Przejdź do treści
Za darmo, bez reklam i opłat.Poznaj misję
Odkryjbiblie.pl
Pytania i odpowiedzi

Kto prosił o miejsca po prawicy Jeszui — matka czy synowie Zebedeusza?

W skrócie

U Mateusza prośbę wypowiada matka, u Marka sami bracia. Zestawiamy obie sceny, sprawdzamy formy gramatyczne odpowiedzi i pokazujemy, co zostaje otwarte.

Kamil Sasuła
1 sierpnia 2026 · 3 min czytania
Kto prosił o miejsca po prawicy Jeszui — matka czy synowie Zebedeusza?
Wielkość pisma
Wielkość pisma: 100%

Ta różnica jest jedną z łatwiejszych do opisania i jedną z trudniejszych do rozstrzygnięcia bez dopowiadania. Dwie relacje o tej samej rozmowie podają dwóch różnych mówców. Nic w tekstach nie sugeruje, że chodzi o dwa osobne zdarzenia.

Kto wypowiada tę prośbę w zapisie Mateusza?

Wtedy podeszła do niego matka synów Zebedeusza ze swoimi synami, oddając mu pokłon i prosząc go o coś. A on ją zapytał: Czego chcesz? Odpowiedziała mu: Powiedz, aby ci dwaj moi synowie siedzieli jeden po twojej prawej, a drugi po lewej stronie w twoim królestwie.

Mt 20,20-21

Prosi matka, mówi w trzeciej osobie o swoich synach i nazywa ich po kolei. Ale odpowiedź, którą dostaje, jest sformułowana w liczbie mnogiej i skierowana nie do niej.

Ale Jezus odpowiedział: Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który ja będę pił, i być ochrzczeni chrztem, którym ja się chrzczę? Odpowiedzieli mu: Możemy.

Mt 20,22

Zwrot o niewiedzy, pytanie o kielich i odpowiedź „możemy” należą do dwóch mężczyzn. Matka po tym zdaniu znika ze sceny i już nie wraca.

Kto prosi w zapisie Marka?

Wtedy podeszli do niego Jakub i Jan, synowie Zebedeusza, i powiedzieli: Nauczycielu, chcemy, żebyś zrobił dla nas to, o co cię poprosimy. A on ich zapytał: Co chcecie, żebym dla was zrobił? Odpowiedzieli mu: Spraw, abyśmy siedzieli jeden po twojej prawej, a drugi po lewej stronie w twojej chwale.

Mk 10,35-37

Tu matki nie ma w ogóle. Bracia mówią sami, a ich prośba zaczyna się od formuły, która brzmi jak żądanie z góry: chcemy, żebyś zrobił dla nas to, o co poprosimy.

Na kogo oburzyło się pozostałych dziesięciu?

Reakcja pozostałych uczniów jest w obu ewangeliach identyczna i wskazuje jednoznacznie, kogo uznano za autorów pomysłu.

A gdy dziesięciu to usłyszało, zaczęli się oburzać na Jakuba i Jana.

Mk 10,41

Nikt nie oburza się na matkę. Gniew kieruje się na braci, i to zarówno w relacji, w której to oni mówili, jak i w tej, w której mówiła ona.

W którym momencie drogi padła ta prośba?

Obie relacje umieszczają tę scenę w tym samym miejscu drogi: zaraz po trzeciej i najbardziej szczegółowej zapowiedzi męki. Jeszua właśnie powiedział, że zostanie wydany, wyszydzony i zabity, a odpowiedzią jest pytanie o miejsca w chwale. To sąsiedztwo jest w obu tekstach zachowane i najwyraźniej celowe — ewangeliści nie osłaniają uczniów, tylko pokazują, jak dalece nie rozumieli, o czym mowa.

Jak tłumaczy się różnicę między tymi relacjami?

Przyszli razem, prośba była wspólna

Najczęstsze rozwiązanie: matka wypowiedziała prośbę, ale synowie stali obok i byli jej rzeczywistymi autorami. Mateusz zapisuje, kto mówił; Marek, czyja to była sprawa. Za tym przemawia forma odpowiedzi u Mateusza, zwrócona do mężczyzn, oraz zgodna reakcja dziesięciu. Czego nie tłumaczy: Marek pisze, że to oni podeszli i powiedzieli. Jeśli mówiła matka, jego zdanie o mówiących jest niedokładne, a nie tylko skrótowe.

Marek pomija pośrednika

Drugie wyjaśnienie odwraca kierunek pierwszego: to Marek streszcza, przypisując prośbę tym, o kogo w niej chodziło. Taki skrót jest w Piśmie zwyczajny i pojawia się między innymi w relacjach o setniku z Kafarnaum. Czego nie tłumaczy: u Mateusza matka nie jest pośrednikiem urzędowym, tylko osobą, która przyszła oddać pokłon i poprosić. Jej rola w tej scenie jest osobista, nie formalna.

Dwie prośby w krótkim odstępie

Trzecie rozwiązanie zakłada, że sprawa wracała: raz podnieśli ją synowie, raz matka. Czego nie tłumaczy: obie relacje umieszczają scenę w tym samym miejscu drogi, tuż po trzeciej zapowiedzi męki i tuż przed Jerychem, i obie kończą ją tym samym pouczeniem o służbie. To układ jednego wydarzenia, nie dwóch.

Czego nie wiemy

Nie wiemy, kto wypowiedział te słowa. Obie relacje są w tym punkcie jednoznaczne i wzajemnie się nie dopuszczają — jedna mówi, że podeszła matka z synami, druga, że podeszli synowie. Nie wiemy też, czy matka była obecna przy rozmowie w wersji Marka, bo Marek jej nie wspomina ani nie wyklucza. To, co da się ustalić, dotyczy odpowiedzialności, a nie protokołu: obaj ewangeliści zgodnie pokazują, że prośba była prośbą braci, niezależnie od tego, czyimi ustami padła. Reakcja dziesięciu jest tu najlepszym świadkiem, bo w obu tekstach brzmi tak samo i w obu mija matkę.

Zobacz też: Jeszua (Jezus) · Mateusz — znaczenie imienia · Marek — znaczenie imienia

AUTOR

Kamil Sasuła

Kamil Sasuła — badacz i pasjonat Pisma Świętego, twórca serwisu Odkryjbiblie.pl. Od lat zgłębia Biblię u samego źródła: hebrajskie i greckie znaczenia słów, kontekst historyczny oraz odkrycia archeologiczne potwierdzające karty Pisma.

Wszystkie wpisy autora