Zwrot o otwarciu łona pojawia się w Piśmie rzadko i za każdym razem w sytuacji, w której ludzka biologia zawiodła. Nie jest to opis medyczny ani poetycki ozdobnik — tekst używa go po to, żeby przypisać poczęcie decyzji Boga. W tekście UBG w tej formie pada dwa razy, oba w historii rodziny Jakuba, i w obu miejscach stoi w wyraźnej opozycji do zwrotu o zamknięciu łona.
Dwa wystąpienia
Pierwsze dotyczy Lei. Zdanie jest zbudowane jako reakcja: Bóg widzi sytuację i podejmuje działanie, a druga połowa wersetu od razu przedstawia kontrast:
A gdy Pan widział, że Lea była znienawidzona, otworzył jej łono. Rachela zaś była bezpłodna.
Rdz 29,31
Drugie wystąpienie zamyka spór między siostrami i pada po długim ciągu narodzin dzieci z innych matek:
Bóg wspomniał też na Rachelę i wysłuchał ją Bóg, i otworzył jej łono.
Rdz 30,22
Między tymi dwoma zdaniami rozgrywa się scena, która pokazuje, jak poważnie narrator traktuje ten zwrot. Rachela żąda dzieci od męża, a Jakub odpowiada pytaniem odsyłającym do zupełnie innej instancji:
Gdy Rachela widziała, że nie rodzi dzieci Jakubowi, zazdrościła swej siostrze i powiedziała do Jakuba: Daj mi dzieci, bo inaczej umrę.
Rdz 30,1
Jakub rozgniewał się na Rachelę i powiedział: Czy ja jestem Bogiem, który odmówił ci owocu twego łona?
Rdz 30,2
Zwrot przeciwny
Symetrycznym wyrażeniem jest zamknięcie łona i występuje ono równie rzadko. Anna z pierwszej Księgi Samuela dostaje ten opis dwukrotnie, w dwóch sąsiednich wersetach, raz w kontekście miłości męża, raz w kontekście dokuczania rywalki:
Ale Annie dał jedną wyborną część, gdyż miłował Annę, choć Pan zamknął jej łono.
1 Sm 1,5
Jej przeciwniczka zaś bardzo jej dokuczała, aby tylko ją rozgniewać z tego powodu, że Pan zamknął jej łono.
1 Sm 1,6
Ta sama konstrukcja pojawia się w historii Abimeleka, tyle że w skali całego domu i jako element sądu:
Pan bowiem zamknął wszystkie łona domu Abimeleka z powodu Sary, żony Abrahama.
Rdz 20,18
Wniosek wynika z samego zestawienia: skoro jedno i drugie tekst przypisuje Bogu, to płodność nie jest w tym obrazie mechanizmem, który działa sam z siebie. Psalm ujmuje to krótko, bez metafory:
Oto dzieci są dziedzictwem od Pana, a owoc łona nagrodą.
Ps 127,3
To samo wyrażenie w innym znaczeniu
Uwagi wymaga fakt, że po polsku identycznie brzmi zupełnie inne wyrażenie, dotyczące pierworodnych. Tam nie chodzi o działanie Boga, lecz o kolejność urodzenia — pierwszy potomek jest tym, który otwiera łono:
Poświęć mi wszystko, co pierworodne. Wszystko, co otwiera łono u synów Izraela, tak wśród ludzi, jak i wśród bydła. To należy do mnie.
Wj 13,2
Wszystko, co otwiera łono wszelkiego ciała, które przynoszą Panu, zarówno z ludzi, jak i z bydła, będzie twoje; lecz pierworodnego z ludzi wykupisz, także pierworodne z nieczystych zwierząt wykupisz.
Lb 18,15
Bez rozróżnienia tych dwóch użyć łatwo o pomyłkę, bo w polskim przekładzie brzmią one prawie tak samo, a mówią o czymś zupełnie innym: jedno o interwencji, drugie o statusie pierworodnego.
Jak łatwo zrozumieć to źle
Pierwszy błąd to wyprowadzanie z tych zdań reguły o bezpłodności jako karze. Tekst tak nie robi. O Lei mówi w kontekście jej odrzucenia przez męża, o Annie w kontekście miłości Elkany, a w historii Abimeleka rzeczywiście chodzi o sąd — ale to trzy różne konteksty, nie jedna zasada.
Drugi błąd to uznanie zwrotu za czysto poetycki. Narracja Księgi Rodzaju traktuje go dosłownie jako sprawczy: każda z matek Izraela rodzi po interwencji, a nie mimo niej, i właśnie na tym opiera się cały motyw wybrania.
Warto też zwrócić uwagę na to, komu tekst przypisuje decyzję w sporze Racheli z Jakubem. Mąż odmawia przyjęcia roli, o którą go proszą, i odsyła żonę wyżej. Narracja potwierdza to zdanie kilka wersetów dalej, opisując właśnie działanie Boga, a nie zmianę w małżeństwie.
Trzeci błąd bierze się z polszczyzny. Słowo „łono” brzmi u nas archaicznie i wzniośle, przez co całość zaczyna być odbierana jako metafora duchowa. W hebrajskim to zwykłe słowo anatomiczne, a zdanie mówi o rzeczy najbardziej konkretnej z możliwych.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, czy autorzy widzieli w tym zwrocie opis pojedynczej interwencji w konkretnym momencie, czy skrót myślowy obejmujący cały proces, którego początku i tak nikt nie umiał wskazać. Nie wiemy też, dlaczego wyrażenie jest tak rzadkie — przy Sarze i Rebece tekst mówi o nawiedzeniu i o wysłuchaniu modlitwy, a nie o otwarciu łona, choć sytuacja jest ta sama. Czy to różnica stylu poszczególnych fragmentów, czy świadome rozróżnienie, tekst nie wyjaśnia.
Zobacz też: Jakub · Rachela — znaczenie imienia · Anna — znaczenie imienia







