Przejdź do treści
Za darmo, bez reklam i opłat.Poznaj misję
Odkryjbiblie.pl
Odkrycia archeologiczne

Pięcioksiąg samarytański i zwój Abiszy — najstarsza rywalizująca Tora

Samarytański tekst Tory różni się od masoreckiego w tysiącach miejsc, a w jednym z nich czyta Garizim zamiast Ebal. Wiek zwoju Abiszy pozostaje sporny.

Kamil Sasuła
1 sierpnia 2026 · 3 min czytania
Pięcioksiąg samarytański i zwój Abiszy — najstarsza rywalizująca Tora
Wielkość pisma
Wielkość pisma: 100%

Samarytanie przyjmują wyłącznie Pięcioksiąg — bez proroków i pism. Ich tekst Tory nie jest jednak przekładem ani skrótem tekstu żydowskiego, lecz odrębną tradycją rękopiśmienną, zapisywaną własnym pismem wywodzącym się ze starego alfabetu hebrajskiego. Różnic wobec tekstu masoreckiego, na którym opierają się nasze przekłady, jest około sześciu tysięcy.

Jakiego rodzaju są to różnice

Zdecydowana większość jest bez znaczenia dla treści: inna ortografia, dodane spójniki, pełniejsze zapisy samogłoskowe, wygładzenia gramatyczne. Druga grupa to harmonizacje — miejsca, w których tekst samarytański uzupełnia jedno opowiadanie szczegółami z drugiego, żeby usunąć niespójność. Trzecia, najmniejsza i najważniejsza, to różnice teologiczne, a wśród nich te dotyczące góry Garizim.

Najgłośniejsze miejsce to polecenie ustawienia kamieni po przeprawie przez Jordan. Tekst, którym dysponujemy w polskim przekładzie, wskazuje górę Ebal.

Gdy więc przeprawicie się przez Jordan, ustawicie te kamienie, o których wam dziś nakazuję, na górze Ebal, i pobielisz je wapnem.

Pwt 27,4

Tekst samarytański ma w tym miejscu górę Garizim. Ponieważ dalszy ciąg polecenia mówi o zbudowaniu ołtarza i złożeniu ofiar, różnica jednego słowa zmienia się w różnicę o miejsce ustanowionego kultu — i właśnie na tym miejscu Samarytanie opierali swoje roszczenie.

Spór, którego nie wolno rozstrzygać pochopnie

Kusi, by uznać samarytański wariant za tendencyjną poprawkę i zamknąć sprawę. Rzecz jest jednak trudniejsza. Za odczytaniem wskazującym Garizim opowiadają się także niektóre dawne świadectwa spoza tradycji samarytańskiej, co znaczy, że wariant ten krążył szerzej, niż by wynikało z prostego wyjaśnienia. Z drugiej strony można rozumować odwrotnie: to Samarytanie mieli powód, żeby zmienić nazwę, a nikt inny nie miał powodu, żeby zmieniać ją na Ebal.

Uczciwa odpowiedź brzmi więc: krytyka tekstu tego sporu nie zamknęła i argumenty istnieją po obu stronach. Warto natomiast zauważyć, że różnica dotyczy miejsca jednorazowego obrzędu po przeprawie, a nie treści przykazań — cała reszta rozdziału, z listą przekleństw i wymogiem ołtarza z kamieni nieciosanych, brzmi w obu tradycjach tak samo.

Zwój Abiszy

Wspólnota samarytańska w Nablusie przechowuje zwój otoczony czcią, przypisywany tradycyjnie Abiszy, prawnukowi Aarona — a więc czasom wejścia do ziemi. Jest to twierdzenie religijne wspólnoty, nie ustalenie badawcze. Analiza kształtu liter wskazuje na średniowiecze, a sam zwój jest złożony z części o różnym wieku. Tu status sprawy jest sporny w sposób dosłowny: strony podają zupełnie różne rzędy wielkości.

Wiek konkretnego zwoju to jednak inna kwestia niż wiek tradycji tekstowej. O tej drugiej wiemy więcej dzięki rękopisom z Qumran: wśród nich są fragmenty Pięcioksięgu wykazujące te same harmonizacje co tekst samarytański, ale bez wstawek dotyczących Garizim. Nazywa się je tekstami przedsamarytańskimi. Wynika z nich, że przed przełomem er istniała w Palestynie wersja Tory bliska samarytańskiej, z której wspólnota z Garizim wyszła, dodając własne akcenty.

Czego to nie dowodzi

Istnienie starożytnej tradycji przedsamarytańskiej nie dowodzi, że wariant z Garizim jest pierwotny — rękopisy z Qumran tej wstawki właśnie nie mają. Nie dowodzi też czegoś odwrotnego: nie wynika z nich, że tekst masorecki jest w każdym miejscu wcześniejszy.

Zwój Abiszy nie jest natomiast dowodem na nic poza czcią, jaką się go otacza. Nie wolno na nim opierać twierdzeń o starożytności samarytańskiego tekstu, tak samo jak nie wolno z jego średniowiecznej daty wyprowadzać wniosku, że cała tradycja samarytańska jest późna. To dwie różne rzeczy i mieszanie ich jest najczęstszym błędem w tej dyskusji.

Dla czytelnika opierającego wiarę na Piśmie płynie stąd wniosek trzeźwy: różnice rękopiśmienne istnieją, są policzone i opisane, a spór o nie toczy się jawnie. Rozstrzyga się go narzędziami krytyki tekstu, a nie przez ogłoszenie, że własna tradycja jest z definicji bezbłędna.

AUTOR

Kamil Sasuła

Kamil Sasuła — badacz i pasjonat Pisma Świętego, twórca serwisu Odkryjbiblie.pl. Od lat zgłębia Biblię u samego źródła: hebrajskie i greckie znaczenia słów, kontekst historyczny oraz odkrycia archeologiczne potwierdzające karty Pisma.

Wszystkie wpisy autora