Trzeci rozdział Joela bywa czytany jako ogólna scena końca świata. Sam tekst jest jednak znacznie bardziej konkretny: podaje powód sądu, wskazuje, kogo dotyczy, i wymienia z nazwy dwa państwa. Zamiast rozmytej katastrofy mamy postępowanie z aktem oskarżenia.
Powód podany wprost
Oto bowiem w tych dniach i w tym czasie, gdy odwrócę niewolę ludu Judy i Jerozolimy; Zgromadzę też wszystkie narody i sprowadzę je do Doliny Jehoszafata, i będę tam z nimi rozprawiał o swoim ludzie i o swoim dziedzictwie Izraela, które rozproszyły wśród narodów i podzieliły moją ziemię. O mój lud rzucały los, dawały chłopca za nierządnicę i dziewczynę sprzedawały za wino, aby piły.
Jl 3,1-3
Zarzut jest trzyczęściowy: rozproszenie ludu, podział ziemi i traktowanie ludzi jak towaru. Sąd zostaje więc związany z konkretnym postępowaniem wobec konkretnej wspólnoty, a nie z ogólną niegodziwością narodów. To rzadka precyzja w tekstach o sądzie.
Wezwanie w odwróconej formie
Rozgłoście to wśród pogan, ogłoście wojnę, pobudźcie wojowników, niech przybędą i niech wyruszą wszyscy mężowie waleczni. Przekujcie wasze lemiesze na miecze, a wasze sierpy na oszczepy; kto słaby, niech powie: Jestem silny. Zgromadźcie się i przyjdźcie, wszystkie okoliczne narody – zbierzcie się. Sprowadź tam, Panie, swoich wojowników. Niech poganie się ockną i nadciągną na Dolinę Jehoszafata. Tam bowiem zasiądę, aby sądzić wszystkie okoliczne narody.
Jl 3,9-12
Znane wezwanie do przekucia mieczy na lemiesze zostaje tu odwrócone: lemiesze mają stać się mieczami. Prorok nie zachęca do wojny — ironicznie zaprasza narody, by przyszły w pełnej sile, ponieważ i tak nie o siłę tu chodzi. Miejsce jest nazwane dwukrotnie i za drugim razem inaczej.
Zapuśćcie sierp, bo dojrzało żniwo. Pójdźcie i zstąpcie, bo tłocznia jest pełna, kadzie przelewają się, bo ich zło jest wielkie. Tłumy, tłumy w dolinie wyroku. Bliski bowiem jest dzień Pana w dolinie wyroku.
Jl 3,13-14
To samo miejsce nazwane jest doliną wyroku. Obrazy są rolnicze — sierp, żniwo, tłocznia — i w Piśmie oznaczają dojrzałość, czyli moment, w którym rzecz jest gotowa, a nie przypadkowy. Podwójne „tłumy, tłumy” oddaje ścisk, nie porządek.
Słońce i księżyc się zaćmią i gwiazdy stracą swój blask. I Pan zagrzmi z Syjonu, a z Jerozolimy wyda swój głos, tak że zadrżą niebiosa i ziemia. Ale Pan będzie ucieczką dla swego ludu i siłą synów Izraela.
Jl 3,15-16
Znaki na niebie wracają, tak jak w poprzednim rozdziale, ale tym razem z dopowiedzeniem: dla własnego ludu ten sam dzień jest ucieczką i siłą. Jedno wydarzenie ma więc dwa oblicza zależnie od tego, po której stronie się stoi.
I poznacie, że ja jestem Panem, waszym Bogiem, który mieszka na Syjonie, mojej świętej górze. I Jerozolima stanie się święta, a obcy już nie będą przez nią przechodzić. I stanie się w tym dniu, że góry będą kropić moszczem, pagórki opływać mlekiem i wszystkie strumienie Judy napełnią się wodą, a z domu Pana wyjdzie źródło, które nawodni dolinę Sittim.
Jl 3,17-18
Egipt zostanie spustoszony, a ziemia Edom zamieni się w opustoszałe pustkowie z powodu przemocy wyrządzonej synom Judy, bo przelewali niewinną krew w ich ziemi. Ale Juda będzie trwać na wieki, a Jerozolima – z pokolenia na pokolenie. I oczyszczę tych, których krwi nie oczyściłem. Pan bowiem mieszka na Syjonie.
Jl 3,19-21
Zakończenie zestawia dwa obrazy: spustoszenie dwóch krajów wymienionych z nazwy i płodność ziemi Judy, ze źródłem wychodzącym z domu Jahwe. Powód spustoszenia podany jest ponownie — przemoc wobec synów Judy i niewinna krew. Cały rozdział trzyma się jednej logiki: sąd odpowiada czynom.
Dlatego oczekujcie mnie, mówi Pan, do dnia, w którym powstanę do łupu. Postanowiłem bowiem zebrać narody i zgromadzić królestwa, aby wylać na nie swoje rozgniewanie, całą zapalczywość swojego gniewu. Zaprawdę, cała ziemia będzie pożarta ogniem mojej gorliwości.
So 3,8
Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swojej chwale i wszyscy święci aniołowie z nim, wtedy zasiądzie na tronie swojej chwały. I będą zgromadzone przed nim wszystkie narody, a on odłączy jedne od drugich, jak pasterz odłącza owce od kozłów.
Mt 25,31-32
Dwa inne teksty mówią o zgromadzeniu narodów przed Bogiem. Sofoniasz używa języka gniewu i ognia, Mateusz — języka pasterza rozdzielającego stado. Ta sama czynność opisana jest więc raz jako wyrok, raz jako oddzielenie.
Cztery teksty, które komplikują obraz
I inny anioł wyszedł ze świątyni, która jest w niebie, mając także ostry sierp. Potem od ołtarza wyszedł inny anioł, który miał władzę nad ogniem i zawołał donośnym głosem do tego, który miał ostry sierp: Zapuść swój ostry sierp i zbierz grona winorośli ziemi, bo dojrzały jej winne grona. I rzucił anioł swój ostry sierp na ziemię, i zebrał grona winorośli ziemi, i wrzucił je do wielkiej tłoczni gniewu Boga. I udeptano tłocznię poza miastem, a z tłoczni wypłynęła krew aż po wędzidła koni, na tysiąc sześćset stadiów.
Ap 14,17-20
U Jana obraz tłoczni wraca w formie rozbudowanej, z podaną miarą. Podobieństwo języka jest oczywiste, ale scena rozgrywa się poza miastem, a nie w dolinie, i nie ma tam aktu oskarżenia znanego z Joela.
I zobaczyłem wielki biały tron i zasiadającego na nim, sprzed którego oblicza uciekła ziemia i niebo, i nie znaleziono dla nich miejsca. I zobaczyłem umarłych, wielkich i małych, stojących przed Bogiem, i otwarto księgi. Otwarto też inną księgę, księgę życia. I osądzeni zostali umarli według tego, co było napisane w księgach, to znaczy według ich uczynków.
Ap 20,11-12
Sąd przed białym tronem dotyczy umarłych i odbywa się według uczynków zapisanych w księgach. To zupełnie inna scena niż zgromadzenie żywych narodów w dolinie. Kto łączy je w jedno, musi wyjaśnić różnicę uczestników.
A są to duchy demonów, które czynią cuda i wychodzą do królów ziemi i na cały świat, aby ich zgromadzić na wojnę w wielki dzień Boga Wszechmogącego. Oto przychodzę jak złodziej. Błogosławiony, kto czuwa i strzeże swoich szat, aby nie chodził nago i aby nie widziano jego hańby. I zgromadził ich na miejsce zwane po hebrajsku Armageddon.
Ap 16,14-16
Zgromadzenie królów ziemi ma u Jana własną nazwę miejsca, inną niż u Joela. Dwa różne toponimy w dwóch księgach nie są tym samym punktem na mapie tylko dlatego, że oba oznaczają zebranie.
Oto bowiem Pan przyjdzie w ogniu, a jego rydwany będą jak wicher, by wylać zapalczywość swego gniewu i ukazać swoją grozę w płomieniu ognia; Gdyż Pan będzie sądził ogniem i mieczem wszelkie ciało, a wielu będzie pobitych przez Pana.
Iz 66,15-16
Izajasz opisuje sąd nad wszelkim ciałem ogniem i mieczem, bez wzmianki o doliniach i bez zarzutu dotyczącego ziemi. Cztery teksty, cztery różne ujęcia. Pismo nie łączy ich w jeden opis, tej sprawy nie zamyka i nie warto robić tego za nie.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, gdzie leży dolina wskazana przez proroka; nazwa pojawia się w Piśmie tylko w tym rozdziale i nie jest to znany punkt geograficzny. Nie wiemy, czy dwa państwa wymienione na końcu oznaczają je same, czy stoją za coś szerszego. Nie wiemy, kiedy sąd następuje ani czy poprzedza, czy następuje po scenach z innych ksiąg. Nie wiemy, czy zgromadzenie narodów jest jednym wydarzeniem, czy powtarzalnym wzorcem. Nie wiemy wreszcie, co znaczy zdanie o oczyszczeniu krwi, której Bóg dotąd nie oczyścił — jest to jedno z najtrudniejszych zdań w księdze i tekst go nie rozwija.
Zobacz też: Jahwe · Izajasz · Sofoniasz — znaczenie imienia · Mateusz — znaczenie imienia







