzać czujność.
Nie wiemy, po co Bóg zadaje pytania, na które zna odpowiedź, ani czym jest w tych scenach czas. Nie wiemy, czy rada ma stały skład, czy zbiera się z jakąś regularnością. Nie wiemy też, czy człowiek może w niej stanąć — Jeremiasz sugeruje, że prorok w pewnym sensie tak, ale nie tłumaczy, na czym to polega. Wszystko, co ponad to, jest już budowaniem sceny, której nam nie pokazano.
Zobacz też: Tanach · Jahwe · Izajasz · Jeremiasz — znaczenie imienia







