Οἰκτιρμός występuje w Nowym Testamencie pięć razy i za każdym razem w liczbie mnogiej: nie miłosierdzie, lecz miłosierdzia. Ta mnogość nie jest przypadkiem stylu. Hebrajski rzeczownik rachamim, którym Pisma określają czułość Jahwe, też jest formą mnogą, a greckie teksty żydowskie oddawały go właśnie takim słowem.
Polszczyzna stawia w tych pięciu miejscach miłosierdzie — i w tym tkwi kłopot, bo tym samym wyrazem oddaje też zupełnie inny grecki rzeczownik, eleos, który w Nowym Testamencie pada dwadzieścia siedem razy. Czytelnik polski widzi jedno pojęcie tam, gdzie tekst grecki rozróżnia dwa.
Pięć wystąpień
Proszę więc was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście składali wasze ciała jako ofiarę żywą, świętą, przyjemną Bogu, to jest wasza rozumna służba.
Rz 12,1
Paweł nie prosi przez miłosierdzie w liczbie pojedynczej, lecz przez miłosierdzia Boże — mnogie, spiętrzone. Zdanie zamyka jedenaście rozdziałów o wybraniu i odrzuceniu, a wezwanie do złożenia ciała opiera się na tym, co przedtem opisał.
Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa, Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy;
2 Kor 1,3
Ojciec miłosierdzia to w grece ojciec miłosierdzi. Tytuł nie mówi, że Bóg bywa miłosierny, lecz że jest źródłem, z którego to bierze początek.
Tak więc jako wybrani Boga, święci i umiłowani, przyodziejcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, łagodność, cierpliwość;
Kol 3,12
Tu oiktirmos stoi w dopełniaczu przy trzewiach: dosłownie trzewia współczucia. Polskie serdeczne miłosierdzie jest dobrym kompromisem, ale kasuje obraz.
Kto gardził Prawem Mojżesza, ponosił śmierć bez miłosierdzia na podstawie zeznania dwóch albo trzech świadków.
Hbr 10,28
Piąte wystąpienie jest ostrzeżeniem, nie pociechą. Śmierć bez miłosierdzi to zdanie o sądzie, a nie o litości. Zakres słowa obejmuje więc także sytuację, w której współczucia zabrakło.
Rodzina słowa
Czasownik oikteiro pada tylko w jednym wersecie, za to dwa razy, i stoi tam obok czasownika z rodziny eleos. To najlepsze miejsce, żeby zobaczyć, że są to dwa różne wyrazy.
Mówi bowiem do Mojżesza: Zmiłuję się, nad kim się zmiłuję, a zlituję się, nad kim się zlituję.
Rz 9,15
UBG rozróżnia je tutaj poprawnie: zmiłuję się oddaje eleeo, zlituję się oddaje oikteiro. W innych miejscach oba trafiają na to samo polskie miłosierdzie i różnica przepada.
Dlatego bądźcie miłosierni, jak i wasz Ojciec jest miłosierny.
Łk 6,36
Przymiotnik oiktirmon pada trzy razy, dwa z nich w tym jednym zdaniu. Wezwanie nie brzmi więc: bądźcie dobrzy, lecz: odczuwajcie tak, jak odczuwa Ojciec.
Co gubi polski przekład
Najpierw ginie liczba mnoga. Polskie miłosierdzie jest rzeczownikiem niepoliczalnym i nie da się go tak odmienić, żeby brzmiało naturalnie. A greckie miłosierdzia mają w sobie coś z hebrajskiego sposobu mówienia: uczucie nie jako stała cecha charakteru, lecz jako powtarzające się poruszenia.
Potem ginie różnica wobec eleos. Eleos w greczyźnie opisuje raczej pomoc okazaną komuś w nieszczęściu — czyn, litość skierowaną na zewnątrz. Oiktirmos kładzie nacisk na współodczuwanie, na to, że patrzący sam coś czuje. Polskie miłosierdzie zbiera oba i zwykle przechyla je w stronę czynu.
Trzecia strata jest odcieniem, ale bywa dotkliwa. Polskie litość brzmi z góry: litujemy się nad kimś słabszym, zachowując dystans. Grecki wyraz nie ma tego zabarwienia, a stosowany jest przede wszystkim do Boga. Kto czyta o litościwym Bogu przez pryzmat polskiej litości, wkłada w tekst protekcjonalność, której tam nie ma.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, czy liczba mnoga jest w tych pięciu miejscach świadomym semityzmem, czy po prostu utartą formą, którą autorzy przejęli bez namysłu. Argument z hebrajskiego rachamim jest mocny, ale sam nie dowodzi zamiaru piszącego.
Nie da się też z samej leksyki rozstrzygnąć, do czego dokładnie odsyła Paweł, prosząc przez miłosierdzia Boże. Jedni czytają to jako odesłanie do poprzednich rozdziałów listu, inni jako ogólne wezwanie. Słowo dopuszcza obie lektury.
Wreszcie związek rachamim z rzeczownikiem oznaczającym łono jest w słownikach powszechnie odnotowywany, ale wyprowadzanie z niego teologii macierzyńskiej czułości Boga jest krokiem dalszym, niż pozwala materiał. Etymologia pokazuje, skąd słowo przyszło, a nie co znaczy w zdaniu.







