Ta sama scena została opisana trzy razy. Zgadza się miejsce, zgadza się przebieg, zgadza się zakończenie ze stadem świń. Nie zgadza się liczba ludzi, których Jeszua spotkał po wyjściu z łodzi — a w polskim tekście nie zgadza się także nazwa krainy.
Ilu opętanych opisuje Mateusz?
Kiedy przeprawił się na drugą stronę do krainy Gerazeńczyków, zabiegli mu drogę dwaj opętani, którzy wyszli z grobowców, tak bardzo groźni, że nikt nie mógł przechodzić tą drogą.
Mt 8,28
Co o tym człowieku zapisuje Marek?
A gdy on wyszedł z łodzi, zaraz wybiegł mu naprzeciw z grobowców człowiek mający ducha nieczystego.
Mk 5,2
Marek poświęca temu człowiekowi kilkanaście wersetów. Podaje, że mieszkał w grobowcach, że rozrywał kajdany, a przede wszystkim zapisuje rozmowę, której u Mateusza nie ma.
I zapytał go: Jak ci na imię? A on odpowiedział: Na imię mi Legion, bo jest nas wielu.
Mk 5,9
Jak tę samą scenę relacjonuje Łukasz?
A gdy wyszedł na ląd, zabiegł mu drogę pewien człowiek z miasta, który od dłuższego czasu miał demony. Nie nosił ubrania i nie mieszkał w domu, lecz w grobowcach.
Łk 8,27
Łukasz idzie za tą samą relacją i również mówi o jednym człowieku, dokładając szczegóły o ubraniu i miejscu zamieszkania. Obaj kończą scenę tak samo: uwolniony prosi, żeby móc zostać, i zostaje odesłany z zadaniem.
A gdy wsiadł do łodzi, prosił go ten, który był opętany, aby mógł przy nim zostać. Lecz Jezus mu nie pozwolił, ale powiedział: Idź do domu, do swoich, i opowiedz im, jak wielkie rzeczy Pan ci uczynił i jak się nad tobą zmiłował. Odszedł więc i zaczął w Dekapolu opowiadać, jak wielkie rzeczy Jezus mu uczynił. I wszyscy się dziwili.
Mk 5,18-20
To zakończenie jest w relacji Marka i Łukasza osobno zapisane, a u Mateusza go nie ma. Różnica dotyczy więc nie tylko liczby, ale i tego, ile miejsca scena zajmuje: u jednego ewangelisty to krótka wzmianka po drodze, u dwóch pozostałych osobne opowiadanie z imieniem, rozmową i posłaniem.
Dlaczego kraina raz jest gerazeńska, a raz gadareńska?
Warto zauważyć drugą rozbieżność, o której zwykle się nie wspomina. Uwspółcześniona Biblia Gdańska nazywa tę krainę u Mateusza ziemią Gerazeńczyków, a u Marka i Łukasza ziemią Gadareńczyków. Nie jest to niedopatrzenie tłumaczy — takie różnice występują w rękopisach greckich i przekład je odwzorowuje. Dla czytelnika oznacza to, że w tej jednej scenie różnią się dwie rzeczy naraz: liczba ludzi i nazwa miejsca.
Jak tłumaczy się różnicę między jednym a dwoma opętanymi?
Jeden z dwóch
Najczęstsze rozwiązanie: opętanych było dwóch, a Marek i Łukasz opowiadają o tym, który wystąpił na pierwszy plan — rozmawiał, prosił o pozwolenie pozostania przy Jeszui i został posłany z powrotem do swoich. Relacja o jednym nie zaprzecza istnieniu drugiego, bo nigdzie nie pada słowo, że był tylko jeden. Czego nie tłumaczy: nie wyjaśnia, dlaczego przy tak szczegółowej relacji drugi człowiek nie został wspomniany choćby raz. Marek podaje drobiazgi znacznie mniejszej wagi.
Skupienie na źródle relacji
Drugie wyjaśnienie mówi, że Marek pisał w oparciu o wspomnienie naocznego świadka, a wspomnienie porządkuje się wokół osoby, nie wokół statystyki. Czego nie tłumaczy: jest to hipoteza o powstaniu tekstu, a nie stwierdzenie tekstu. Wyjaśnia, dlaczego relacja mogła tak wyglądać, ale nie rozstrzyga, ile osób było.
Skłonność Mateusza do par
Trzecia obserwacja jest stylistyczna: Mateusz kilkakrotnie podaje dwie osoby tam, gdzie pozostali ewangeliści mówią o jednej. Dwaj ślepi pod Jerychem, dwaj ślepi wołający po drodze, dwaj opętani — układ powtarza się na tyle regularnie, że trudno uznać go za przypadek. Czego nie tłumaczy: zauważenie prawidłowości nie mówi jeszcze, w którą stronę ona działa. Równie dobrze może znaczyć, że Mateusz notował skrupulatnie to, co inni streszczali.
Czego nie wiemy
Nie wiemy, ilu ludzi wyszło wtedy z grobowców. Nie wiemy też, jak dokładnie nazywała się ta kraina ani po której stronie jeziora leżało miasto, do którego się odnosi. Żadna z tych niepewności nie dotyka tego, co wszystkie trzy relacje mówią zgodnie: człowiek albo ludzie, których nikt nie mógł związać, zostali uwolnieni, mieszkańcy poprosili Jeszuę, żeby odszedł, i odszedł. Różnica liczby jest prawdziwa i nie da się jej usunąć przez uzgodnienie brzmień. Da się natomiast pokazać, że żaden z tekstów nie zaprzecza drugiemu wprost — jeden mówi „dwaj”, pozostali nie mówią „tylko jeden”.
Zobacz też: Jeszua (Jezus) · Ewangelia (besora) · Marek — znaczenie imienia · Łukasz — znaczenie imienia · Mateusz — znaczenie imienia







