Zdanie o prochu należy do najczęściej cytowanych wersetów Biblii, a jednocześnie do najczęściej wyrywanych z kontekstu. W tekście UBG w tej formie pada jeden jedyny raz — w wyroku wydanym na Adama po zjedzeniu owocu. Warto przeczytać je razem z tym, co je poprzedza, i razem z tym, do czego się odwołuje.
Miejsce w wyroku
Zdanie zamyka dłuższą wypowiedź, której tematem jest praca i ziemia. Najpierw pada informacja o przeklętej ziemi i o trudzie, potem o cierniach, dopiero na końcu o prochu:
Do Adama zaś powiedział: Ponieważ usłuchałeś głosu swojej żony i zjadłeś z drzewa, o którym ci przykazałem, mówiąc: Nie będziesz z niego jadł – przeklęta będzie ziemia z twego powodu, w trudzie będziesz z niej spożywać po wszystkie dni twego życia.
Rdz 3,17
Ona będzie ci rodzić ciernie i oset i będziesz spożywał rośliny polne.
Rdz 3,18
W pocie czoła będziesz spożywał chleb, aż wrócisz do ziemi, gdyż z niej zostałeś wzięty. Bo jesteś prochem i w proch się obrócisz.
Rdz 3,19
Konstrukcja jest zamknięta: człowiek został wzięty z ziemi, będzie z niej z trudem jadł i do niej wróci. Cała wypowiedź trzyma się jednego obrazu i nie wychodzi poza niego ani razu.
Odwołanie do ulepienia
Wyrok nie wprowadza nowego pojęcia, lecz wraca do zdania z drugiego rozdziału. Tam proch jest materiałem, z którego powstał człowiek:
Wtedy Pan Bóg ukształtował człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia. I człowiek stał się żywą duszą.
Rdz 2,7
Zestawienie obu wersetów wyjaśnia całą metaforę. Proch nie jest w niej symbolem marności moralnej ani kary — jest nazwą materiału. Wyrok mówi więc o powrocie do stanu sprzed ukształtowania.
Ten sam obraz wraca w innych księgach jako opis kondycji człowieka, nierzadko po to, żeby wytłumaczyć Bożą wyrozumiałość:
On bowiem wie, z czego jesteśmy ulepieni; pamięta, że jesteśmy prochem.
Ps 103,14
Obracasz człowieka w proch i mówisz: Wracajcie, synowie ludzcy.
Ps 90,3
Abraham używa go jako formuły pokory w rozmowie o Sodomie, zestawiając proch z popiołem:
A Abraham odpowiedział: Oto ośmielam się teraz mówić do mojego Pana, choć jestem prochem i popiołem.
Rdz 18,27
Co mówi Kohelet
Najdalej idzie Księga Koheleta, która stosuje ten obraz do ludzi i zwierząt jednocześnie i wyciąga z tego wniosek o wspólnym końcu:
Wszystko to idzie do jednego miejsca; wszystko jest z prochu i wszystko w proch się obraca.
Koh 3,20
W zakończeniu tej samej księgi obraz zostaje rozbudowany o drugi człon, mówiący o duchu:
Wtedy proch powróci do ziemi, jak nią był, a duch powróci do Boga, który go dał.
Koh 12,7
To ważne zestawienie, bo pokazuje, że tam, gdzie autorzy chcieli powiedzieć coś więcej niż o ciele, dodawali osobne zdanie. Sam wyrok z Księgi Rodzaju takiego zdania nie zawiera.
Hiob i psalmy trzymają się tego samego rozróżnienia, opisując, co dzieje się z ciałem, gdy zabrakuje tchnienia:
To zginęłoby wszelkie ciało razem, a człowiek w proch by się obrócił.
Hi 34,15
Lecz gdy ukrywasz swe oblicze, trwożą się; gdy odbierasz im ducha, giną i obracają się w proch.
Ps 104,29
Hiob sięga po ten sam obraz w skardze i buduje na nim pytanie o sens własnego istnienia, przypominając Bogu, że sam go ulepił z gliny. Materiał jest więc w Biblii argumentem po obu stronach: raz świadczy o kruchości człowieka, raz o odpowiedzialności tego, kto go ukształtował:
Pamiętaj, proszę, że ulepiłeś mnie jak glinę; czy obrócisz mnie w proch?
Hi 10,9
Warto też zauważyć, że narracja Księgi Rodzaju natychmiast po wyroku wraca do tej samej ziemi w zupełnie praktycznym sensie — człowiek zostaje wysłany, żeby ją uprawiać:
Pan Bóg wydalił go więc z ogrodu Eden, aby uprawiał ziemię, z której został wzięty.
Rdz 3,23
Jak łatwo zrozumieć to źle
Pierwszy błąd to czytanie zdania jako wypowiedzi o losie duszy. Werset mówi wyłącznie o pochodzeniu i kresie tego, co zostało ulepione z prochu, i nie porusza żadnego innego tematu.
Drugi błąd to przeciwna skrajność — potraktowanie go jako dowodu, że po śmierci nie ma nic. Tekst tego również nie twierdzi. Milczy, a milczenie nie jest twierdzeniem w żadną stronę.
Trzeci błąd polega na wyrywaniu zdania z wyroku. W kontekście jest to zakończenie wypowiedzi o pracy i o ziemi, a nie samodzielna definicja człowieka.
Czwarty błąd to wczytywanie w słowo „proch” pogardy. W Biblii proch bywa materiałem, bywa znakiem żałoby, bywa obrazem liczebności potomstwa. Znaczenie zależy od kontekstu, a w tym miejscu jest to po prostu ziemia, z której człowiek został wzięty.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, czy zdanie należy rozumieć jako ogłoszenie nowego stanu rzeczy, czy jako przypomnienie tego, co i tak było prawdą o istocie ulepionej z ziemi. Obie lektury mają w tekście oparcie i spór o nie trwa od wieków. Nie wiemy też, jak ten werset ma się do zdania Koheleta o duchu wracającym do Boga — czy to dwa opisy tego samego zdarzenia z różnych stron, czy dwie odrębne wypowiedzi. Biblia zestawia je obok siebie, nie tłumacząc, jak je pogodzić.







