Dwa gatunki wracają w księgach prorockich na tyle często, że warto je rozpoznawać od razu. Pierwszy to lament, czyli pieśń pogrzebowa — po hebrajsku קִינָה (qina), słowo użyte w tekście Amosa. Drugi to okrzyk otwierany słowem הוֹי (hoj), oddawanym w przekładzie przez biada.
Obie formy pochodzą z życia codziennego, a nie ze świątyni. Lament znano z pogrzebów, okrzyk otwierający skargę — z reakcji na nieszczęście. Prorocy przenieśli je w nowy kontekst i właśnie ta zmiana miejsca jest całym chwytem: forma niesie ze sobą sytuację, w której zwykle się jej używa, i narzuca ją słuchaczowi, zanim padnie jakikolwiek argument.
Lament nad żywym
Słuchajcie tego słowa, które jako lament podnoszę przeciwko wam, domu Izraela! Upadła i już nie powstanie dziewica Izraela. Leży opuszczona w swej ziemi i nie ma nikogo, kto by ją podniósł.
Am 5,1-2
Chwyt polega na czasie gramatycznym. Izrael jeszcze istnieje, a mowa opisuje go tak, jak opisuje się zmarłego: upadła, leży, nie ma nikogo, kto by ją podniósł. Słuchacz rozpoznaje formę, zanim zrozumie treść — i rozpoznaje ją jako pieśń śpiewaną nad ciałem.
Dlatego tak mówi Pan, Bóg zastępów, Pan: Na wszystkich ulicach będzie zawodzenie, a na wszystkich drogach będą krzyczeć: Biada, biada! I zawołają oracza do płaczu, a tych, którzy umieją lamentować, do zawodzenia. I we wszystkich winnicach będzie zawodzenie, gdy przejdę pośród ciebie, mówi Pan.
Am 5,16-17
Tu obraz zostaje rozwinięty w scenę: zawodzenie na wszystkich ulicach i wezwanie ludzi, którzy umieją lamentować, czyli zawodowych płaczek. Pogrzeb obejmuje całe miasto, łącznie z winnicami i polami.
A ty, synu człowieczy, podnieś lament nad Tyrem;
Ez 27,2
Synu człowieczy, podnieś lament nad faraonem, królem Egiptu, i powiedz mu: Jesteś podobny do młodego lwa pośród narodów, jesteś jak wieloryb w morzu, gdyż bujając po swoich rzekach, mącisz wody swoimi nogami i mieszasz jego rzeki.
Ez 32,2
Ezechiel stosuje ten sam gatunek wobec państw i władców: Tyru i faraona. Lament nad żywym mocarstwem jest wypowiedzią polityczną, a nie kondolencją.
Biada
Biada tym, którzy przyłączają dom do domu i pole dodają do pola, tak że nie ma już wolnego miejsca, tak jakby mieli sami mieszkać na ziemi!
Iz 5,8
Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem; którzy ciemność uważają za światłość, a światłość za ciemność; którzy gorycz uważają za słodycz, a słodycz za gorycz!
Iz 5,20
Piąty rozdział Izajasza zawiera serię takich okrzyków — kolejne pojawiają się w wersetach jedenastym, osiemnastym, dwudziestym pierwszym i dwudziestym drugim. Powtórzenie jest tu strukturą, nie manierą: każdy okrzyk ma własny adresat i własny czyn, a razem tworzą listę.
Czy ci wszyscy nie ułożą o nim przypowieści i szyderczego przysłowia, mówiąc: Biada temu, który gromadzi nie swoje rzeczy (jak długo?) i obciąża się gęstym błotem!
Ha 2,6
Habakuk buduje pięć takich okrzyków i robi z nimi coś dodatkowego: wkłada je w usta narodów, które mają je wypowiedzieć o ciemięzcy. Wyrok jest więc cytowany jako cudza reakcja, a nie ogłaszany wprost.
Biada temu, który mówi do drewna: Przebudź się, a do niemego kamienia: Obudź się! Czyż on może nauczać? Spójrz na niego, jest powleczony złotem i srebrem, ale nie ma w nim żadnego ducha.
Ha 2,19
Ostatni z nich dotyczy posągów i kończy się obserwacją o braku ducha w przedmiocie, który ma nauczać. Struktura okrzyku pozwala zmieścić w jednym zdaniu zarzut, opis i ocenę.
Kiedy biada dotyczy tego, czego lud pragnie
Biada tym, którzy pragną dnia Pana! Cóż wam po tym dniu Pana? Jest on ciemnością, a nie światłością.
Am 5,18
To najostrzejszy przypadek gatunku. Okrzyk zostaje skierowany do ludzi, którzy czekają na dzień Jahwe jako na coś dobrego, i odwraca ich oczekiwanie. Forma pozostaje ta sama, ale adresatem jest pobożność słuchaczy, a nie cudza niegodziwość.
Po co to prorokom
Oba gatunki mają wspólną cechę: zaczynają od rozstrzygnięcia. Lament zakłada, że pogrzeb już się odbywa. Biada zakłada, że wyrok jest wydany. Słuchacz nie dostaje argumentacji prowadzącej do wniosku, tylko wniosek podany w formie, którą zna z życia. Argumenty przychodzą później, jeśli w ogóle.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, czy lamenty wykonywano z muzyką i czy miały ustalone metrum w wykonaniu — hebrajska pieśń pogrzebowa bywa opisywana jako rytmicznie odrębna, ale zapis samogłoskowy jest późniejszy niż tekst. Nie wiemy, czy słuchacze rozpoznawali gatunek natychmiast. Nie wiemy wreszcie, ile z tego efektu przetrwało do przekładu — polskie brzmienie oddaje treść, ale nie oddaje formy.
Nie wiemy też, gdzie przebiega granica między gatunkiem a zwykłym słowem. Okrzyk oddawany przez biada pojawia się również w kontekstach, które nie są wyrokiem, a lament bywa krótką wstawką w środku mowy o czym innym. Rozpoznanie formy pomaga w lekturze, ale nie działa jak automatyczna etykieta. Nie wiemy również, czy prorocy stosowali te formy świadomie jako cytat z życia, czy po prostu mówili językiem, który mieli pod ręką.
Zobacz też: Jahwe · Ezechiel · Habakuk — znaczenie imienia







