Jan opisuje wypędzenie handlujących ze świątyni w drugim rozdziale, a więc na samym początku publicznej służby. Mateusz i Marek opisują to samo w ostatnim tygodniu przed ukrzyżowaniem. Zarzut brzmi: to jedno wydarzenie, które ktoś przesunął w czasie.
Co o oczyszczeniu świątyni zapisuje Jan?
A ponieważ zbliżała się Pascha żydowska, Jezus poszedł do Jerozolimy. I zastał w świątyni sprzedających woły, owce i gołębie oraz tych, którzy siedzieli i wymieniali pieniądze. A zrobiwszy bicz z powrozków, wypędził wszystkich ze świątyni, także owce i woły, rozsypał pieniądze wymieniających i poprzewracał stoły. A do sprzedających gołębie powiedział: Wynieście to stąd, a nie róbcie z domu mego Ojca domu kupieckiego.
J 2,13-16 (UBG)
Co o tym samym zdarzeniu piszą Mateusz i Marek?
Wtedy Jezus wszedł do świątyni Boga i wypędził wszystkich sprzedających i kupujących w świątyni; poprzewracał stoły wymieniających pieniądze i stołki sprzedających gołębie. I powiedział im: Jest napisane: Mój dom będzie nazwany domem modlitwy, a wy zrobiliście z niego jaskinię zbójców.
Mt 21,12-13 (UBG)
Marek podaje to samo z dodatkowym szczegółem o przenoszeniu naczyń.
I przyszli do Jerozolimy. A gdy Jezus wszedł do świątyni, zaczął wyganiać sprzedających i kupujących w świątyni oraz poprzewracał stoły wymieniających pieniądze i stołki sprzedających gołębie. Nie pozwolił też, żeby ktoś jakiekolwiek naczynie przeniósł przez świątynię. I nauczał ich, mówiąc: Czyż nie jest napisane: Mój dom będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów? Lecz wy zrobiliście z niego jaskinię zbójców.
Mk 11,15-17 (UBG)
Czym poza czasem różnią się te dwa opisy?
Opisy różnią się treścią, nie tylko umiejscowieniem. U Jana pojawiają się woły i owce oraz bicz z powrozków — u synoptyków nie ma ani jednego, ani drugiego. U Jana pada zdanie o domu Ojca; u synoptyków cytat z proroków o domu modlitwy i o jaskini zbójców.
Czy ten dom, który jest nazwany moim imieniem, jest w waszych oczach jaskinią zbójców? Oto ja to widzę, mówi Pan.
Jr 7,11 (UBG)
Różni się także reakcja. U Jana pytają Go o znak, którym miałby to uzasadnić; u synoptyków kapłani szukają sposobu, żeby Go zabić. To dwie różne sytuacje, a nie dwa zapisy tej samej rozmowy.
Jest jeszcze szczegół u Marka, który sam w sobie tworzy odstęp czasowy w ostatnim tygodniu: dzień wcześniej Jeszua wszedł do świątyni, obejrzał wszystko i wyszedł, a wypędzenie nastąpiło nazajutrz.
I wjechał Jezus do Jerozolimy i wszedł do świątyni, a gdy obejrzał wszystko i nadszedł już wieczór, wyszedł z dwunastoma do Betanii.
Mk 11,11 (UBG)
Jan ze swojej strony wiąże swoją scenę z konkretną Paschą.
A ponieważ zbliżała się Pascha żydowska, Jezus poszedł do Jerozolimy.
J 2,13 (UBG)
| Szczegół | Jan | Mateusz i Marek |
|---|---|---|
| Zwierzęta | woły i owce | brak |
| Bicz z powrozków | jest | brak |
| Słowa Jeszui | dom mego Ojca | dom modlitwy, jaskinia zbójców |
Czy były dwa oczyszczenia świątyni, czy jedno?
Pierwsze: były dwa oddzielne wydarzenia, na początku i na końcu służby. Przemawiają za tym różnice w szczegółach i to, że ewangelia Jana notuje kilka Pasch, a więc obejmuje dłuższy okres niż relacje pozostałych. Czego nie tłumaczy: synoptycy nie wspominają o wcześniejszym zajściu, a Jan o późniejszym, choć obie strony miały powód, żeby je odnotować.
Drugie: to jedno zdarzenie, a Jan przesunął je do przodu ze względów kompozycyjnych, bo buduje swoją ewangelię wokół znaków i świąt. Czego nie tłumaczy: przy takim założeniu trzeba uznać, że Jan zmienił także szczegóły opisu, a nie tylko miejsce w narracji, i że dopisał bicz oraz zwierzęta.
Trzecie: synoptycy nie prowadzą ścisłej chronologii i grupują materiał tematycznie, więc pytanie o kolejność jest źle postawione. Czego nie tłumaczy: akurat w ostatnim tygodniu ich relacje są uporządkowane dzień po dniu, a Marek podaje nawet odstęp doby.
Za dwoma wydarzeniami przemawia jeszcze jedno, choć nie jest to argument z tekstu, lecz z sytuacji. Handel na dziedzińcu był przedsięwzięciem dochodowym i chronionym przez tych, którzy z niego żyli. Jednorazowe wypędzenie sprzedających nie kończyło procederu — po kilku dniach wszystko wracało na miejsce. Powtórzenie takiego wystąpienia po dwóch albo trzech latach jest zatem prawdopodobne, a nawet oczekiwane. Czego to nie dowodzi: prawdopodobieństwo sytuacyjne nie jest świadectwem, a Pismo nie mówi, ile razy do tego doszło.
Czego nie wiemy
Jest wreszcie różnica w tym, co zostało powiedziane. U Jana pada zarzut zamiany domu Ojca w miejsce handlu, czyli zarzut o charakter miejsca. U synoptyków pada zarzut cięższy, bo zaczerpnięty z proroka mówiącego o świątyni, w której ukrywają się przestępcy — a ten cytat postawiony w ostatnim tygodniu przed sądem nad miastem brzmi jak zapowiedź, nie jak upomnienie. Dwa różne słowa w dwóch różnych momentach służby pasują do dwóch wystąpień lepiej niż do jednego opisanego dwa razy.
Nie wiemy, czy takich wystąpień było dwa, czy jedno. Nie wiemy, dlaczego trzej ewangeliści milczą o wcześniejszym, a Jan o późniejszym. Nie wiemy, ile Pasch obejmuje służba opisana przez synoptyków, bo oni sami ich nie liczą. Zgodne w obu grupach tekstów jest to, co w tej scenie najważniejsze: handel prowadzony na dziedzińcu został przerwany przez człowieka, który nie miał do tego żadnego urzędu, i który uzasadnił to prawem gospodarza domu — a nikt Go wtedy nie powstrzymał.
Zobacz też: Jeszua (Jezus) · Ewangelia Jana · Mateusz — znaczenie imienia · Marek — znaczenie imienia







