Obok tekstu masoreckiego i greckiej Septuaginty istnieje trzeci główny świadek tekstu Tory: Pięcioksiąg samarytański. Przechowała go wspólnota samarytańska, która nigdy nie uznała ksiąg poza pięcioma pierwszymi i której ośrodkiem kultu była góra Garizim, nie Jerozolima. Ten sam zbiór ksiąg, inna wersja tekstu.
Trzeci świadek
Różnic wobec tekstu masoreckiego jest kilka tysięcy. Ogromna większość jest błaha: inna ortografia, dopisana spójka, forma gramatyczna wygładzona względem zdania obok. Osobną i większą grupę stanowią harmonizacje — miejsca, w których opowiadanie zostało uzgodnione z równoległym opisem gdzie indziej w Torze, tak by nie pozostawała rozbieżność. Kopista widział napięcie i je usuwał.
Rzecz w tym, że nie jest to wersja pozbawiona wartości. Część jej odczytań zgadza się z Septuagintą przeciw tekstowi masoreckiemu, a część znajduje potwierdzenie w rękopisach znad Morza Martwego. Znaczy to, że nie mamy do czynienia z późną przeróbką jednej sekty, lecz z gałęzią przekazu sięgającą wstecz.
Spór o miejsce
Kilka różnic jest jednak zasadniczych i dotyczą jednej sprawy: gdzie należy czcić Boga. W samarytańskim Dekalogu stoi dodatkowe przykazanie nakazujące zbudować ołtarz na Garizim. W tekście masoreckim, za którym idzie Uwspółcześniona Biblia Gdańska, polecenie ustawienia kamieni po przejściu Jordanu dotyczy góry Ebal.
Gdy więc przeprawicie się przez Jordan, ustawicie te kamienie, o których wam dziś nakazuję, na górze Ebal, i pobielisz je wapnem.
Pwt 27,4
Wersja samarytańska ma w tym miejscu Garizim. Jedna nazwa własna, a od niej zależy, gdzie znajduje się miejsce wyznaczone przez Boga.
Rozmowa przy studni
Ten spór nie jest tylko sprawą rękopisów. Słychać go w rozmowie, którą Jeszua prowadzi z Samarytanką.
Nasi ojcowie na tej górze czcili Boga, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy go czcić.
J 4,20
Kobieta nie wygłasza prywatnej opinii. Streszcza stanowisko swojej wspólnoty, oparte na tekście Tory, który ta wspólnota czytała. Odpowiedź, jaką otrzymuje, nie rozstrzyga sporu na korzyść żadnej z gór — przenosi rzecz na inny poziom, mówiąc o czasie, w którym miejsce przestanie decydować. Warto jednak wiedzieć, że pytanie miało oparcie tekstowe, a nie było wymysłem.
Wspólnota, która nie przestała przepisywać
Warto dodać, że nie jest to tekst wydobyty z ziemi. Samarytanie przetrwali jako wspólnota do dziś i przez cały ten czas przepisywali swoje zwoje, nie przerywając ciągłości. Używają przy tym własnego pisma, wywodzącego się wprost z dawnego alfabetu hebrajskiego, a nie z kwadratowego kroju przyjętego w judaizmie po powrocie z wygnania. Ich rękopisy wyglądają więc inaczej niż zwoje synagogalne, choć zawierają te same księgi.
Do nauki europejskiej ten tekst trafił późno, gdy przywieziono ze Wschodu pierwsze egzemplarze. Wcześniej wiedziano o jego istnieniu z dawnych wzmianek, ale nikt go nie widział.
Które czytanie jest pierwotne
Tu należy się czytelnikowi ostrożność. Odpowiedź nie jest oczywista. Przez długi czas przyjmowano bez wahania, że Garizim to zmiana wprowadzona przez Samarytan dla uzasadnienia własnego kultu. Później zwrócono uwagę, że niektórzy dawni świadkowie tekstu — w tym przekaz łaciński i fragment rękopiśmienny — mają w tym miejscu również Garizim. Argument da się poprowadzić w obie strony: jedna wspólnota mogła zmienić nazwę na swoją korzyść, ale druga mogła to zrobić z tego samego powodu.
Uczciwe stanowisko jest takie: sprawa pozostaje otwarta i żadnej z wersji nie należy przedstawiać jako pewnika. Kto rozstrzyga ją jednym zdaniem, robi to na podstawie tego, po której stronie stoi, a nie na podstawie świadków.
Czego to nie dowodzi
Istnienie samarytańskiej wersji Tory nie dowodzi, że tekst hebrajski jest niepewny. Pokazuje, że przekaz miał więcej niż jedną gałąź, a większość różnic między nimi nie zmienia niczego istotnego.
Nie dowodzi też, że Samarytanie mieli rację w sporze o miejsce ani że jej nie mieli. Wariant w jednym wersecie nie rozstrzyga sprawy religijnej — a nawet gdyby rozstrzygał, odpowiedź udzielona przy studni prowadzi gdzie indziej. Wartość tego świadka jest inna i bardzo konkretna: bez niego nie zrozumiemy ani rozmowy z Samarytanką, ani tego, jak wyglądał tekst Tory, zanim jedna jego postać stała się jedyną kopiowaną.







