Rzeczownik pleoneksia (πλεονεξία, G4124) występuje w Nowym Testamencie dziesięć razy. Zbudowany jest z dwóch elementów: pleon — więcej, oraz rdzenia czasownika echo — mieć. Dosłownie znaczy więc: mieć-więcej. Nie opisuje uczucia do pieniędzy, tylko postawę wobec podziału: chcieć ponad swoją część, a więc kosztem czyjejś.
Nie to samo co miłość do pieniędzy
Warto od razu odróżnić ten rzeczownik od innego, który w polskich przekładach bywa oddawany podobnie. W 1 Tm 6,10 stoi philargyria — dosłownie miłość do srebra, wyraz padający w Nowym Testamencie jeden raz.
Korzeniem bowiem wszelkiego zła jest miłość do pieniędzy; niektórzy, pragnąc ich, zboczyli z drogi wiary i poprzebijali się wieloma boleściami.
1Tm 6,10
To dwie różne rzeczy. Można nie kochać pieniędzy, a mimo to zagarniać więcej, niż się należy — i właśnie o tym mówi pleoneksia. Widać to w 1 Tes 2,5, gdzie rzeczownik opisuje ukryty motyw działania wobec ludzi, a nie stosunek do majątku.
Nigdy bowiem nie posługiwaliśmy się pochlebstwem w mowie, jak wiecie, ani nie kierowaliśmy się ukrytą chciwością, Bóg jest świadkiem;
1Tes 2,5
Gdzie występuje
Rzeczownik pojawia się w listach wad i w ostrzeżeniach. Mk 7,22 umieszcza go wśród rzeczy wychodzących z serca, Rz 1,29 wśród skutków odwrócenia się od Boga, 2 P 2,3 i 2 P 2,14 opisuje nim postępowanie fałszywych nauczycieli.
Kradzieże, chciwość, niegodziwość, podstęp, wyuzdanie, oko złe, bluźnierstwo, pycha, głupota.
Mk 7,22
Będąc napełnieni wszelką nieprawością, nierządem, przewrotnością, chciwością, złośliwością; pełni zazdrości, morderstwa, sporu, podstępu, złych obyczajów;
Rz 1,29
I z chciwości będą wami kupczyć przez zmyślone opowieści. Ich sąd od dawna nie zwleka, a ich zatracenie nie śpi.
2P 2,3
Najbardziej wprost mówi o nim Łukasz, i to nie w liście, lecz w ostrzeżeniu poprzedzającym przypowieść o bogatym rolniku.
Powiedział też do nich: Uważajcie i strzeżcie się chciwości, gdyż nie od tego, że ktoś ma obfitość dóbr, zależy jego życie.
Łk 12,15
Zdanie z Listu do Kolosan
Jedno zdanie wyprowadza ten rzeczownik poza etykę majątkową i stawia go w zupełnie innym miejscu.
Umartwiajcie więc wasze członki, które są na ziemi: nierząd, nieczystość, namiętność, złe żądze i chciwość, która jest bałwochwalstwem;
Kol 3,5
A nierząd i wszelka nieczystość albo chciwość niech nie będą nawet wśród was wspominane, jak przystoi świętym;
Ef 5,3
Zdanie z Kol 3,5 nie mówi, że chciwość jest podobna do bałwochwalstwa. Mówi, że nim jest. To przenosi ją z kategorii wad charakteru do kategorii błędnego kultu — a więc do spraw pierwszej tablicy Dekalogu.
Co ginie po polsku
Ginie składnik oznaczający więcej. Polskie chciwość opisuje stosunek do posiadania w ogóle; grecki wyraz zawiera porównanie i wskazuje na cudzą część jako punkt odniesienia. Dlatego pleoneksia naturalnie łączy się z krzywdą drugiego człowieka, a polska chciwość niekoniecznie.
Ginie jednolitość terminu. W 2 Kor 9,5 UBG oddaje ten sam rzeczownik jako skąpstwo, co jest wyborem sensownym w tamtym zdaniu, ale odsyła do zupełnie innej wady niż chciwość. Czytelnik nie ma jak zauważyć, że to jedno słowo.
Uważałem więc za konieczne zachęcić braci, aby wcześniej udali się do was i zawczasu przygotowali przedtem obiecany wasz hojny dar, aby był gotowy jako wyraz hojności, a nie skąpstwa.
2Kor 9,5
Ginie wreszcie relacja do Ef 4,19, gdzie rzeczownik wchodzi w połączenie z nieczystością. Grecki tekst mówi tam o dopuszczaniu się nieczystości z zachłannością — a więc łączy dwie sfery, które w polskim odbiorze leżą daleko od siebie: majątkową i seksualną. Punktem wspólnym jest właśnie branie ponad swoją część.
Oni, stawszy się nieczuli, oddali się rozpuście, dopuszczając się wszelkiej nieczystości z zachłannością.
Ef 4,19
Co sporne
Zdanie z Kol 3,5 bywa czytane dwojako. Jedni widzą w nim ścisłe utożsamienie: chciwość jest formą kultu, bo stawia rzecz w miejscu Boga. Inni widzą figurę retoryczną, wzmacniającą ostrzeżenie. Zakres rzeczownika nie rozstrzyga tego sporu, bo sam nie zawiera żadnego odniesienia religijnego — dopiero zdanie je dokłada.
Odnotować trzeba też rzecz, która bywa mylona. Dziesiąte przykazanie w wersji cytowanej przez Pawła w Rz 7,7 nie używa tego rzeczownika, lecz czasownika epithymeo — pożądać. Pleoneksia nie jest więc greckim terminem dziesiątego przykazania i wyprowadzanie takiego równania z podobieństwa treści jest nadużyciem. Związek z Dekalogiem, o którym mówi Kol 3,5, prowadzi przez bałwochwalstwo, a nie przez zakaz pożądania.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, na ile składnik oznaczający więcej był dla mówiących w I wieku słyszalny, a na ile wyraz zdążył się zleksykalizować jako ogólne określenie chciwości. Nie wiemy, dlaczego autor 2 Kor 9,5 użył go w kontekście zbiórki, gdzie znaczenie zbliża się do niechęci do dawania — to jedyne takie miejsce w zbiorze. Nie wiemy wreszcie, czy zestawienie z bałwochwalstwem w Kol 3,5 i Ef 5,5 było formułą utartą w pierwszych wspólnotach, czy własnym sformułowaniem autora.







