Μορφή pojawia się w Nowym Testamencie tylko trzy razy, a dwa z tych wystąpień stoją obok siebie w hymnie z Listu do Filipian. Mimo tej rzadkości słowo dźwiga w dyskusjach teologicznych ogromny ciężar — i właśnie dlatego warto zobaczyć, co dokładnie znaczy, a czego nie.
W grece morphe opisuje formę, w której coś się ukazuje zgodnie z tym, czym jest. Nie chodzi o kształt przypadkowy ani o przebranie. Obok niego funkcjonuje drugi wyraz — schema — który oznacza wygląd zewnętrzny, sposób, w jaki coś się prezentuje, i który może się zmieniać niezależnie od natury rzeczy.
Trzecie, najmniej znane wystąpienie
Potem ukazał się w innej postaci dwom z nich, gdy szli na wieś.
Mk 16,12
Tu morphe opisuje sposób, w jaki zmartwychwstały ukazał się dwóm uczniom. Zdanie mówi, że postać była inna — a więc że sposób ukazywania się nie musi być za każdym razem ten sam.
Dwa wystąpienia w hymnie
Który, będąc w postaci Boga, nie uważał bycia równym Bogu za grabież;
Flp 2,6
Lecz ogołocił samego siebie, przyjmując postać sługi i stając się podobny do ludzi;
Flp 2,7
Konstrukcja jest symetryczna: morphe Boga i morphe sługi. Hymn nie mówi, że Mesjasz wyglądał jak sługa — mówi, że przyjął postać sługi w tym samym sensie, w jakim był w postaci Boga. To symetria jest tu argumentem, a nie sam wyraz.
Zaraz potem pada jednak drugie słowo, i tego w polskim tekście już nie widać.
A z postawy uznany za człowieka, uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej.
Flp 2,8
Polskie z postawy uznany za człowieka tłumaczy schema — wygląd, zewnętrzną prezentację. Autor hymnu użył zatem w trzech kolejnych linijkach dwóch różnych rzeczowników, a UBG oddaje jeden przez postać, drugi przez postawę. Różnica jest w przekładzie ledwie słyszalna.
Ten sam wyraz o świecie
A ci, którzy używają tego świata, żeby nie nadużywali. Przemija bowiem postać tego świata.
1 Kor 7,31
Tutaj polskie postać tłumaczy schema, nie morphe. Paweł mówi, że przemija zewnętrzny układ tego świata — jego wygląd i porządek — a nie że świat przestaje istnieć. Czytelnik polski widzi to samo słowo co w hymnie o Mesjaszu, choć w tekście stoją dwa różne.
Rodzina wyrazów
Od morphe pochodzi czasownik użyty raz, w zdaniu o Mesjaszu kształtującym się w wierzących.
Moje dzieci, które znowu w bólach rodzę, aż Chrystus w was się ukształtuje;
Ga 4,19
Wzmocniona forma tego czasownika opisuje przemienienie na górze oraz przemianę wierzących, o której mówi Rz 12,2 i 2 Kor 3,18. Jest też przymiotnik oznaczający współkształtność — pada w Rz 8,29 i w zdaniu o przemienieniu ciała.
On przemieni nasze podłe ciało, aby było podobne do jego chwalebnego ciała, zgodnie ze skuteczną mocą, którą też może poddać sobie wszystko.
Flp 3,21
Cała ta rodzina mówi o jednym: o formie odpowiadającej temu, czym rzecz jest. Kiedy Paweł pisze o przemianie wierzącego, nie mówi o zmianie zachowania, tylko o zmianie formy — i używa wyrazu z tego pnia.
Co gubi polski przekład
Podstawowa strata to zlanie morphe i schema w jedno polskie słowo. Hymn z Filipian jest zbudowany na ich rozróżnieniu, a w przekładzie widać tylko powtórzenie. Podobnie w 1 Kor 7,31: zdanie o przemijającej postaci świata brzmi jak echo hymnu, choć posługuje się innym wyrazem.
Druga strata to zerwanie rodziny. Przemienienie na górze, odnowienie umysłu z Rz 12,2 i przemiana ciała z Flp 3,21 to po grecku jeden pień. Po polsku każde z tych miejsc dostaje inny czasownik i związek między nimi znika.
Czego samo słowo nie rozstrzyga
Trzeba to powiedzieć wprost, bo hymn z Filipian jest terenem starego sporu. Z tego, że morphe znaczy formę wyrażającą istotę, nie wynika automatycznie żadne rozstrzygnięcie co do natury Syna. Wyraz pokazuje, że obie linijki hymnu mówią o tym samym poziomie rzeczywistości — i to jest realny argument. Ale sam rzeczownik nie definiuje, czym jest owa postać Boga ani co dokładnie zostało odłożone.
Historia interpretacji zna tu odczytania bardzo różne i wszystkie mieszczą się w zakresie słowa. Kto chce iść dalej, musi czytać cały hymn i zestawiać go z innymi tekstami — leksyka daje mu narzędzie, nie odpowiedź.







