Przejdź do treści
Za darmo, bez reklam i opłat.Poznaj misję
Odkryjbiblie.pl
Pytania i odpowiedzi

Ilu opętanych spotkał Jeszua w krainie Gerazeńczyków — jeden czy dwóch?

W skrócie

Mateusz pisze o dwóch opętanych, Marek i Łukasz o jednym, a nazwa krainy też się różni. Zestawiamy trzy relacje i pokazujemy, czego żadna z nich nie mówi.

Kamil Sasuła
1 sierpnia 2026 · 4 min czytania
Ilu opętanych spotkał Jeszua w krainie Gerazeńczyków — jeden czy dwóch?
Wielkość pisma
Wielkość pisma: 100%

Ta sama scena została opisana trzy razy. Zgadza się miejsce, zgadza się przebieg, zgadza się zakończenie ze stadem świń. Nie zgadza się liczba ludzi, których Jeszua spotkał po wyjściu z łodzi — a w polskim tekście nie zgadza się także nazwa krainy.

Ilu opętanych opisuje Mateusz?

Kiedy przeprawił się na drugą stronę do krainy Gerazeńczyków, zabiegli mu drogę dwaj opętani, którzy wyszli z grobowców, tak bardzo groźni, że nikt nie mógł przechodzić tą drogą.

Mt 8,28

Co o tym człowieku zapisuje Marek?

A gdy on wyszedł z łodzi, zaraz wybiegł mu naprzeciw z grobowców człowiek mający ducha nieczystego.

Mk 5,2

Marek poświęca temu człowiekowi kilkanaście wersetów. Podaje, że mieszkał w grobowcach, że rozrywał kajdany, a przede wszystkim zapisuje rozmowę, której u Mateusza nie ma.

I zapytał go: Jak ci na imię? A on odpowiedział: Na imię mi Legion, bo jest nas wielu.

Mk 5,9

Jak tę samą scenę relacjonuje Łukasz?

A gdy wyszedł na ląd, zabiegł mu drogę pewien człowiek z miasta, który od dłuższego czasu miał demony. Nie nosił ubrania i nie mieszkał w domu, lecz w grobowcach.

Łk 8,27

Łukasz idzie za tą samą relacją i również mówi o jednym człowieku, dokładając szczegóły o ubraniu i miejscu zamieszkania. Obaj kończą scenę tak samo: uwolniony prosi, żeby móc zostać, i zostaje odesłany z zadaniem.

A gdy wsiadł do łodzi, prosił go ten, który był opętany, aby mógł przy nim zostać. Lecz Jezus mu nie pozwolił, ale powiedział: Idź do domu, do swoich, i opowiedz im, jak wielkie rzeczy Pan ci uczynił i jak się nad tobą zmiłował. Odszedł więc i zaczął w Dekapolu opowiadać, jak wielkie rzeczy Jezus mu uczynił. I wszyscy się dziwili.

Mk 5,18-20

To zakończenie jest w relacji Marka i Łukasza osobno zapisane, a u Mateusza go nie ma. Różnica dotyczy więc nie tylko liczby, ale i tego, ile miejsca scena zajmuje: u jednego ewangelisty to krótka wzmianka po drodze, u dwóch pozostałych osobne opowiadanie z imieniem, rozmową i posłaniem.

Dlaczego kraina raz jest gerazeńska, a raz gadareńska?

Warto zauważyć drugą rozbieżność, o której zwykle się nie wspomina. Uwspółcześniona Biblia Gdańska nazywa tę krainę u Mateusza ziemią Gerazeńczyków, a u Marka i Łukasza ziemią Gadareńczyków. Nie jest to niedopatrzenie tłumaczy — takie różnice występują w rękopisach greckich i przekład je odwzorowuje. Dla czytelnika oznacza to, że w tej jednej scenie różnią się dwie rzeczy naraz: liczba ludzi i nazwa miejsca.

Ewangelia Nazwa krainy w UBG
Mateusz ziemia Gerazeńczyków
Marek ziemia Gadareńczyków
Łukasz ziemia Gadareńczyków

Jak tłumaczy się różnicę między jednym a dwoma opętanymi?

Jeden z dwóch

Najczęstsze rozwiązanie: opętanych było dwóch, a Marek i Łukasz opowiadają o tym, który wystąpił na pierwszy plan — rozmawiał, prosił o pozwolenie pozostania przy Jeszui i został posłany z powrotem do swoich. Relacja o jednym nie zaprzecza istnieniu drugiego, bo nigdzie nie pada słowo, że był tylko jeden. Czego nie tłumaczy: nie wyjaśnia, dlaczego przy tak szczegółowej relacji drugi człowiek nie został wspomniany choćby raz. Marek podaje drobiazgi znacznie mniejszej wagi.

Skupienie na źródle relacji

Drugie wyjaśnienie mówi, że Marek pisał w oparciu o wspomnienie naocznego świadka, a wspomnienie porządkuje się wokół osoby, nie wokół statystyki. Czego nie tłumaczy: jest to hipoteza o powstaniu tekstu, a nie stwierdzenie tekstu. Wyjaśnia, dlaczego relacja mogła tak wyglądać, ale nie rozstrzyga, ile osób było.

Skłonność Mateusza do par

Trzecia obserwacja jest stylistyczna: Mateusz kilkakrotnie podaje dwie osoby tam, gdzie pozostali ewangeliści mówią o jednej. Dwaj ślepi pod Jerychem, dwaj ślepi wołający po drodze, dwaj opętani — układ powtarza się na tyle regularnie, że trudno uznać go za przypadek. Czego nie tłumaczy: zauważenie prawidłowości nie mówi jeszcze, w którą stronę ona działa. Równie dobrze może znaczyć, że Mateusz notował skrupulatnie to, co inni streszczali.

Czego nie wiemy

Nie wiemy, ilu ludzi wyszło wtedy z grobowców. Nie wiemy też, jak dokładnie nazywała się ta kraina ani po której stronie jeziora leżało miasto, do którego się odnosi. Żadna z tych niepewności nie dotyka tego, co wszystkie trzy relacje mówią zgodnie: człowiek albo ludzie, których nikt nie mógł związać, zostali uwolnieni, mieszkańcy poprosili Jeszuę, żeby odszedł, i odszedł. Różnica liczby jest prawdziwa i nie da się jej usunąć przez uzgodnienie brzmień. Da się natomiast pokazać, że żaden z tekstów nie zaprzecza drugiemu wprost — jeden mówi „dwaj”, pozostali nie mówią „tylko jeden”.

Zobacz też: Jeszua (Jezus) · Ewangelia (besora) · Marek — znaczenie imienia · Łukasz — znaczenie imienia · Mateusz — znaczenie imienia

AUTOR

Kamil Sasuła

Kamil Sasuła — badacz i pasjonat Pisma Świętego, twórca serwisu Odkryjbiblie.pl. Od lat zgłębia Biblię u samego źródła: hebrajskie i greckie znaczenia słów, kontekst historyczny oraz odkrycia archeologiczne potwierdzające karty Pisma.

Wszystkie wpisy autora