Ta różnica jest jedną z łatwiejszych do opisania i jedną z trudniejszych do rozstrzygnięcia bez dopowiadania. Dwie relacje o tej samej rozmowie podają dwóch różnych mówców. Nic w tekstach nie sugeruje, że chodzi o dwa osobne zdarzenia.
Kto wypowiada tę prośbę w zapisie Mateusza?
Wtedy podeszła do niego matka synów Zebedeusza ze swoimi synami, oddając mu pokłon i prosząc go o coś. A on ją zapytał: Czego chcesz? Odpowiedziała mu: Powiedz, aby ci dwaj moi synowie siedzieli jeden po twojej prawej, a drugi po lewej stronie w twoim królestwie.
Mt 20,20-21
Prosi matka, mówi w trzeciej osobie o swoich synach i nazywa ich po kolei. Ale odpowiedź, którą dostaje, jest sformułowana w liczbie mnogiej i skierowana nie do niej.
Ale Jezus odpowiedział: Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który ja będę pił, i być ochrzczeni chrztem, którym ja się chrzczę? Odpowiedzieli mu: Możemy.
Mt 20,22
Zwrot o niewiedzy, pytanie o kielich i odpowiedź „możemy” należą do dwóch mężczyzn. Matka po tym zdaniu znika ze sceny i już nie wraca.
Kto prosi w zapisie Marka?
Wtedy podeszli do niego Jakub i Jan, synowie Zebedeusza, i powiedzieli: Nauczycielu, chcemy, żebyś zrobił dla nas to, o co cię poprosimy. A on ich zapytał: Co chcecie, żebym dla was zrobił? Odpowiedzieli mu: Spraw, abyśmy siedzieli jeden po twojej prawej, a drugi po lewej stronie w twojej chwale.
Mk 10,35-37
Tu matki nie ma w ogóle. Bracia mówią sami, a ich prośba zaczyna się od formuły, która brzmi jak żądanie z góry: chcemy, żebyś zrobił dla nas to, o co poprosimy.
Na kogo oburzyło się pozostałych dziesięciu?
Reakcja pozostałych uczniów jest w obu ewangeliach identyczna i wskazuje jednoznacznie, kogo uznano za autorów pomysłu.
A gdy dziesięciu to usłyszało, zaczęli się oburzać na Jakuba i Jana.
Mk 10,41
Nikt nie oburza się na matkę. Gniew kieruje się na braci, i to zarówno w relacji, w której to oni mówili, jak i w tej, w której mówiła ona.
W którym momencie drogi padła ta prośba?
Obie relacje umieszczają tę scenę w tym samym miejscu drogi: zaraz po trzeciej i najbardziej szczegółowej zapowiedzi męki. Jeszua właśnie powiedział, że zostanie wydany, wyszydzony i zabity, a odpowiedzią jest pytanie o miejsca w chwale. To sąsiedztwo jest w obu tekstach zachowane i najwyraźniej celowe — ewangeliści nie osłaniają uczniów, tylko pokazują, jak dalece nie rozumieli, o czym mowa.
Jak tłumaczy się różnicę między tymi relacjami?
Przyszli razem, prośba była wspólna
Najczęstsze rozwiązanie: matka wypowiedziała prośbę, ale synowie stali obok i byli jej rzeczywistymi autorami. Mateusz zapisuje, kto mówił; Marek, czyja to była sprawa. Za tym przemawia forma odpowiedzi u Mateusza, zwrócona do mężczyzn, oraz zgodna reakcja dziesięciu. Czego nie tłumaczy: Marek pisze, że to oni podeszli i powiedzieli. Jeśli mówiła matka, jego zdanie o mówiących jest niedokładne, a nie tylko skrótowe.
Marek pomija pośrednika
Drugie wyjaśnienie odwraca kierunek pierwszego: to Marek streszcza, przypisując prośbę tym, o kogo w niej chodziło. Taki skrót jest w Piśmie zwyczajny i pojawia się między innymi w relacjach o setniku z Kafarnaum. Czego nie tłumaczy: u Mateusza matka nie jest pośrednikiem urzędowym, tylko osobą, która przyszła oddać pokłon i poprosić. Jej rola w tej scenie jest osobista, nie formalna.
Dwie prośby w krótkim odstępie
Trzecie rozwiązanie zakłada, że sprawa wracała: raz podnieśli ją synowie, raz matka. Czego nie tłumaczy: obie relacje umieszczają scenę w tym samym miejscu drogi, tuż po trzeciej zapowiedzi męki i tuż przed Jerychem, i obie kończą ją tym samym pouczeniem o służbie. To układ jednego wydarzenia, nie dwóch.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, kto wypowiedział te słowa. Obie relacje są w tym punkcie jednoznaczne i wzajemnie się nie dopuszczają — jedna mówi, że podeszła matka z synami, druga, że podeszli synowie. Nie wiemy też, czy matka była obecna przy rozmowie w wersji Marka, bo Marek jej nie wspomina ani nie wyklucza. To, co da się ustalić, dotyczy odpowiedzialności, a nie protokołu: obaj ewangeliści zgodnie pokazują, że prośba była prośbą braci, niezależnie od tego, czyimi ustami padła. Reakcja dziesięciu jest tu najlepszym świadkiem, bo w obu tekstach brzmi tak samo i w obu mija matkę.
Zobacz też: Jeszua (Jezus) · Mateusz — znaczenie imienia · Marek — znaczenie imienia







